Strażacy z Mjanmy mają kopę lat na spłatę długu

Rząd Mjanmy pożyczył od polskiego 50 mln EUR na wozy strażackie polskiej firmy WISS. Pieniądze odda za… 60 lat.

Wawrzaszek Inżynieria Samochodów Specjalnych (WISS) to największy polski producent samochodów specjalnych i sprzętu przeciwpożarowego. To właśnie od niego Mjanma (dawniej Birma) kupuje 75 wozów strażackich. Kilkanaście pojazdów już trafiło do południowoazjatyckiego odbiorcy, pozostałe mają dotrzeć jeszcze przed końcem roku. Do czasu wysłania ostatniego transportu, czego można się spodziewać we wrześniu lub październiku, przedstawiciele WISS nie chcą ujawniać szczegółów kontraktu. Wiadomo jedynie, że w ramach umowy firma z Bielska-Białej przeszkoliła w Polsce pożarników z Mjanmy. Przez sześć tygodni obsługi sprzętu uczyło się u nas 30 funkcjonariuszy.

NA KAŻDE WARUNKI:
Zobacz więcej

NA KAŻDE WARUNKI:

Samochody pożarnicze firmy WISS z Bielska-Białej sprawdziły się zarówno w strefie okołobiegunowej — na Islandii i Grenlandii, jakrównież równikowej — od Hondurasu poprzez Ghanę, Ugandę i Rwandę aż po Wietnam, Tajlandię i Malezję. Teraz pracować będą w podobnych warunkach w Mjanmie. Fot. WISS

Aby kupić sprzęt firmy WISS, władze Mianmy musiały zadłużyć się u polskiego rządu. Umowę kredytową w sprawie finansowania ochrony przeciwpożarowej podpisano w kwietniu zeszłego roku. Na jej podstawie — jak informuje „PB” Ministerstwo Finansów — Departament Straży Pożarnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Mjanmy pożyczył od Polski 50 mln EUR (ponad 210 mln zł). Oprocentowanie kredytu wynosi 0,15 proc. w skali roku, a okres jego spłaty obejmuje 60 lat (w tym pięć lat karencji). Pożyczka polskiego rządu jest elementem oficjalnego finansowego wspierania naszego eksportu i — dzięki preferencyjnemu finansowaniu — polskiej pomocy rozwojowej.

Sprzedaż zagraniczna stanowi bardzo ważną część przychodów firmy WISS. Działające od 30 lat przedsiębiorstwo, z racji specyfiki produkcji — jest wytwórcą specjalistycznych pojazdów, na bazie aut iveco, scania czy MAN, wykorzystywanych przez różne jednostki ratowniczo-gaśnicze, służby lotniskowe, policję i wojsko oraz służbę zdrowia — musi znaczą część produkcji eksportować. W 2006 r. zaczęło sprzedawać pojazdy Skandynawom, a potem stopniowo rozszerzało grono odbiorców. Dziś dostarcza pojazdy służbom ratowniczym w kilkunastu krajach Europy, m.in. w Bułgarii, Czechach, Danii, Estonii, Grecji, Niemczech, Rumunii czy Słowacji. Zdobywa również kontrakty w znacznie odleglejszych krajach, także w Azji Południowo-Wschodniej czy w Ameryce Południowej. Łączna wartość jego zagranicznych umów już dwa lata temu przekroczyła 130 mln EUR.

Firma szczyci się tym, że jej samochody dbają o bezpieczeństwo i sprawdzają się w skrajnie trudnych warunkach, m.in. na Grenlandii, w Hondurasie, Iraku czy w Tajlandii.

WISS rozwija się nie tylko organicznie, ale także poprzez przejęcia. Do grupy należy dziś m.in. skandynawski producent pomp pożarniczych Ruberg czy kupiony w 2015 r. niemiecki wytwórca samochodów ratowniczo-gaśniczych Thoma (obecnie WISS Thoma). Oprócz tego grupa ma oddziały w Czechach i w Niemczech. Zatrudnia ponad 1 tys. pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Strażacy z Mjanmy mają kopę lat na spłatę długu