Chociaż w piątek wieczorem agencje opublikowały wypowiedzi kilku członków Fed, którzy nieco kwestionowali mocno "gołębie" nastawienie rynku wobec obniżek stóp w 2024 r. (Williams, Bostic), to jednak nie miało to większego wpływu na rynkowe oczekiwania, ani też samego dolara. Ten dzisiaj rano mocno traci wobec walut Antypodów, które korzystają na fali lepszych nastrojów wokół Chin (dzisiaj PBOC wykonał spore operacje płynnościowe). Lepiej radzi sobie też euro po tym jak pojawiły się spekulacje (za agencją Reuters), która powołując się na swoje źródła w EBC podała, że bardzo trudno może być o decyzję ws. obniżki stóp procentowych przed czerwcem 2024 r. - przypomnijmy, że rynek oczekuje takiego ruchu już na początku marca. Na drugim biegunie mamy jena, który nieznacznie traci przed jutrzejszym komunikatem po posiedzeniu Banku Japonii.
Kalendarz jest ubogi. Za nami odczyt indeksu Ifo z Niemiec, który w grudniu wypadł gorzej cofając się do 86,4 pkt. Nie zaszkodziło to jednak euro, które bardziej żyje wspomnianymi spekulacjami wokół EBC. Po południu poznamy jeszcze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości (indeks NAHB).
EUR/USD - euro skorzysta na zmianie oczekiwań wobec EBC
Spekulacje wokół ruchów EBC stoją za lekkim podbiciem EUR/USD w poniedziałek rano. Rynek zaczyna przerzucać swoje oczekiwania wobec terminu pierwszej obniżki stóp po tym, jak źródła w EBC miały powiedzieć agencji Reuters, ze szanse na obnizkę stóp przed czerwcem 2024 r. są niewielkie. W efekcie obecnie na rynku oczekuje się, że pierwsza obniżka stóp będzie mieć miejsce nie w marcu, a w kwietniu.
Zwyżkę euro nieco zahamowały słabsze dane Ifo z Niemiec. Nastroje w tamtejszym biznesie są gorsze, co wpisuje się w nie najlepsze perspektywy dla tamtejszej gospodarki na przyszły rok. Niemniej wydaje się, że nie zahamuje to perspektyw powrotu EUR/USD w stronę 1,10 do końca tego tygodnia.


