Sześć pomysłów na obligacje

  • Emil Szweda
opublikowano: 27-04-2016, 22:00

Moda na obligacje korporacyjne wróciła z ogromną siłą. Dzięki sukcesom emitentów na rynku pierwotnym drożeją też obligacje na rynku wtórnym. Które z nich wybrać?

Ostatnie debiuty

Ghelamco (GHE0320, GHI0320)

Na Catalyst notowane są już obydwie marcowe emisje publiczne dewelopera, tak jak wszystkie emisje publiczne z 2015 r. oprocentowane na 4 pkt. proc. ponad WIBOR 6M. Catalyst wycenia papiery według wartości nominalnych, więc lepszy interes można zrobić, kupując emisje prywatne zapadające w kwietniu i lipcu 2018 r. (odpowiednio 5,4 i 5,8 proc. rentowności brutto przy krótszym okresie inwestycji).

Kruk (KRU0321)

To również publiczna emisja z marca tego roku. Kruk pozyskał z niej 65 mln zł, a popyt sięgnął 336 mln zł. Rynek wycenia papier na 100,8 proc., co daje 4,6 proc. rentowności brutto. Jest to najwyższa rentowność, jaką można osiągnąć na obligacjach Kruka. Najniższą daje seria zapadająca w marcu przyszłego roku (3 proc.), a rentowność kolejnych czternastu serii rośnie wraz z okresem do wykupu.

Na krótki termin

Lindorff (CAS1216)

Obligacje oprocentowane 4,95 pkt. proc. ponad WIBOR 6M (6,72 proc.) wyceniane są na Catalyst na 100,2 proc., ale kupić je można za 100,8 proc., nie czekając na odpowiedź sprzedającego. To dawałoby 5,1 proc. rentowności brutto i 3,2 proc. netto. Być może wyższy zysk netto uda się osiągnąć, czekając do rozpoczęcia ostatniego okresu odsetkowego (28 czerwca) — przy obecnej cenie byłoby to około 4 proc. netto (4,9 proc. brutto). Lindorff to dawny Casus Finance — jest solidnie zadłużony na tle innych windykatorów, ale ma też mocnego właściciela, a same obligacje warte są mniej niż 5 mln zł.

MCI Capital (MCI1216)

Także i te obligacje wejdą w czerwcu w ostatni okres odsetkowy. Ich oprocentowanie wynosi 4,5 pkt. proc. ponad WIBOR6M (6,27 proc.), a rynek wycenia je na 101,2 proc., co daje obecnie 4 proc. brutto i 2,2 proc. netto. Odkładając decyzję do 10 czerwca, można — przy tej samej cenie — osiągnąć 3 proc. rentowności netto.

Na trochę dłużej

Alior (ALR0421)

Jedna z większych niespodzianek ostatnich dni. Alior nie wystąpił o przedterminowy wykup serii emitowanej jeszcze przez Meritum Bank, a oprocentowanej na 5,8 pkt. proc. ponad WIBOR 6M. Po minięciu deadline’u notowania wyskoczyły ze 102,5 proc. do 109 proc., ale wciąż dają one 5,4 proc. rentowności brutto lub 3,9 pkt. proc. rzeczywistej marży ponad WIBOR 6M, a więc więcej, niż można było zarobić, biorąc udział w ostatnich publicznych emisjach Alior Banku (bank oferował 3,25 i 3,0 pkt. proc. marży) przy krótszym okresie inwestycji. Minusem jest nominał jednej obligacji ustalony na 10 tys. zł.

Bank Pocztowy (BPO0721 i BPO1022)

Emisje Alior Banku wywindowały notowania obligacji banku na rynku wtórnym, oferowanych w przeszłości z wyższą marżą. Być może ten sam efekt uda się uzyskać Bankowi Pocztowemu, który starsze serie podporządkowanych obligacji plasował z marżą 3,75-3,5 pkt. proc. Pocztowy ma ten sam rating co Alior (BB+ od Eurorating), jeśli uplasowałby obligacje na tych samych warunkach co Alior (3 pkt. proc. marży), notowania obu serii musiałyby wzrosnąć do 103,5-103 proc. (z obecnych 101,5-100 proc.), aby wyrównać rentowności z nową emisją. Niestety płynność tych serii jest śladowa, a nominał jednej obligacji to 10 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu