To będzie rok pełen gospodarczych wyzwań

opublikowano: 01-01-2018, 22:00

Inwestycji, pracowników, stabilizacji otoczenia regulacyjno-podatkowego, lepszych relacji z UE — życzą Polsce ekonomiści na 2018 rok

Na zegarze mierzącym osiągi polskiej gospodarki w 2017 r. 31 grudnia ma wybić 4,4 proc. Taką roczną dynamikę wzrostu PKB wskazuje mediana prognoz 12 banków, które wzięły udział w ankiecie „Pulsu Biznesu”. Jeżeli prognozy ekonomistów się ziszczą, będzie to najwyższe tempo wzrostu od dziesięciu lat. W 2018 r. wynik ma być nieco mniej spektakularny (szacunki ekspertów krążą wokół 4 proc.), ale w dużej mierze wskutek wysokiej bazy sprzed roku. Ten sam efekt dosięgnie zresztą konsumpcję prywatną, która mimo wszystko powinna utrzymać tytuł głównej siły napędowej naszej gospodarki. Wyraźnie przyspieszyć mają natomiast inwestycje — z 3,3 proc. w 2017 r. do 7,4 proc. w 2018 r. (dynamika roczna). Realizacja takiego scenariusza, czyli odejście od dyktatury konsumpcji i dostawienie do źródeł wzrostu gospodarczego inwestycyjnej nogi zrekompensowałoby nam z nawiązką słabsze tempo wzrostu. Sęk w tym, że prognozy inwestycji, głównie sektora prywatnego, są niepewne. Ciężko przewidywać zjawisko, które od dłuższego czasu zachodzi nieszablonowo. Inwestycje przedsiębiorstw są więc zarówno największą nadzieją, jak i wyzwaniem na 2018 r.

Nie bać się inwestowania

To, jak ważne miejsce w inwestycyjnym koszyku mają przedsiębiorstwa, uzmysławia Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao.

— Sektor publiczny, w którym już teraz widać wyraźne ożywienie, odpowiada za około 20 proc. łącznych inwestycji w gospodarce, natomiast sektor przedsiębiorstw — za około 55 proc. Wyłącznie siłami sektora publicznego łączne inwestycje nie będą więc w stanie wyraźnie przyspieszyć — podkreśla ekspert. W dyskusji o inwestycjach nie chodzi jednak tylko o liczby i dynamikę, ale także o to, że potrzebujemy ich fundamentalnie.

— Fundamentalnie, bo już teraz mamy do czynienia z bardzo wysokim wykorzystaniem mocy produkcyjnych, a dane Eurostatu wskazują, że Polska należy do krajów o najwyższym stopniu amortyzacji istniejącego majątku wytwórczego. Jeśli do tego dołożyć wysoki poziom zysków, odkładanych na rachunkach bankowych, i niski poziom inwestycji sektora prywatnego w poprzednich latach, to mamy silne przesłanki, aby oczekiwać inwestycji. Do tego dochodzi rekordowo niski koszt kredytu, rosnące płace i problemy z pozyskiwaniem pracowników, co powinno dodatkowo wspierać inwestycje w automatyzację i robotyzację — tłumaczy Marcin Mrowiec. Pomiędzy teorią a praktyką jest jednak spory zgrzyt, bo w takim środowisku firmy działają już od dłuższego czasu — i jak nie inwestowały, tak nie inwestują. Dlaczego?

— Brakuje przede wszystkim stabilizacji otoczenia regulacyjno-podatkowego. To być może najważniejsze wyzwanie dla nowego premiera i rządu — przekonanie sektora prywatnego, że może liczyć na stabilizację reguł gry, a zmiany, które muszą być wprowadzane, będą dogłębnie i bez pośpiechu konsultowane — mówi ekonomista Banku Pekao. Kolejny smaczek to niejednoznaczny wpływ na inwestycje problemów z dostępem do pracowników. Deficyt siły roboczej może stać się katalizatorem dla automatyzacji procesów produkcji, ale też zniechęcać do inwestowania w coś, czego nie będzie miał kto obsługiwać. Ekonomiści PKO BP podkreślają, że automatyzacja, jako odpowiedź na pojawiające się napięcia na rynku pracy, będzie jednym z kluczowych wyzwań dla polskiej gospodarki w tym roku.

Poskromić rynek

Rynek pracy to kolejny gorący temat na 2018 r. To, jak poradzimy sobie z napięciami, a więc niedoborem pracowników i konkretnych kompetencji, a w konsekwencji rosnącymi żądaniami płacowymi, zaważy na losach całej gospodarki.

— Wyzwaniem będzie w szczególności pogodzenie presji płacowej z ograniczonymi możliwościami podniesienia cen produktów ze względu na dużą konkurencję — podkreśla Krystian Jaworski, starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Ekonomiści z Citi Handlowego zwracają uwagę na jeszcze jeden problem z tego obszaru: jak szybki wzrost PKB i coraz trudniejsze warunki na rynku pracy przełożą się na inflację.

— Wyzwaniem będzie także reakcja polskiej gospodarki i rynków finansowych na niskie realne stopy procentowe, gdyby RPP nie zdecydowała się na podwyżki w tym roku — mówi Cezary Chrapek, ekonomista Citi Handlowego. Prawie wszyscy respondenci ankiety „PB” spodziewają się takiego ruchu, ale mediana prognoz wskazuje na stosunkowo delikatny wzrost głównej stopy NBP — o 25 pkt. baz. W mocy pozostaje zatem problem budowy długoterminowych oszczędności w środowisku niskich stóp procentowych i wyzwań demograficznych, w szczególności rosnącej liczby emerytów, na który zwraca uwagę zespół z PKO BP.

Zapanować nad demografią

Marcin Mrowiec podkreśla, że wyzwaniem średnioterminowym dla naszej gospodarki, o którym trzeba dyskutować już teraz, jest właśnie dostosowanie do zmian demograficznych. Deficyt młodych osób źle wróży nie tylko rynkowi pracy, a w konsekwencji przedsiębiorstwom, ale także finansom publicznym i wydolności sektora ochrony zdrowia.

— Dobrze, abyśmy byli na to przygotowani nie tylko w scenariuszu kontynuacji silnego, 3-4-procentowego, wieloletniego wzrostu gospodarczego, ale także w scenariuszach mniej optymistycznych, a jednocześnie bardziej prawdopodobnych — dodaje Marcin Mrowiec.

Mądrze gospodarować

Co prawda o kondycji budżetu państwa w 2017 r. nie można powiedzieć złego słowa — przez dziesięć miesięcy w państwowej kasie była nadwyżka, zaledwie 2,4 mld zł pod kreską po listopadzie i realna była perspektywa około 30 mld zł w całorocznym rozrachunku (dwukrotnie mniej od ustawowego zapisu). Trzeba jednak pamiętać o tym, że z dobrej koniunktury gospodarczej i sukcesów w uszczelnianiu systemu podatkowego rząd zrobił użytek „tu i teraz”, w szczególności kierując potężny strumień pieniędzy na wydatki socjalne.

— Wyzwaniem na ten rok będzie utrzymanie takiego stanu finansów publicznych jak w ubiegłym, bo uszczelnienie systemu podatkowego nie będzie już raczej tak dynamiczne, a jednocześnie wzrosną wydatki publiczne, m.in. na Program 500+ oraz emerytury i renty w związku z obniżką wieku emerytalnego obowiązującą już cały rok — mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Dobrze pościelić

Istotny będzie także przebieg negocjacji dotyczących perspektywy unijnej na lata 2021-27. Ryzyko, że cząstka wydzielona dla nas z unijnego budżetu (do którego nie będzie dokładać się już Wielka Brytania) będzie mniejsza, jest niestety realne. Oliwy do ognia dolała niedawna decyzja Komisji Europejskiej o uruchomieniu wobec Polski art. 7 Traktatu o UE. To pochodna zastrzeżeń, jakie Unia zgłasza pod adresem reformy naszego wymiaru sprawiedliwości, która ma rzekomo godzić w naszą praworządność. W takich warunkach trzeba być realistą.

— Wyzwaniem będzie wypracowanie strategii minimalizującej negatywne efekty napływu skromniejszych funduszy UE w ramach kolejnej perspektywy finansowej, poprawa relacji między Polską a Komisją Europejską oraz działania na rzecz wypracowania jak najlepszej pozycji negocjacyjnej w UE — mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

 

Oto, co mówią analitycy

Źródło: ankieta „PB” wśród 12 banków — na wykresach mediany prognoz na lata 2017-18, dane z lat 2014-16, m.in. z GUS i SpotDaty 

WIKTOR WOJCIECHOWSKI, główny ekonomista Plus Banku 

W2018 r. polska gospodarka będzie prawdopodobnie rosła nieco wolniej niż w 2017 r., przede wszystkim z powodu efektu wysokiej bazy. Główną różnicą będzie jednak nie tyle tempo wzrostu, ile jego źródło. Większą rolę niż w 2017 r. zaczną odgrywać inwestycje, w szczególności sektora publicznego. Skala wzrostu nakładów na środki trwałe w sektorze prywatnym stanowi wciąż spory znak zapytania. Istotny wkład do wzrostu w dalszym ciągu będzie miała konsumpcja prywatna, ale ze względu na wysoką bazę statystyczną z tego roku tempo jej wzrostu będzie prawdopodobnie wolniejsze. Źródłem pozytywnego zaskoczenia może być dalsza poprawa koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych. Jeżeli tempo wzrostu w strefie euro będzie wysokie, dynamika PKB Polski w przyszłym roku wcale nie musi być gorsza od tegorocznej. 

MONIKA KURTEK, główna ekonomistka Banku Pocztowego 

Konsumpcja gospodarstw domowych jest główną siłą napędową polskiej gospodarki i należy się spodziewać, że w 2018 r. nią pozostanie. Gospodarstwa domowe odnotowują wyraźną poprawę sytuacji finansowej, do czego przyczyniają się coraz lepsza (z punktu widzenia pracownika) sytuacja na rynku pracy i transfery w ramach programu Rodzina 500+. Żaden z tych dwóch czynników nie zniknie w 2018 r. — co więcej, każdy z nich może jeszcze bardziej zachęcać do konsumpcji. Spodziewam się dalszego przyspieszenia tempa wzrostu płac, a z prognoz resortu finansów wynika, że w ramach programu 500+ do rodzin z dziećmi trafi ponad 24 mld zł, tj. o około 1,3 mld zł więcej niż w 2017 r. Dynamikę konsumpcji zmniejszać mogą efekty statystyczne i do pewnego stopnia przewidywana wyższa niż w ubiegłym roku inflacja, ale wciąż przekraczać będzie ona 4 proc. Utrzymujący się wysoki poziom konsumpcji odzwierciedlać będzie także wysoka dynamika sprzedaży detalicznej towarów. 

ALEKSANDRA ŚWIĄTKOWSKA, ekonomistka BOŚ Banku 

Ubiegłoroczne dane o nakładach inwestycyjnych w sektorze publicznym wspierają tezę o solidnym przyspieszeniu inwestycji w tym segmencie w 2018 r. Zakładamy także odbicie inwestycji sektora przedsiębiorstw, za czym przemawia dobra sytuacja popytowa, wysoka skala wykorzystania mocy wytwórczych i podejmowanie projektów współfinansowanych z funduszy UE. Mimo to ryzyko, że odbicie nie nastąpi, jest spore — nigdy nie mieliśmy do czynienia z sytuacją utrzymującego się solidnego wzrostu popytu, stabilnego wzrostu wyników finansowych firm i tak słabych danych dotyczących inwestycji przedsiębiorstw jak w latach 2016-17. 

KAROL KLIMAS, ekonomista mBanku 

Nasza prognoza stopy bezrobocia na poziomie 6 proc. nie jest szczególnie optymistyczna. Dalszy spadek wynika głównie z rosnącego popytu na pracę oraz ograniczeń wzrostu aktywności zawodowej. Regionalne zróżnicowanie stopy bezrobocia będzie ten proces spowalniać, ale nie wstrzymywać. Warto zwrócić uwagę na gospodarkę USA, gdzie kolejne odczyty z rynku pracy okazują się niższe nie tylko od oczekiwań, ale także od naturalnej stopy bezrobocia. 

JAROSŁAW JANECKI, główny ekonomista Societe Generale 

Duży popyt krajowy oraz utrzymująca się wysoka dynamika zamówień zagranicznych powoduje, że mamy do czynienia z bardzo dobrymi danymi sektora produkcyjnego. Niestety, bariery wzrostowe są coraz bardziej widoczne. Dynamika produkcji kształtuje się powyżej potencjału, a wykorzystanie mocy wytwórczych jest historycznie wysokie. Ponadto, mając na uwadze ograniczenia na rynku pracy oraz rosnące koszty produkcji, trudno spodziewać się w 2018 r. wyższej dynamiki produkcji niż w roku minionym. Inwestycje w tym przypadku będą decydowały o wzroście potencjału polskiej gospodarki w dłuższym okresie. Pomimo coraz bardziej widocznego ryzyka spadek dynamiki produkcji w 2018 r. nie powinien być czynnikiem, który wyraźnie przyczyni się do wyhamowania wzrostowej tendencji polskiej gospodarki. 

PIOTR BUJAK , główny ekonomista PKO BP 

Obserwowany w ostatnich miesiącach wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw w tym roku będzie się nasilał i obejmie także inne części gospodarki. To efekt zderzenia trzech elementów. Pierwszy to rosnący niedobór pracowników w coraz większej liczbie branż, zarówno wykwalifikowanych, jak i niewykwalifikowanych. Drugim jest utrzymanie bardzo mocnego popytu na pracowników, czemu sprzyja dobra koniunktura gospodarcza, a trzecim — prawdopodobne osłabienie napływu imigrantów zarobkowych do Polski. To pochodna wyczerpującego się potencjału Ukraińców oraz możliwego otwarcia dla nich rynku pracy w innych krajach UE. 

główny ekonomista Banku Millennium 

W 2018 r. inflacja nieznacznie przyspieszy i prawdopodobnie w połowie roku przekroczy cel NBP. Istotna jest zmiana jej struktury — wzrost cen będzie napędzany głównie przez inflację bazową, a nie czynniki podażowe, jak obecnie. Solidny wzrost gospodarczy i nasilająca się presja płacowa będą powodowały wzrost inflacji bazowej. Mimo to RPP nie będzie się spieszyła z podwyżkami stóp procentowych, choć w realiach solidnego wzrostu gospodarczego, inflacji wokół lub powyżej celu, także bazowej, radzie coraz trudniej będzie obstawać ze stabilnymi stopami procentowymi. Dlatego spodziewam się podwyżki oprocentowania w drugiej połowie przyszłego roku. 

RAFAŁ BENECKI, główny ekonomista ING Banku Śląskiego 

W2018 r. spodziewamy się nieco szybszej rocznej dynamiki importu niż w 2017 r. Uzasadnieniem jest oczekiwane utrzymanie mocnego popytu krajowego oraz przyspieszenie w inwestycjach, które są importochłonne. Lekkie spowolnienie rocznej dynamiki eksportu to natomiast pochodna tempa wzrostu gospodarczego naszych głównych partnerów handlowych — prawdopodobnie nieznacznie wolniejszego, głównie wskutek efektów bazowych. 

KRYSTIAN JAWORSKI , starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska 

Umocnienie złotego względem euro w 2018 r. będzie wspierane przez dobre perspektywy krajowego wzrostu gospodarczego, w tym przede wszystkim prognozowane przez nas ożywienie inwestycji. Nasilenie oczekiwań dotyczących podwyżki stóp procentowych przez RPP pod koniec 2018 r. przyczyni się w krótkim okresie do niższego kursu EUR/PLN. Uważamy jednak, że w warunkach inflacji kształtującej się wyraźnie poniżej celu rada nie zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych w 2018 r., co ostatecznie ograniczy skalę aprecjacji złotego w drugiej połowie roku. Oczekiwany przez nas silny wzrost gospodarczy w strefie euro będzie oddziaływał w kierunku wzrostu kursu EUR/USD, co przy jednoczesnym spadku kursu EUR/PLN przyczyni się do umocnienia złotego względem dolara. Trudne do oceny efekty gospodarcze wprowadzenia reformy podatkowej w USA są głównym czynnikiem ryzyka dla naszej prognozy kursu USD/PLN. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / To będzie rok pełen gospodarczych wyzwań