Szajka ukradła 700 kilogramów srebra z huty szkła

PAP
25-03-2008, 19:49

12 osób zostało oskarżonych o udział w  kradzieży około 700 kg czystego srebra z huty szkła Guardian w Częstochowie w  grudniu 2005 r. Kruszec był warty ponad pół miliona złotych.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu. "Aktem oskarżenia objętych zostało 12 osób: trzej pracownicy huty, którzy dokonali kradzieży i zostali do tej sprawy aresztowani, a także ich pomocnicy i paserzy" - poinformował PAP we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Romuald Basiński.

Nadal poszukiwany jest uważany przez policję za głównego organizatora kradzieży 32-letni Krzysztof Ciwiński. Według Basińskiego, mimo jego nieobecności wśród oskarżonych, materiał dowodowy zgromadzony przeciw jego wspólnikom jest kompletny i dobrze obrazuje mechanizm przestępstwa.

Wykonane z niemal czystego srebra (próba 99,98) blachy o wielkości 3,71 na 2,4 metra i wadze 167 kilogramów każda są w hucie szkła używane w procesie technologicznym - jako elektrody. W hucie Guardian blachy były trzymane w zamykanym i chronionym magazynie.

Według prokuratury, do kradzieży blach doszło w dwóch etapach. Złodzieje włamali się do magazynu i najpierw skradli jedną blachę. Później, wykorzystując przestój w zakładzie podczas organizowanego przez pracodawcę 24 grudnia spotkania wigilijnego - 3 kolejne.

Wiedząc, że w czasie przerwy świątecznej nikt do magazynu nie będzie zaglądał, a jednocześnie nie mając w tym czasie sposobności do wywozu ciężkich blach z terenu huty, złodzieje ukryli swój łup w kontenerach na odpady, w których kilka dni po Nowym Roku go wywieźli.

Aby nikt nie odkrył kradzieży za wcześnie, sprawcy odwrócili uwagę dopuszczając się sabotażu. Uszkadzając urządzenia zatrzymali proces technologiczny wytopu szkła, czym spowodowali kilkadziesiąt tysięcy złotych dodatkowych strat dla zakładu.

Po wywiezieniu blach z terenu huty, zostały one pocięte i dalej sprzedane za około połowę rzeczywistej wartości na rynek jubilerski. W takiej formie srebro trafiło m.in. do zatrzymanego w tej sprawie 49-letniego częstochowianina, który przetwarzał surowiec na wyroby jubilerskie w swoim zakładzie.

Główni podejrzani, decyzją sądu przebywający w areszcie 28-letni Krzysztof S., 33-letni Sebastian Z. oraz 35-letni Wojciech M. odpowiadają za kradzież, za co grozi im do 10 lat więzienia. Pozostali zatrzymani w wieku od 30 do 49 lat, będą odpowiadać za paserstwo i składanie fałszywych zeznań - za co może im grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

W toku postępowania udało się odzyskać bardzo niewiele skradzionego materiału. Jednak według prokuratury straty częściowo uda się pokryć z zabezpieczonego na poczet kar mienia oskarżonych o dużej wartości. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Szajka ukradła 700 kilogramów srebra z huty szkła