Topnieją aktywa Altusa i Trigona

W trzy miesiące klienci wycofali z Altus TFI 1,1 mld zł, a z Trigona 0,9 mld zł

Za uwikłanie w sprawę GetBacku dwóm towarzystwom funduszy inwestycyjnych przychodzi płacić wysoką cenę. Tylko w sierpniu — według najnowszych danych firmy Analizy Online — umorzenia netto w Altus TFI wyniosły 0,3 mld zł, a w Trigonie 0,2 mld zł. W czerwcu odpływy netto z pierwszego z towarzystw wyniosły 416 mln zł, w lipcu 345 mln zł, a negatywna passa trwa od dziesięciu miesięcy. W Trigonie jest tylko niewiele lepiej, bo przewaga umorzeń uwidoczniła się po raz pierwszy w grudniu 2017 r., a przez cztery kolejne miesiące saldo przechodziło z wartości dodatnich na ujemne. Od kwietnia umorzenia netto są już jednak wyraźne i nie ma w tym przypadku, bo właśnie wtedy wybuchła afera GetBacku. Z Trigona od tego czasu odpłynęło w sumie 1,2 mld zł, w tym 0,9 mld zł tylko przez trzy ostatnie miesiące.

Z WYSOKIEGO KONIA:
Wyświetl galerię [1/3]

Z WYSOKIEGO KONIA:

Od momentu aresztowania Piotra Osieckiego, założyciela i głównego akcjonariusza Altus TFI, kapitalizacja giełdowego towarzystwa spadła o 80 proc. Spada też wartość aktywów. [FOT. WM] W ODWROCIE: Według danych Analiz Online, Trigon TFI, kierowany przez Marka Jurasia, przed rokiem zarządzał aktywami o wartości 4 mld zł. Na koniec sierpnia tego roku było to 2,5 mld zł. Fot. Marek Wiśniewski

To kwoty niebagatelne, bo przed rokiem aktywa Altus TFI miały wartość 15 mld zł (z czego 5 mld zł przypadało na aktywa w ramach usługi asset management). Na koniec sierpnia tego roku aktywa stopniały do 13 mld zł (z czego na AM przypadało 6,1 mld zł). Już na początku września, a więc po aresztowaniu Piotra Osieckiego (założyciela, głównego akcjonariusza i byłego prezesa towarzystwa) z usług zarządzania aktywami, świadczonych przez Altus, zrezygnował w trybie natychmiastowych Norges Bank Investment Management, który powierzył portfel wart 1,78 mld zł. Na podobny krok zdecydowało się TFI Energia, co odjęło 808 mln zł z aktywów pod zarządzaniem Altusa.

Z powodu pogłębiającej się skali odkupień w pierwszych dniach września towarzystwo zdecydowało o otwarciu likwidacji sześciu subfunduszy otwartych, których aktywa wyprzedawano (Altus w ciągu kilku dni poinformował o sprzedaży pakietów akcji LC Corp, Oponeo i Elektrotimu), pogłębiając tylko przecenę. Likwidacja oznacza zamrożenie pozostałych aktywów (129 mln zł według wyceny z 5 września) do dnia 31 marca 2020 r., kiedy pieniądze mają trafić na rachunki uczestników.

— Myślę że w tej sytuacji we wrześniu i być może w kolejnych miesiącach dojdzie do kolejnych umorzeń w innych funduszach Altusa. Mam nadzieję, że nie przełoży się to na postrzeganie całej branży, w tym niezależnych TFI, choć muszę przyznać, że w maju i czerwcu odium sprawy GetBacku spadło na ten segment rynku. Szybko wyjaśniliśmy sobie jednak sytuację z dystrybutorami — mówi anonimowo prezes jednego z największych TFI na rynku.

Adam Dakowicz, prezes AgioFunds TFI, towarzystwa, która zarządza aktywami o wartości 7 mld zł, przyznaje, że w pierwszym tygodniu po aresztowaniu członków zarządu Altusa rynek wstrzymał oddech, a sprzedaż wyniosła wówczas około 2 mln zł.

— Normalnie notowaliśmy tygodniowo 5-7 mln zł napływów brutto. W bieżącym tygodniu jest jeszcze gorzej, bo sprzedaż liczona jest w setkach tysięcy złotych. Nasza sytuacja jest o tyle trudna, że mamy tych samych dystrybutorów, co Altus i Trigon, co powoduje, że trudno namówić do inwestycji klienta, który chce wypłacić pieniądze u konkurencji, a słyszy, że nie może — mówi Adam Dakowicz.

Specjalista liczy, że sytuacja wróci do normy, ale nie łudzi się, że stanie się to szybko.

— Łatwiej na pewno będzie z tymi klientami, do których możemy trafić bezpośrednio. Dotyczy to także tych, o których kiedyś bez powodzenia rywalizowaliśmy np. z Altusem — dodaje prezes AgioFunds TFI.

Altus zbudował sukces w znacznej mierze dzięki funduszom absolutnej stopy zwrotu, przynoszącym do pewnego momentu wysokie stopy zwrotu. To produkty, które miały zarabiać niezależnie od koniunktury rynkowej. Taka wizja przyciągała pieniądze klientów, ale pierwsza poważniejsza korekta notowań małych i średnich spółek, którym wypchana była większość portfeli o strategii absolute return, spowodowała, że strumień świeżego kapitału wysechł. Przy okazji ujawnił się nie lada problem z płynnością obrotu i możliwością odsprzedaży pakietów po atrakcyjnych cenach. Rynek ugiął się pod swoim ciężarem. Na koniec sierpnia aktywa funduszy absolutnej stopy zwrotu stopniały do 12,8 mld zł — to prawie 600 mln mniej niż miesiąc wcześniej i o 2,5 mld zł mniej niż 12 miesięcy temu.

Pieniądze klientów płyną natomiast do rozwiązań uznawanych za relatywnie bezpieczne, a więc do funduszy gotówkowych i pieniężnych. Prym w rywalizacji wiodą PKO TFI i Investors TFI.

— To zasługa dobrej sieci dystrybucji i w przypadku drugiego z towarzystw wyróżniających się wyników z zarządzania. Investorsi mają swoje pięć minut i skrzętnie to wykorzystują — mówi przedstawiciel jednego z konkurencyjnych TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Topnieją aktywa Altusa i Trigona