Szefowie IT obawiają się terroryzmu

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 2007-12-05 00:00

Symantec opublikował raport na temat planów przywracania systemów informatycznych po awariach.

Badania na temat bezpieczeństwa IT

Symantec opublikował raport na temat planów przywracania systemów informatycznych po awariach.

Badanie wykonano na całym świecie. W jego ramach przeprowadzono 1088 wywiadów z szefami działów IT w dużych firmach (ponad 500 pracowników). Pięćdziesięciu pochodziło z Polski. Większość firm (91 proc.) ma plany przywracania systemów po awarii i wykonuje ich testy. Niestety, aż 48 proc. tych testów kończy się niepowodzeniem.

Czego się boją

Menedżerowie najbardziej obawiają się klęsk żywiołowych — 69 proc., ataku wirusów — 57 proc. oraz wojny lub terroryzmu — 31 proc. Większość planów zabezpieczeń opracowanych w 2007 r. obejmowała serwery baz danych, aplikację, pocztę e-mail oraz serwery sieci www. Mniej planów — środowisko komputerów stacjonarnych i przenośnych, biura zdalne, technologię mobilną oraz komputery pracowników zdalnych.

— Prawie jedna organizacja na dwie musiała częściowo lub w całości wykorzystać swój plan przywracania systemów po awarii. Najczęściej powodem były awarie modułów sprzętowych bądź oprogramowania — stało się tak w 22 proc. przypadków — mówi Piotr Nogaś z Symantecu.

Pięć skutków

Zdaniem ankietowanych, w Polsce istnieje pięć podstawowych negatywnych skutków awarii. Są to: wpływ na produkcyjność pracowników (72 proc.), lojalność klientów (70 proc.), reputację marki (54 proc.), konkurencyjność (46 proc.) i zmniejszenie zysków (40 proc.).

O ile Polacy dbają o własne bezpieczeństwo, o tyle mało interesują się sytuacją u swoich kluczowych dostawców. Aż 62 proc. firm w Polsce zakłada, że ich dostawcy dysponują wystarczającymi planami awaryjnymi. Jest to największy odsetek wśród badanych

Codzienne bolączki

Najczęstsze powody wdrażania w życie planów przywracania działania systemów:

22 proc. — awaria sprzętu lub oprogramowania,

16 proc. — katastrofy naturalne, np. pożary i powodzie,

15 proc. — zewnętrzne zagrożenia, takie jak wirusy lub atak hakerów,

10 proc. — problemy z zarządzaniem siecią,

9 proc. — katastrofa spowodowana przez ludzi, np. wojna lub terroryzm,

9 proc. — przypadkowe lub celowe działanie pracowników,

5 proc. — problemy przy zarządzaniu zmianami konfiguracji,

5 proc. — utrata lub wyciek danych.

Przy czym: 26 proc. firm musiało to robić z co najmniej dwóch powodów, a 12 proc. z co najmniej trzech.