Szef BitMarketu usłyszał zarzuty

opublikowano: 12-09-2019, 22:00

Marcinowi A. grozi do 10 lat więzienia za doprowadzenie ponad 500 klientów giełdy do utraty 2,3 tys. bitcoinów, wartych ok. 100 mln zł.

W czwartek Prokuratura Okręgowa w Suwałkach, która nadzoruje śledztwo prowadzone przez Wydział do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, postawiła zarzut oszustwa Marcinowi A. To właściciel londyńskiej spółki zajmującej się obrotem kryptowalutami za pośrednictwem giełdy BitMarket. Śledztwo ruszyło 11 lipca 2019 r., chwilę po tym, jak lakonicznym komunikatem, zamieszczonym na stronie internetowej, spółka poinformowała klientów o bankructwie i nagłym zaprzestaniu prowadzenia działalności. Postępowaniu nadano numer: PO IV WOS 0610.104.2019. Olsztyńska policja badała, czy od połowy 2015 r. do 7 lipca 2019 r. doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów BitMarketu (przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. w związku z art. 294 § 1 k.k. w związku z art. 12 k.k.). W toku postępowania ustalono, że „od połowy 2015 r. do 7 lipca 2019 r. osoby zarządzające spółkami z siedzibą w Londynie i na Seszelach, które pełniły funkcję operatora tej giełdy, wprowadzały w błąd jej klientów z Olsztyna oraz innych miejscowości.” Swoim działaniem spółka spowodowała szkodę klientów giełdy o wartości co najmniej 2,3 tys. bitcoinów, czyli około 100 mln zł.

Przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10. Ponadto „Marcinowi A. zarzuca się, że w 2019 r. w Olsztynie, działając w imieniu spółki z siedzibą w Londynie, sprzedając innej osobie udziały w spółce, doprowadził ją do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 120 tys. zł, zapewniając nabywcę o braku zobowiązań i dobrej kondycji finansowej spółki, czym wprowadził go w błąd, gdyż w momencie sprzedaży nieuregulowane zobowiązania spółki sięgały 22.661.288 zł [przestępstwo przewidziane art. 286 par. 1 k.k. — red.]” — informuje Prokuratura Okręgowa w Suwałkach w komunikacie. Biuro prasowe prokuratury dodaje też, że ”po wykonaniu czynności z udziałem podejrzanego prokurator podejmie decyzję w przedmiocie stosowania środka zapobiegawczego”. Zastępca prokuratora okręgowego Anna Kolesińska- Soroka poinformowała w rozmowie z PAP, że „w czwartek lub piątek śledczy zdecydują o zastosowaniu środków zapobiegawczych w stosunku do podejrzanego”.

24098342-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Kryptonewsy
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE
Kryptonewsy
autor: Karolina Wysota
Wysyłany raz w miesiącu
Karolina Wysota
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w Prokuraturze Okręgowej w Olsztynie w poniedziałek złożył Wojciech Przyłęcki, wiceprezes giełdowego IQ Partners, o czym informowaliśmy na łamach „PB” 10 lipca 2019 r. w artykule „IQ Partners poślizgnęli się na kryptoparkiecie”. Na łamach dziennika informowaliśmy również, ze od zeszłegoroku fundusz szykował się do przejęcia BitMarketu. Jesienią przejął kontrolę nad estońską spółką Gyptrade, która była właścicielem domeny i znaku towarowego BitMarketu, ale nie była operatorem giełdy. Marcin A., dyrektor Kvadratco Services (operatora giełdy kryptowalut) i prezes Gyptrade, przekonywał w komunikacie przesłanym do redakcji „PB” w lipcu, że posiada niezbite dowody na wydarzenia, które doprowadziły do powstanie ujemnego salda środków.

„(…) Osoby faktycznie zarządzające wówczas giełdą, mając świadomość tej ogromnie trudnej sytuacji, zostawiły mnie samego z problemem ogromnego deficytu. Przez ostatnie 2 lata wraz z zespołem robiłem wszystko, aby wyprowadzić firmę z tej patowej sytuacji. Dziesiątki rozmów z inwestorami, spotkań i pomysłów rozwoju niestety nie przyniosły poprawy sytuacji. Galopujący wzrost kursu kryptowalut niejednokrotnie zmuszał nas do podejmowania niekorzystnych działań w celu utrzymania płynności giełdy. Do ostatnich dni żyłem nadzieją, że uda się uniknąć tej katastrofy setek klientów i mojej” — twierdził mężczyzna, który właśnie usłyszał zarzuty.

Wojciech Przyłęcki, wiceprezes IQ Partners zapewniał wówczas, że jego spółka nie wiedziała o problemach z płynnością kryptogiełdy i nie znała jej sytuacji finansowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy