
Odbicie na amerykańskich i chińskich rynkach krajowych już teraz przynosi korzyści liniom lotniczym, ale przewoźnicy w Europie utknęli w oczekiwaniu, aż wolniejsze rozpowszechnianie szczepionek pozwoli na zniesienie ograniczeń w podróżowaniu.
Francusko-holenderski holding lotniczy poinformował, że spodziewa się obsługiwać 50 proc. swojej przepustowości lotów sprzed pandemii w trwającym kwartale oraz od 55 do 65 proc. w okresie od lipca do września.
Strata operacyjna Air France-KLM w pierwszym kwartale wzrosła rok do roku z 818 mln do 1,18 mld euro. Przychody w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku spadły o 57 proc. do 2,16 mld euro. Zadłużenie netto wzrosło o 1,5 mld euro do 12,5 mld euro. 31 marca przewoźnik miał 8,5 mld euro w postaci płynności i dostępnych kredytów.
Grupa, która w zeszłym roku otrzymała pomoc finansową w wysokości 10,4 mld euro, w kwietniu pozyskała dodatkowy 1 mld euro dzięki emisji akcji. W jej wyniku francuskie państwo podwoiło swój udział w Air France-KLM do 28,6 proc.