Szminka w prawie

Karol Jedliński
opublikowano: 19-05-2006, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Prawo to jej żywioł, choć prasa pyta ciągle o życie osobiste. Cherie Booth zaś z sukcesami rozwija swoje życie zawodowe.

Od 1997 r., kiedy to Tony Blair został premierem Wielkiej Brytanii, doktor prawa Cherie Booth jest na ustach całego kraju. Miejscowa prasa, słynąca ze swej dociekliwości, nie ma jednak z żony Blaira wiele pożytku. Niechętnie bowiem rozmawia ona z dziennikarzami, a jeśli, to trudno namówić ją na zwierzenia o życiu osobistym. A to, jak sama powiedziała na antenie CNN, jest rozdwojone. Nawet roztrojone.

Ulubiona twarz

Z jednej strony Cherie Booth Blair — matka czwórki dzieci, sama przygotowująca im śniadania. Z drugiej Cherie Blair — żona polityka, zaangażowana w działalność charytatywną. No i autorytet prawny Cherie Booth, współwłaścicielka londyńskiej kancelarii Matrix Law. Od 11 lat szczyci się tytułem Queen Counsel (doradcy królowej), przyznawanym najlepszym brytyjskim prawnikom.

W Polsce wystąpi w tej ostatniej roli, którą chyba lubi najbardziej. Bo jak nie ukrywa, jest po trosze feministką, która ceni w sobie to, co sama osiągnęła. Przekonuje, że pozycja męża to dla niej szansa na wykorzystanie wiedzy i umiejętności, ale nie na zdobycie pozycji. Pracuje na nią już od 30 lat, kiedy to z najwyższym wynikiem w historii ukończyła prawo na prestiżowej London School of Economics. Potem, z konsekwencją, wspinała się na zawodowe szczyty, umiejętnie łącząc to z życiem rodzinnym. Obecnie, na stronie internetowej kancelarii Matrix Law, obok nazwiska Booth, widnieje długa lista obszarów prawa, w których specjalizuje się ta wzięta prawniczka.

Czego tu nie ma — mediacja, prawo UE, handlowe, administracji lokalnej, regulacje w sporcie, mediach czy edukacji oraz prawa człowieka.

Dynamiczny fachowiec

Trudno się więc dziwić, że roczne dochody 52-letniej Mrs Booth sięgają 250 tys. funtów. Jej mąż zarabia 175 tys. rocznie. Booth znana jest z dynamiki i przebojowości. Złośliwi zarzucają jej, że czasem za często szepce mężowi do ucha. Jak przekonuje, jej wpływ na Tony’ego Blaira, wynika... z jego pasywności.

— Jeśli ktoś ma w naszym domu wymienić bezpiecznik, to będę to ja. Co nie znaczy, że jestem elektrykiem — zaznacza Cherie Blair.

Irytuje ją też dyskryminacja kobiet w zawodach prawniczych.

— Nie musicie się bać szminki w prawie — mówi kolegom po fachu.

Magazyn „Forbes” w ostatnim rankingu najbardziej wpływowych kobiet świata umieścił Cherie Booth na 62. miejscu. Za Joanne Rowling, ale przed królową Elżbietą II.

okiem eksperta

Aktywna, rozrzutna i ceniona

Cherie Booth brytyjska prasa traktuje czasami złośliwie. Jest np. atakowana za sumy, jakie na koszt podatników zostawia u fryzjera. Z drugiej strony opinia publiczna niezwykle ceni ją jako kobietę, która jest poważana w swojej profesji i znakomicie łączy tę funkcję z rolą matki czwórki dzieci i kochającej żony. Cherie Booth jest aktywna nie tylko zawodowo — wspiera wiele organizacji i akcji charytatywnych — i robi to nie dla poklasku, ale dla dobra sprawy.

Stan Szecowka

redaktor naczelny tygodnika „The Clifton Chronicle”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane