Czytasz dzięki

Szczyt na dolarze w zasięgu wzroku

Pojawiają się warunki do zakończenia umocnienia dolara, niekorzystnego dla aktywów powiązanych z globalnym wzrostem gospodarczym

Październik, który zamknął się 1,9-procentową przeceną indeksu mierzącego wartość dolara wobec innych głównych walut, był dopiero drugim miesiącem jego osłabienia w ciągu ostatnich dziesięciu. Dobra passa głównej waluty światowych rezerw może jednak dobiegać końca, bo odzyskiwanie sił przychodzi dolarowi z coraz większym trudem.

We wtorek za dolara płacono 3,87 zł, o 3,8 proc. mniej niż na 2,5-letnim szczycie z początku października, a skala osłabienia od analogicznego szczytu siły wobec euro sięga 1,8 proc. Dolar tracił na globalnych rynkach, po tym jak w poniedziałek na spotkaniu między prezydentem Donaldem Trumpem a szefem Fedu Jerome’em Powellem (nie dochodzi do nich często) omawiano kwestie związane z utrzymującą się siłą amerykańskiej waluty, a przeszkodzić w tym nie zdołały doniesienia chińskiego korespondenta CNBC, że w Pekinie panuje pesymizm co do dalszego przebiegu negocjacji handlowych z USA.

Zmiana układu

Obecna fala umocnienia dolara liczy już 21 miesięcy, a głównym czynnikiem wspierającym amerykańską walutę były napięcia handlowe, na które USA okazały się mniej podatne od pozostałych gospodarek. Wbrew obawom przed recesją amerykański wzrost wyróżniał się na tle świata in plus, a negatywny wpływ, jaki na dolara wywierały obniżki stóp Fedu, równoważony był jednoczesnym łagodzeniem polityki przez inne główne banki centralne. Jednak zdaniem rosnącej grupy ekspertów ten układ czynników zmienia się w kierunku niekorzystnym dla dolara.

— Z USA docierają symptomy spowolnienia, co widać chociażby po nastrojach konsumentów. To skłania nas do oczekiwania, że w 2020 r. Fed wróci do obniżek stóp. Właśnie one powinny przeważyć szalę na korzyść osłabienia dolara w najbliższych miesiącach — przewiduje Piotr Popławski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

— Amerykańska gospodarka z opóźnieniem dołącza do globalnego spowolnienia. To samo w sobie powinno osłabić dolara. Proces jego osłabienia może być jednak powolny — dodaje Przemysław Kwiecień, główny ekonomista w XTB.

Wzrost poza USA przyspieszy, płynność w dolarze się poprawi, a płynący do amerykańskich aktywów strumień kapitału portfelowego zacznie wysychać, przewidują specjaliści Morgana Stanleya, według których osłabienie dolara będzie jedną z głównych tendencji obserwowanych w na rynkach w 2020 r. Po tym jak we wrześniu doszło do największych od kryzysu finansowego zaburzeń na rynku pieniężnym w USA (niedobór płynności dolarowej chwilowo wyniósł oprocentowanie transakcji repo nawet do 10 proc.), Fed zmuszony był przejść do zwiększania bilansu, znanego przez inwestorów z czasów łagodzenia ilościowego (tzw. QE). Jeśli do tego dodać potencjalne zaostrzenie polityki EBC, które według spekulacji rynkowych może być skutkiem przejęcia sterów instytucji przez Christine Lagarde, to skutkiem może być koniec okresu, w którym relatywnie wyższe stopy procentowe i rentowności obligacji przyciągały kapitał do USA.

„Do tej pory dodatkową podaż pieniądza pochłaniały chcące zapewnić sobie na koniec roku dolarową płynność banki komercyjne. Jednak wraz z nadejściem nowego roku niedobór dolara może przejść w jego nadmiar” — piszą w raporcie stratedzy Morgana Stanleya pod kierunkiem Hansa Redekera.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Podobnego zdania są analitycy Standard Chartered, według których od 2011 r. szybkie zwiększanie się bazy monetarnej było trafną zapowiedzią umocnienia euro do dolara. Do tego dochodzi niepewność związana z czynnikami natury politycznej, w tym zwłaszcza wszczętą procedurą impeachmentu Donalda Trumpa i zaplanowanymina przyszły rok wyborami prezydenckimi, zauważają specjaliści brytyjskiego banku pod kierunkiem Steve’a Englandera.

Wiele niewiadomych

To duża zmiana w porównaniu z obecną sytuacją, bo przez wiele miesięcy ryzyko polityczne związane m.in. z brexitem, problemami Włoch, konfliktem handlowym czy wreszcie napięciami na Bliskim Wschodzie ciążyło walutom spoza USA, skłaniając inwestorów do lokowania w oferującym bezpieczeństwo dolarze. Taki scenariusz osłabienia dolara — tendencji, której często towarzyszy poprawa nastawienia inwestorów do aktywów cyklicznych oraz dobra koniunktura w globalnej gospodarce — jest jednak obciążony kilkoma niewiadomymi.

— Prognozy mówiące o silniejszym dolarze przekreślić mogłoby chociażby wejście strefy euro w recesję czy powrót USA do polityki podwyższania ceł — zaznacza Piotr Popławski z ING Banku Śląskiego.

Potencjalnym czynnikiem, który mógłby znacząco umocnić dolara, byłoby fiasko negocjacji handlowych między USA i Chinami. To właśnie doniesienia o postępach w nich napędzały październikową przecenę amerykańskiej waluty, a powrót do wojny handlowej uniemożliwiłby globalnej gospodarce wyjście ze spowolnienia. Tymczasem zdaniem Bank of New York Mellon nawet bez recesji na Starym Kontynencie euro może pozostać słabe. Jeśli gospodarka strefy euro pozostanie w trybie powolnego wzrostu, to z jednej strony z ciążącego euro dalszego łagodzenia polityki będzie mógł zrezygnować EBC, jednak z drugiej osłabnąć może presja na niemiecki rząd, by wprowadził pakiet stymulacji fiskalnej. To nie byłby korzystny scenariusz dla euro, bo właśnie w ekspansji fiskalnej bodźca do umocnienia wspólnej waluty upatrywała część ekonomistów.

Zdaniem Przemysława Kwietnia z XTB istotne osłabienie dolara będzie możliwe dopiero wtedy, gdy nadzieje na globalne ożywienie się zrealizują.

— Obecnie na rynku mamy do czynienia z dużą dozą optymizmu co do ożywienia, ale twarde dane wciąż tego nie potwierdzają. Aby dolar faktycznie zaczął się osłabiać, inne ważniejsze waluty musiałyby pokazać siłę. Tymczasem euro, funt czy waluty rynków wschodzących do tendencji wzrostowej zwykle potrzebują poprawy koniunktury w globalnej gospodarce — zauważa Przemysław Kwiecień.

Warunki konieczne

Słabszy dolar:

  • Przejście przez Fed do powiększania bilansu może wyznaczać początek polityki łagodniejszej na tle innych banków
  • Oznaki, że USA dołączają do globalnego spowolnienia
  • Ryzyko polityczne przestaje omijać USA

Mocniejszy dolar:

  • Brak potwierdzenia nadziei inwestorów na globalne ożywienie
  • Ryzyko fiaska negocjacji handlowych
  • Brak zdecydowania co do złagodzenia polityki fiskalnej na świecie (zwłaszcza w Niemczech)
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane