Stena Line inwestuje, port zakasuje rękawy

Katarzyna Kapczyńska
08-02-2008, 00:00

Szwedzki przewoźnik wyda prawie 2 mld zł na promy, które mają pływać do Gdyni. Ta nie zasypia gruszek w popiele.

Szwedzki przewoźnik wyda prawie 2 mld zł na promy, które mają pływać do Gdyni. Ta nie zasypia gruszek w popiele.

To był dobry rok dla Steny Line, szwedzkiego przewoźnika promowego. Na trasie Karlskrona — Gdynia, obsługiwanej obecnie przez trzy jego jednostki, dynamika przewozów samochodowych sięgnęła 11 proc., frachtów 13,2 proc., a pasażerskich 3 proc. Ale Szwedzi liczą na więcej. Zapowiadają, że zainwestują 4 mld SEK (1,8 mld zł) w budowę nowoczesnych promów tzw. superferriers, które mają pływać na polsko-szwedzkiej linii. Myślą też o wprowadzeniu na tę trasę dwóch istniejących promów — Stena Hollandica i Stena Britannica.

„Wprowadzenie nowoczesnych jednostek oznaczałoby zwiększenie zdolności przewozowych o ponad 80 proc.” — napisała szwedzka firma w komunikacie.

Bez portu ani rusz

Inwestycje Szwedów mają jednak sens tylko wówczas, jeśli w infrastrukturę będą też inwestować porty. Zdobycie unijnego finansowania na inwestycje ułatwi nadanie przez Brukselę połączeniu Gdynia — Karlskrona statusu autostrady morskiej.

Gdyński port jest już zresztą bliski uzyskania unijnego wsparcia i przygotowuje się do inwestycji, które pozwolą na obsługę promów Steny Line, a także innych przewoźników.

— Na liście projektów w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko znalazły się trzy planowane przez nas inwestycje: budowa terminalu morskiego wraz z dostępem drogowym i kolejowym, rozbudowa infrastruktury portowej także z dostępem komunikacyjnym oraz modernizacja, czyli pogłębienie o 13,5 m kanału portowego — wylicza Przemysław Marchlewicz, prezes Portu Gdynia.

Trzeciej z wymienionych inwestycji nie było pierwotnie na liście, ale rzutem na taśmę została dopisana. Wartość inwestycji w modernizację kanału to 93,8 mln zł, rozbudowę infrastruktury — 76,2 mln zł. Najdroższy będzie nowy terminal — jego koszt to 314,4 mln zł, w tym fundusze unijne sięgną 239,3 mln zł. Jeśli nowy terminal ma obsługiwać nowe promy Steny Line, musi być gotowy w 2010 r.

— Mamy jeszcze dwa projekty, z którymi chcemy wystartować w konkursie o unijne pieniądze — ujawnia Przemysław Marchlewicz.

Pierwszy to budowa centrum logistycznego za 18 mln EUR (prawie 65 mln zł), drugi — inwestycje na Nabrzeżu Bułgarskim za 20 mln EUR (72 mln zł).

Zachodni wzór

Nowe projekty pozwolą poprawić wyniki, które i tak port może zaliczyć do udanych.

— W 1990 r. zatrudnialiśmy 8 tys. osób i przeładowywaliśmy 10 mln ton, a w 2007 r. zatrudnienie wyniosło 2 tys. osób, a przeładunki 17 mln ton, co stanowi 20-procentowy wzrost w stosunku do 2006 r. Jeszcze wiele pracy przed nami, porty zachodnie mają jeszcze wyższą wydajność — dodaje Przemysław Marchlewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stena Line inwestuje, port zakasuje rękawy