Szarża Talanksa na Polskę

Niemiecki ubezpieczeniowy gigant dzięki 1 mld EUR może rzucić wyzwanie PZU. Wygrał wyścig po Wartę.

Jeszcze dwa miesiące temu niemiecki Talanx był na polskim rynku ubezpieczeniowym średniakiem. Posiadał dwa towarzystwa, działające pod marką HDI, które zajmowały w segmencie życiowym i majątkowym miejsca pod koniec pierwszej dziesiątki. Wystarczył niecały 1 mld EUR, by w krótkim czasie stał się drugim — po PZU — graczem na rynku. W połowie grudnia za nieco ponad 200 mln EUR Talanx kupił od Getin Holdingu pakiet kontrolny w TU Europa. Dodatkowo jednym z warunków transakcji było nabycie przez towarzystwo 51 proc. akcji w innym z ubezpieczycieli ze stajni Leszka Czarneckiego — Open Life. W piątek Niemcy zadziwili rynek, wygrali wyścig po Wartę — drugą co do wielkości grupę ubezpieczeniową w Polsce. Zapłacą belgijskiej grupie KBC 770 mln EUR (3,3 mld zł). Ceną zmiażdżyli konkurencję: austriacki VIG, szwajcarski Zurich oraz włosko-czeskie Generali.

— Pozostali gracze dawali za Wartę znacznie mniej, bo około 600 mln EUR — mówi nam osoba zbliżona do transakcji. Niemcy w krótkim czasie stworzyli grupę, która już może porównywać się z liderem rynku — PZU.

Według danych KNF, po trzech kwartałach 2011 r. HDI, Warta i Europa zebrały łącznie 7,3 mld zł składek. Do tego Open Life w 2011 r. wypracował ponad 600 mln zł. Dla porównania: PZU miało 14,1 mld zł przypisu.

— Talanx wykorzystał słabość innych ubezpieczycieli w Europie, wywołaną kryzysem zadłużeniowym w strefie euro i w błyskawicznym tempie kupił sporą część polskiego rynku — zauważa przedstawiciel jednego z dużych ubezpieczycieli. — Zakup Warty przez Talanksa to dobra wiadomość dla firmy. Transakcja znacząco wzmacnia naszą pozycję na rynku — twierdzi Jarosław Parkot, prezes Warty. Konkurencja bardzo spokojnie podchodzi do mocnego wejścia Niemców. Przedstawiciele największych ubezpieczycieli oceniają, że zakup Warty przez Talanksa szybko nie wstrząśnie rynkiem.

— Nie spodziewam się dramatycznych zmian, a szczególnie presji cenowej. Dużo będzie zależało od polityki Talanksa. Dotychczas cechował ja stabilny rozwój bez szukania możliwości wzrostu za każdą cenę — uważa Witold Jaworski, wiceprezes PZU. Dodaje, że połączona Warta i HDI stanie się dużym graczem na rynku. Jednak przypomina, że będzie to skala podobna do tej, którą Warta miała kilka lat temu. Wejście do ubezpieczyciela niemieckiego inwestora oznacza spokojny sen zarządu Warty. Stworzony przez Jarosława Parkota zarząd jest bowiem pozytywnieoceniany przez nowego właściciela.

— Bardzo się cieszymy z możliwości współpracy z obecnym zespołem, który według nas wykonuje doskonałą pracę — mówi Herbert Hass, prezes grupy Talanx. Otwarta natomiast pozostaje kwestia, jak szybko uda się osiągnąć synergie między siedmioma polskimi spółkami. Europa i Open Life mają silną pozycję w segmencie życiowym i na rynku bancassurance. Natomiast Warta to trzeci gracz na rynku majątkowym z silną pozycją w komunikacji. W życiówce jest nadal mocno uzależniony od współpracy z należącym do KBC Kredyt Bankiem (będzie kontynuowana). Do tego należy doliczyć HDI, której profil działalności jest zbliżony do Warty.

— Podstawowe synergie, np. sprzedażowe, można osiągnąć w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy. Jednak osiągnięcie synergii jako grupa może zająć nawet kilka lat — twierdzi Dominik Olszewski, partner w Saski Partners. Po zamknięciu transakcji, co ma nastąpić w drugiej połowie roku, Talanx będzie miał 70 proc. udziałów w Warcie, a japońskie Meiji Yasuda, z którym od roku łączy go biznesowy sojusz, 30 proc. Celem egzotycznego małżeństwa jest ekspansja na rynku ubezpieczeniowym w Europie Środkowej oraz w Ameryce Łacińskiej, a akwizycje w Polsce są pierwszymi dziećmi.

— Dzięki zakupowi Warty w coraz większym stopniu uczestniczymy w dynamicznym rozwoju polskiego rynku, co przybliża nas do osiągnięcia strategicznego celu, jakim jest wzrost na rynkach zagranicznych — podkreśla Torsten Leue, prezes Talanx International.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy