Totek pompuje miliony w Służewiec

opublikowano: 19-03-2013, 00:00

W 2012 r. obroty końskich zakładów były 10 razy niższe od planowanych. Władz Totalizatora Sportowego to nie zraża.

W ubiegłym tygodniu Totalizator Sportowy (TS) ogłosił, że w ciągu kilku lat dzierżawiony przez spółkę tor wyścigów konnych na Służewcu zmieni się nie do poznania. Hotele, biurowce, aquapark, wielofunkcyjna hala, budynki usługowo- -mieszkalne i inne obiekty mają wybudować partnerzy inwestycyjni lub branżowi, których znajdzie doradca TS: PwC. Koszt inwestycji to 400-600 mln zł, a może nawet 1 mld zł. Brzmi jak… déją vu.

30-letnią umowę dzierżawy Służewca TS podpisał w maju 2008 r. Pół roku później zarząd państwowego giganta zapewniał, że zbuduje tam m.in. hotele, biurowce, aquapark, wielofunkcyjną halę, budynki usługowo-mieszkalne i inne obiekty. Do dziś nie powstało nic, m.in. dlatego, że TS miał wielkie problemy z uzyskaniem wszelkich pozwoleń od miejskich służb, głównie konserwatora zabytków (zdecydowana większość Służewca jest pod jego ochroną). Kompletnym fiaskiem skończyły się też plany dotyczące samych wyścigów koni i zakładów.

W 2012 r. miało być ponad 160 tzw. dni wyścigowych, obroty z zakładów końskich miały wynieść 140 mln zł, a cały projekt służewiecki — osiągnąć rentowność.Dni wyścigowych w ubiegłym roku było 58, obroty były dziesięć razy niższe od planowanych, a o rentowności spółka może jedynie pomarzyć.

Niezrealizowanie planów zarząd TS tłumaczy ustawą hazardową, która w 2009 r. zakazałareklamy i promocji zakładów wzajemnych. Tłumaczenia te nie przekonują jednak środowiska hodowców i właścicieli koni. Na kolejnych posiedzeniach rady Polskiego Klubu Wyścigów Konnych (PKWK, który ma niezbywalne prawo własności Służewca) otwarcie zarzucają przedstawicielom TS niekompetencję i szkolne błędy. Zwracają uwagę, że wciąż 80 proc. obrotów z zakładów generowanych jest na torze, a zaledwie 20 proc. — poza nim.

Znamienne przy tym, że zajmująca się końskim hazardem spółka zależna TS Traf — Zakłady Wzajemne przez niecałe 3 lata działalności dorobiła się już czwartego prezesa. Do dziś na nagrody w wyścigach konnych, remonty i nakłady inwestycyjne, czynsz dzierżawny, podatek od nieruchomości i usługi doradców związane ze Służewcem państwowy gigant wydał 63 mln zł. Tylko w tym roku na modernizację m.in. dwóch trybun i stajni wyłoży kolejne 35 mln zł. A w strategii TS na lata 2012-16 tor wyścigowy wciąż stanowi „miejsce powstawania kosztów”.

— Poniesione i zaplanowane nakłady inwestycyjne zwiększają wartość naszego aktywa strategicznego, czyli toru wyścigowego. A to pozytywnie wpływa na postrzeganie TS przez klientów, którzy utożsamiają się z działaniami ukierunkowanymi na rewitalizacje obiektów zabytkowych. Pozwoli nam też na przyciągnięcie najatrakcyjniejszych partnerów branżowych i inwestycyjnych,a tylko dzięki współpracy z nimi możemy osiągnąć zbilansowanie kosztów obecności na Służewcu — tłumaczy Przemysław Stasz z TS. Podkreśla, że wszystkie wydatki spółki mieszczą się w corocznych budżetach, akceptowanych przez resort skarbu.

— Teren ma duży potencjał, co w połączeniu z międzynarodowym doświadczeniem PwC (wśród jego klientów są m.in. Królewski Tor Wyścigowy Ascot w Wielkiej Brytanii czy operatorzy większości głównych stadionów w Europie) pozwoli zrealizować zamierzenia zgodnie z planem — twierdzi Przemysław Stasz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane