Stifel: Deflacyjny cykl właśnie dobiegł końca

Okres pogrążania się rynków w obawach przed deflację kończy się, a to powinno być dla inwestorów sygnałem do przeprowadzenia zdecydowanego przetasowania w portfelach, oceniają specjaliści banku inwestycyjnego Stifel.

Przełamanie oporu na wykresie wskaźnika S&P500
Wyświetl galerię [1/3]

Przełamanie oporu na wykresie wskaźnika S&P500 Bloomberg

Zmiana tendencji w kształtowaniu się relacji cen złota do srebra oraz przełamanie kluczowego oporu przez indeks giełdy nowojorskiej S&P500 mogą być zapowiedzią przełomu w zachowaniu inwestorów, napisali w comiesięcznej strategii specjaliści banku inwestycyjnego Stifel. Ich zdaniem fakt, że po pięciu latach gorszego zachowania srebro umacnia się względem złota oznacza, że inwestorzy przestali dyskontować wpadnięcie globalnej gospodarki w spiralę deflacyjną.

Oba metale to kruszce, jednak ze względu na zastosowania przemysłowe srebro korzysta na inflacyjnej poprawie koniunktury w globalnej gospodarce, a będące najbardziej tradycyjnym pieniądzem złoto – na deflacyjnej zapaści. Wraz z umocnieniem srebra na tle złota akcje z indeksu MSCI Emerging Markets powinny zacząć radzić sobie o wiele lepiej od wskaźnika giełdy nowojorskiej S&P500, a to dlatego że zachowanie relacji obu wskaźników jest zwykle ściśle skorelowane z zachowaniem relacji cen srebra i złota.

„[Dotychczas obserwowane] umacnianie się złota wobec srebra oznacza, że za złoto można kupić coraz więcej towarów przemysłowych, czyli że ceny tych towarów w złocie spadają, a to nic innego jak tylko definicja deflacji. Relacja cen srebra do złota wydaje się wybijać w górę i zobaczymy, czy to samo stanie się z relacją cen akcji na rynkach wschodzących i w USA” – czytamy w raporcie.


Relacja cen srebra do cen złota (linia biała) na tle relacji indeksu MSCI Emerging Markets do wskaźnika S&P500. Źródło: Bloomberg.

W najbliższych miesiącach odbicie cen surowców oraz indeksów giełd rynków wschodzących powinno być kontynuowane, jednak giełda nowojorska powinna wrócić do zaledwie powolnej hossy. Według Stifela ceny ropy brent sięgną w średnim terminie pułapu 49 USD za baryłkę. Indeks S&P500 powinien w miesiącach letnich wpaść w korektę, która będzie okazją do zajęcia pozycji na ostatnią falę trwającej od kryzysu finansowego hossy.

„Rynki aktywów ryzykownych ucierpiały w latach 2013-2015 na wygaszaniu przez Fed programów skupu obligacji oraz późniejszym rozejściu się polityki amerykańskiego i pozostałych głównych banków centralnych. Jednak ostatnie wybicie w górę indeksu S&P500 sugeruje, że Fed poszukuje sposobu na dobre, czyli nie prowadzące do deflacji, wyjście z nadzwyczajnych programów łagodzenia polityki” – napisali w raporcie specjaliści Stifela.


Przełamanie oporu na wykresie wskaźnika S&P500. Źródło: Bloomberg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu