Świat źle ocenił przekaz szefa Fedu

Inwestorzy z niecierpliwością oczekiwali na operację LTRO, ale to wystąpienie Bena Bernankego było wydarzeniem tygodnia

Wszystko przez środowe sprawozdanie Bena Bernankego przed kongresową Komisją ds. Usług Finansowych. Szef Fedu stwierdził, że ożywienie gospodarki amerykańskiej jest „nierównomierne i skromne w porównaniu z sytuacjami z przeszłości”. Był jednak mniej krytyczny niż miesiąc temu.

Szef Fedu zaskakuje

Wtedy oceniał, że ożywienie jest wręcz „frustrująco powolne”. Zasygnalizował, że stopy procentowe pozostaną bliskie zeru jeszcze przez prawie trzy lata i nie wykluczył kolejnej operacji dodruku pieniądza. Z tej ostatniej propozycji wycofuje się teraz rakiem. A właśnie na dalszy dodruk gotówki najbardziej liczyli inwestorzy.

W rezultacie notowania na światowych giełdach wyraźnie poleciały w dół. Dolar gwałtownie umocnił się wobec innych walut. Najwięcej straciły jednak metale szlachetne, które w środowisku bliskich zeru stóp procentowych czują się jak ryba w wodzie. Złoto potaniało o prawie 5 proc., najwięcej od września, a srebro zanotowało 6-procentową przecenę.

Stało się tak, ponieważ podwyżki kosztu pieniądza oznaczałyby, że bardziej konkurencyjne na tle lokat w złoto czy srebro stałyby się depozyty bankowe.

Wsparcie niepotrzebne

Paradoksalnie to ostatnie zapowiedzi Fedu, a nie działania EBC mogą być w średnim terminie pozytywnym sygnałem dla rynków akcji. Nowa linia kredytowa dla europejskich banków wprawdzie zmniejszy obawy przed powrotem kryzysu finansowego, jednak jej popularność świadczy o tym, że instytucje obawiają się braku dostępu do finansowania z rynku.

Niekorzystna reakcja rynku na zeznania Bena Bernankego może się okazać krótkotrwała. Choć zmalało prawdopodobieństworozpoczęcia kolejnej operacji skupu obligacji, to jednak jej przyczyną są poprawiające się fundamenty gospodarki amerykańskiej.

Stopa bezrobocia spadła najniżej od trzech lat, a w czwartym kwartale gospodarka rozwijała się najszybciej od półtora roku. Najlepsze od roku są także nastroje konsumentów.

Powrót do normalności

— Zapowiedzi szefa Fedu to niedźwiedzia odpowiedź na bycze bez wątpienia fundamenty gospodarcze. Odwrotnie jest z działaniami EBC. To bycza odpowiedź banku na niedźwiedzią sytuację gospodarczą — ocenia Greg Ip, komentator finansowy tygodnika „The Economist”.

Podkreśla też, że w normalnym ożywieniu zwyżkom na rynkach akcji sprzyja wzrost zysków spółek, a szkodzą rosnące stopy procentowe. Przyklejone do zera stopy procentowe Fedu zachwiały ostatnio tą drugą zależnością.

Lepiej jednak oswoić się z myślą, że wstrzymanie kolejnej rundy łagodzenia polityki Fedu to naturalna konsekwencja poprawy koniunktury gospodarczej za oceanem. Jeżeli gospodarka amerykańska na trwałe odbije się od dna, to pierwszą ofiarą takiego obrotu sytuacji będzie złoto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat źle ocenił przekaz szefa Fedu