TP SA i MSP: pat trwa
Wczoraj — dzień po wygaśnięciu opcji, w której za 10 proc. akcji TP SA konsorcjum France Telecom-Kulczyk Holding miało zapłacić około 5,4 mld zł — do MSP wciąż nie wpłynęła żadna oferta: ani od Francuzów, ani od kogokolwiek innego. Zmagania resortu skarbu z konsorcjum mogą przenieść się teraz na radę nadzorczą.
MSP ujawniło wczoraj, że konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding podtrzymało gotowość do negocjacji w sprawie powiększenia pakietu akcji w TP SA z perspektywą uzyskania pakietu kontrolnego.
— W związku z wygaśnięciem 31 lipca opcji nabycia dodatkowych akcji TP SA konsorcjum przedstawiło gotowość do negocjacji w celu powiększenia posiadanego pakietu akcji w spółce w 2001 r. z perspektywą uzyskania pakietu kontrolnego — ujawniło MSP.
Resort przyjął ofertę i spotka się w tej sprawie z przedstawicielami konsorcjum. Żadne szczegóły nie zostały jednak ujawnione.
Poczekali i złożyli
Według naszych informacji, konsorcjum nie złożyło konkretnej oferty, choć strony rzeczywiście rozmawiały na ten temat.
— Czekaliśmy na wygaśnięcie opcji. Ustalona w niej cena była zupełnie nie do przyjęcia, dlatego nie próbowaliśmy jej renegocjować. Nie oznacza to, że rezygnujemy z dokupienia akcji TP SA. MSP otrzymało od nas zapewnienie, że jesteśmy gotowi do zakupu 10 proc. spółki, ale po cenie, która rzeczywiście odzwierciedla ich wartość rynkową — zapewnia przedstawiciel konsorcjum FT i KH.
Według naszych informacji, za jedną akcję inwestorzy oferowali 25 zł, czyli o 60 proc. więcej niż obecny kurs TP SA oraz o 63 proc. mniej niż w — nieaktualnej już — opcji.
Rzecznik FT ujawnił natomiast, że spółce zależy na jak najszybszym zakończeniu rozmów z MSP o zwiększeniu pakietu akcji w TP SA do przynajmniej 45-49 proc., po cenie zbliżonej do rynkowej.
— Liczymy, że w wynegocjowanej z MSP umowie uzyskamy zgodę na nabycie pakietu kontrolnego między 2002 a 2003 r. — dodał.
— O cenie ustalonej rok temu trzeba zapomnieć i wszelkie warianty sprzedaży tych akcji SP powinien odnieść do ceny rynkowej. Dlatego propozycja FT jest atrakcyjna — mówi analityk zachodniego banku.
Przypomnijmy również, że w przeprowadzonej przez „PB” sondzie wśród analityków, zdecydowana większość za najbardziej korzystny dla SP i budżetu wariant uznało właśnie sprzedaż 10 proc. TP SA po około 25 zł za akcję.
Zamieszanie w radzie
Wczoraj odbyło się posiedzenie rady nadzorczej TP SA, po raz pierwszy w zmienionym składzie. Na rynku pojawiły się informacje, że może dojść na niej do próby odwołania Pawła Rzepki, prezesa telekomu. Taki wniosek mieliby złożyć nowi przedstawiciele SP w radzie. Nie udało nam się jednak potwierdzić tych informacji ani ustalić powodów, dla których prezes miałby stracić posadę. Ponadto, jeśli FT i MSP dojdą do porozumienia w sprawie sprzedaży akcji, ta kwestia może po prostu przestać być aktualna.
Nie słabną natomiast echa dymisji pięciu poprzednich przedstawicieli SP w radzie TP SA. Odwołani członkowie RN wysłali do premiera Jerzego Buzka pismo, w którym odpowiedzialnością za nieuchwalenie dywidendy w TP SA obarczają MSP.
Przypomnijmy, że odwołanym przedstawicielom rady szefowa MSP zarzuciła m.in. brak współpracy z SP. Z poufnych dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że nie zgadzają się oni z tymi zarzutami i zapowiadają skierowanie sprawy do sądu — jeśli MSP nie wycofa oskarżeń.




