Supravis rozbuduje moce w Polsce i buduje je w Hiszpanii

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2026-01-19 15:00

Zmodernizowana za 60 mln zł fabryka w Bydgoszczy zwiększy moce produkcyjne i możliwości recyklingu. Natomiast budowana w Hiszpanii pomoże w ekspansji w Ameryce Środkowej i Południowej.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile i w co inwestuje Supravis
  • jak firma rozwija się w Polsce i za granicą
  • jakie ma plany na ekspansję
  • gdzie szuka celów do przejęcia
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Supravis, dostawca opakowań dla świeżej żywności, wyda 60 mln zł na modernizację i rozbudowę fabryki w Bydgoszczy. To pozwoli polskiej firmie dostosować się do unijnych wymogów dotyczących recyklingu opakowań, a także zwiększyć produkcję i eksport.

Recykling koniecznością

Na nową inwestycję rzędu 60 mln zł Supravis dostał wsparcie w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. Decyzję wydała Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Największą część budżetu, aż 40 mln zł, pochłonie zakup linii do produkcji folii wielowarstwowej z modułem MDO. Moduł umożliwia tworzenie opakowań monomateriałowych, które zastąpią trudne w recyklingu laminaty wielomateriałowe.

— Inwestycja nie tylko usprawni i zautomatyzuje wiele procesów, ale też zwiększy nasze możliwości w zakresie recyklingu zgodnie z regulacjami UE — mówi Michał Thomas, od ponad roku prezes Supravisu, mający 20-letnie doświadczenie w branży opakowań.

Recykling opakowań powoli staje się koniecznością, ale jest wyzwaniem dla producentów opakowań, szczególnie tych, którzy tworzą je dla branży spożywczej.

— W przypadku opakowań przeznaczonych do bezpośredniego kontaktu ze świeżą żywnością trzeba mocno uważać na materiały, które mogą mieć na nią wpływ – tłumaczy Michał Thomas.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych PPWR od 2030 r. opakowania muszą nadawać się do recyklingu. Nowa linia umożliwi Supravisowi wprowadzenie do oferty produktów, które spełnią restrykcyjne wymogi. Na początek firma chce wykorzystywać zaledwie 10 proc. jej możliwości, a potem zwiększać moce w zależności od zapotrzebowania rynku.

— Zakładamy, że z każdym rokiem ze względu na wymogi recyklingowe będzie ono rosło. Będziemy na to przygotowani — tłumaczy Michał Thomas.

Przez Hiszpanię do Ameryki

Dzięki nowej inwestycji możliwości produkcyjne Supravisu wzrosną o 40 proc.

— Ograniczymy też zużycie energii i zredukujemy liczbę odpadów technologicznych — mówi prezes.

Ponadto w ciągu trzech lat od jej zakończenia zaplanowanego na drugi kwartał 2027 r. eksport ma wzrosnąć o około 30 proc.

— Dzisiaj wciąż bardzo ważnym dla nas rynkiem jest Polska. To hub spożywczy i tutaj mamy jeszcze wiele do zrobienia. Chcemy jednak mocniej się rozwijać także za granicą — mówi Michał Thomas.

Obecnie 60 proc. produkcji firmy idzie na eksport. Ważnym rynkiem dla Supravisu jest Hiszpania, gdzie kilka lat temu przejął swojego dystrybutora Copack. Później kupił tam działkę, na której buduje fabrykę.

— To będzie kilka linii technologicznych na powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych. Planujemy zatrudnić tam 60 osób. Kupiliśmy dużą działkę, żeby w przyszłości móc fabrykę rozbudowywać — mówi prezes.

Fabryka ma być gotowa na początku 2027 r. Dzięki temu działający do tej pory w profilu handlowym Copack zamieni się w spółkę produkcyjną. Supravis planuje wysyłać tam produkty stworzone w bydgoskiej fabryce do ich przygotowania pod zapotrzebowanie klientów. Mają one trafiać do dużych producentów żywności. Docelowo z Hiszpanii Supravis będzie wysyłać swoje produkty do krajów Ameryki Południowej i Środkowej .

— Teraz nasze opakowania trafiają np. do Chile, jednak jadą tam kontenerami z Bydgoszczy. Hiszpania pozwoli nam wejść także na nowe rynki, m.in. Ameryki Środkowej. Rozmowy już się toczą — mówi Michał Thomas.

Dla Supravisu ważna jest także Skandynawia — w Danii np. działa spółka Supravis Nordic. Firma zamierza rozwijać się także w Niemczech, gdzie nie wyklucza inwestycji w produkcję. Wcześniej zapowiadała poszukiwanie celu do przejęcia na tym rynku.

Walka o wyższe marże

Supravis przewiduje, że przychody za 2025 r. sięgną 362,3 mln zł w porównaniu z 358,3 mln zł rok wcześniej, natomiast zysk netto 22 mln zł, o 6,1 proc. więcej niż w 2024 r.

— Obrót jest na zbliżonym poziomie, ale zysk wzrósł. Generalnie biznes opakowaniowy działa na niskich marżach. Walczymy o ich wzrost. Pomoże w tym m.in. automatyzacja procesów — mówi Michał Thomas.

Supravis należy do Pella Capital, rodzinnego holdingu z polskim kapitałem. Stworzył go Mateusz Gąsior, który w wieku 21 lat przejął od ojca Supravis i od początku chciał zbudować fundusz na modłę niemieckich rozwiązań, gdzie działa wiele holdingów rodzinnych. Dzisiaj w portfelu Pelli Capital oprócz Supravisu znajdują się niedawno przejęta spółka opakowaniowa Karton-Pak oraz dwie mniejsze spółki celowe, które będą budować nieruchomości w Warszawie i Bydgoszczy. Pella Capital rozgląda się za kolejnymi inwestycjami w Polsce i za granicą. Zakłada, że w końcu dekady należące do niej spółki wypracują miliard złotych obrotu rocznie.

Regulacje największym wyzwaniem

Polska branża opakowaniowa zwiększyła udział w eksporcie państw unijnych, choć odczuła negatywny wpływ dekoniunktury w kraju i całej UE po 2022 r. Ceną utrzymania konkurencyjności w warunkach słabszego popytu i silnej presji kosztowej było jednak pogorszenie marż i wyników finansowych — wynika z raportu Banku Pekao na temat branży opakowaniowej.

Wynik finansowy branży w 2024 r. był o 25 proc. niższy niż w roku 2022, a w pierwszym półroczu 2025 spadł o 34 proc., do najniższego poziomu od 2018 r. Rentowność netto spadła do 4,9 proc., najniżej od ponad dekady. Tylko w pierwszym półroczu 2025 spadek wyniku netto i wskaźników rentowności oraz pogorszenie sytuacji finansowej odnotowała większość segmentów. Nieźle z wyzwaniami kosztowymi radził sobie segment wyrobów z tworzyw sztucznych, którego wynik netto był podobny jak przed rokiem. Słabiej natomiast wypadł czołowy segment branży — produkcja opakowań z papieru, gdzie wynik netto spadł o 37 proc.

Ewa Kurek, analityk ESG w Banku Pekao, podkreśla, że wyzwaniem dla branży opakowań w najbliższych latach będzie wymagające otoczenie regulacyjne, szczególnie implementacja unijnego rozporządzenia PPWR, które znacząco podnosi wymogi w zakresie recyklatu, projektowania opakowań oraz ograniczania odpadów. Nowe regulacje wymuszają inwestycje w technologie sortowania i recyklingu, dostosowanie procesów produkcyjnych oraz zmianę portfela opakowań. Dla firm oznacza to wyzwania organizacyjne, technologiczne i kosztowe.

Możesz zainteresować się również: