Stelmet rozczarowuje wynikami

Ubiegłoroczny debiutant po wejściu na giełdę notuje wyraźnie mniejsze przychody i zyski. Obwinia za to Wielką Brytanię

Od debiutu giełdowego Stelmetu, producenta architektury ogrodowej, nie minął jeszcze rok, a kapitalizacja spółki zdążyła się już skurczyć o prawie jedną trzecią. Po ogłoszeniu wstępnych wyników za drugi kwartał tego roku (który w przypadku Stelmetu jest trzecim kwartałem roku finansowego) kurs spadał momentami o ponad 7 proc., choć utrzymuje się nieco powyżej historycznego minimum, osiągniętego w połowie lipca.

Rozczarowanie
Zobacz więcej

Rozczarowanie

Ubiegłoroczny debiutanta, kierowany przez Stanisława (z prawej) i Przemysława Bieńkowskich na razie rozczarowuje inwestorów

Brytyjski hamulec

W ciągu ostatnich trzech kwartałów — a więc od momentu poprzedzającego debiut giełdowy do końca czerwca — skonsolidowane przychody Stelmetu spadły o prawie 7 proc., do 425 mln zł, zysk operacyjny skurczył się o dwie trzecie, do 21 mln zł, a zysk netto spadł o połowę, do 23,7 mln zł. Winni? Według spółki przede wszystkim osłabiający się funt i słabsze warunki na rynku brytyjskim, ważącym najwięcej w przychodach Stelmetu. Słabsze warunki to między innymi... słabe wiatry w tym roku, które sprawiły, że potrzeba wymiany mebli ogrodowych na nowe była mniejsza. Ma być lepiej.

— Z uwagi na zjawiska niezależne od nas, takie jak duże osłabienie funta brytyjskiego wobec złotego oraz dostrzegalny niższy popyt na wyroby drewnianej architektury ogrodowej na rynku brytyjskim, w bieżącym roku obrotowym notujemy niższy poziom sprzedaży w Wielkiej Brytanii. Sądzimy, że sentyment konsumentów na Wyspach będzie się stopniowo poprawiał. Zakładamy, że w ujęciu wolumenowym spadek sprzedaży na rynku brytyjskim nie będzie się już pogłębiał, a począwszy od czwartego kwartału roku obrotowego 2016/17, widzimy szansę na odwrócenie negatywnych tendencji — mówi Piotr Leszkowicz, członek zarządu Stelmetu, cytowany w komunikacie spółki.

To nie pierwszy problem Stelmetu z walutami. Przypomnijmy, że w 2008 r. spółka po raz pierwszy wybierała się na giełdę, ale na przeszkodzie stanęły jej — oprócz kryzysu finansowego — opcje walutowe. Zobowiązania z ich tytułu przekraczały 120 mln zł, a spółka przez kilka lat dochodziła do siebie i restrukturyzowała zadłużenie, nim w 2016 r. ponownie pomyślała o debiucie giełdowym i zebrała od inwestorów ponad 180 mln zł.

Zawiedzione oczekiwania

Rekomendacje dla Stelmetu wydają dwa biura maklerskie: mBank i PKO BP. Oba banki stały za ubiegłoroczną ofertą publiczną. Oba wyceniają spółkę znacznie wyżej niż rynek. PKO BP w rekomendacji ze stycznia zaleca trzymanie akcji z ceną docelową 32 zł. mBank natomiast w połowie lipca zaktualizował rekomendację, obniżając cenę docelową z 33,8 do 30,5 zł, ale jednocześnie podniósł ją z „trzymaj” do „kupuj”.

— Wstępne wyniki Stelmetu w ostatnim kwartale są zgodne z oczekiwaniami na poziomie sprzedaży i o około 4-5 mln zł gorsze na wyniku EBIT oraz EBITDA od naszych prognoz. Podstawowe przyczyny to późniejsze wygaszenie drogiej produkcjiw zakładzie w Telford i powolne rozkręcanie się nowego zakładu w Grudziądzu. Spółka sprzedaje teraz zapasy zrobione na przełomie 2016 i 2017 r., które były obciążone wyższymi kosztami — ocenia Jakub Szkopek, analityk mBanku.

Analityk przyznaje, że na wyniku odbija się słabszy funt oraz ogólnie słabsza kondycja rynku brytyjskiego, na którym konsumenci ograniczyli zakupy, co tylko częściowo zrekompensowane zostało przez wolumenowy wzrost sprzedaży na rynku francuskim i niemieckim.

— Warto jednak zwrócić uwagę na to, że od następnego kwartału baza porównawcza będzie niższa, bo rok wcześniej spółka dokonała sporych odpisów, można więc oczekiwać mniejszych spadków. W kolejnych kwartałach spółce może pomóc wzrost bardziej efektywnej produkcji w Grudziądzu, a także mocniejszy zwrot w kierunku rynków francuskiego i niemieckiego — mówi Jakub Szkopek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stelmet rozczarowuje wynikami