Indeksy amerykańskich rynków akcji wzrosły szósty raz z rzędu. Inwestorzy nie
przejęli się wyśrubowanym poziomem cen, ani wiadomością o wyższej niż oczekiwano
liczbie tzw. nowych bezrobotnych i niższej od prognoz produkcji przemysłowej.
Nastroje poprawiły wzrosty wskaźników aktywności przemysłu przetwórczego w
regionach Nowego Jorku i Filadelfii, a także indeksy rynku nieruchomości
mieszkaniowych. Z 10 głównych segmentów S&P500 najmocniej, o 0,9 proc.
drożały spółki z kategorii przemysłowych. Przyczynił się do tego głównie
UPS, który miał lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne, a także podwyższył
prognozę roczną. Akcje spółki były najmocniej drożejącym komponentem S&P500.
Drugi pod względem wielkości wzrost zanotowały akcje spółek IT. Tu wśród
najmocniej drożejących znalazły się m.in. Yahoo!, AMD i Intel. Ten ostatni
notował największy wzrost kursu spośród blue chipów ze średniej Dow Jones. Akcje
AMD drożały przed publikacją wyników kwartalnych po sesji, podobnie jak papiery
Cisco Systems. O ile w przypadku AMD oczekiwania zostały spełnione, w przypadku
drugiej ze spółek okazało się, że optymizm był przedwczesny. Wyniki rozczarowały
i akcje Google taniały w handlu posesyjnym. Najsłabszymi w czwartek segmentami
S&P500 były finansowy (-0,5 proc.), dóbr konsumpcyjnych i ochrony zdrowia
(po -0,25 proc.).
MD
Szósty wzrost z rzędu
Dow Jones rósł na zamknięciu o 0,2 proc., Nasdaq o 0,4 proc., a S&P500 o niespełna 0,1 proc. Wszystkie indeksy poprawiły tegoroczne maksima.