Telegram na wojnie z przestępczością. Durov zapowiedział zmiany

Oskar NawalanyOskar Nawalany
opublikowano: 2024-09-06 18:23

Pavel Durov, szef Telegramu, ogłosił w piątek, że firma zamierza odpowiedzieć na krytykę dotyczącą moderacji treści i usunąć niektóre funkcje, które były wykorzystywane do nielegalnych działań – informuje agencja Reuters.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Durov, który w zeszłym tygodniu został objęty formalnym śledztwem we Francji w związku z wykorzystaniem Telegramu do przestępstw, takich jak oszustwa, pranie pieniędzy i rozpowszechnianie materiałów z wykorzystywaniem dzieci, ogłosił te zmiany w wiadomości do swoich 12,2 miliona subskrybentów na platformie.

"Choć 99,999 proc. użytkowników Telegramu nie ma nic wspólnego z przestępczością, to 0,001 proc. zaangażowanych w działalność przestępczą psuje wizerunek całej platformy, narażając na szwank interesy prawie miliarda użytkowników" – napisał szef aplikacji Telegram.

„Dlatego w tym roku jesteśmy zdeterminowani, aby sprawić, by moderacja na Telegramie przestała być powodem do krytyki, a stała się powodem do uznania” – dodał rosyjski przedsiębiorca.

Durov poinformował, że Telegram zablokował możliwość dodawania nowych treści do niezależnego narzędzia do blogowania, które było wykorzystywane przez anonimowe osoby do nielegalnych działań. Dodał również, że usunięto mało popularną funkcję „ludzie w pobliżu”, która miała problemy z botami i oszustami. Zamiast tego wprowadzono nową funkcję, która wyświetla sprawdzone, legalne przedsiębiorstwa znajdujące się w pobliżu użytkowników.

Zmiany te są pierwszymi ogłoszonymi przez Durova od momentu jego aresztowania w zeszłym miesiącu we Francji, gdzie był przesłuchiwany przez cztery dni, zanim został objęty formalnym śledztwem i zwolniony za kaucją.