Subaru ma ten sam problem co Nissan

Marek Druś, Bloomberg
aktualizacja: 27-10-2017, 06:20

Subaru pozwalało nieuprawnionym pracownikom kontrolować wyprodukowane auta tuż przed ich dostawą, dowiedział się nieoficjalnie Bloomberg.

Źródło agencji twierdzi, że wewnętrzne dochodzenie w firmie wykazało iż do kontroli aut w głównej fabryce firmy w Gunma wykorzystywani byli pracownicy, którzy dopiero zdobywali certyfikat pozwalający na to.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Gazeta Nikkei napisała, że władze Subaru wciąż nie zdecydowały, czy w związku z wykryciem nieprawidłowości wezwać nawet ok. 300 tys. aut do ponownej kontroli. Jeden z menedżerów firmy miał potwierdzić, że nieprawidłowości w kontroli trwały nawet od trzech dekad. Akcje Subaru staniały najmocniej od lipca na giełdzie w Tokio.

Tymczasem Nissan, od którego rozpoczęła się afera z nieprawidłowymi kontrolami końcowymi aut, miał pozwalać na takie praktyki od 1979 roku. To wynik dochodzenia, które przeprowadził zewnętrzny zespół pracujący nad wyjaśnieniem tej kwestii, dowiedział się nieoficjalnie Bloomberg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Subaru ma ten sam problem co Nissan