TPI chce podciąć portalowi skrzydła

Mariusz Zielke
03-08-2004, 00:00

WP spółką finansową, a nie portalową. Takiej kuriozalnej zmiany profilu domaga się TPI. Wojna z drobnymi akcjonariuszami trwa.

TPInternet, spółka Telekomunikacji Polskiej, która kontroluje 80 proc. Wirtualnej Polski (WP), chce zmienić profil działalności spółki, która prowadzi najstarszy polski portal. Według proponowanych przez TPI uchwał na najbliższe walne (odbędzie się za dwa tygodnie) WP miałaby zająć się zamiast prowadzeniem portalu pośrednictwem finansowym. Zmiana profilu uniemożliwiłaby prowadzenie działalności opartej na usługach telekomunikacyjnych — np. wprowadzenie do oferty dostępu do internetu.

Wojna na słowa

TPI nie ukrywa, że jest to kolejna odsłona wojny z mniejszościowymi akcjonariuszami (mają 20 proc. WP), z którymi toczy od roku spór o opcje odkupu akcji za astronomiczną kwotę ponad 230 mln zł. Konflikt doprowadził do ogłoszenia upadłości WP (z możliwością układu). W ramach układu spółkę chcą wykupić mniejszościowi właściciele oraz konsorcjum pod wodzą funduszu MCI.

— Skoro mniejszościowi dążą do przejęcia portalu za śmieszne pieniądze (5 mln zł — red.), to my postąpimy właśnie w ten sposób — mówi Piotr Michalski, rzecznik TPI.

— TPI chce odciąć WP od możliwości świadczenia usług ISP, czyli poszerzenia źródeł przychodów, ale nawet jak się to uda, to i tak sobie damy radę. Nie pierwszy raz grupa TP pokazuje, jaki ma stosunek do zawieranych umów — mówi przedstawiciel akcjonariuszy mniejszościowych.

Zaskoczony propozycją TPI jest wyznaczony przez sąd zarządca WP — Wojciech Reguła.

— Pierwsze wrażenie jest takie, że akcjonariusz chce zamknąć przedsiębiorstwo. Takiego działania trudno nie zakwalifikować w kategoriach innych niż szkodliwego dla spółki — mówi Wojciech Reguła.

Płynność nie zagrożona

Zarządca spółki dementuje też pogłoski, jakoby spółka miała ponownie utracić płynność finansową i to już w sierpniu.

— Nie mamy żadnych zaległości i nic nie wskazuje na utratę płynności. Przeżyjemy spokojnie do września, a pewnie i dłużej, a plotki służą tylko utrudnieniu prowadzenia normalnej działalności przez spółkę — mówi Wojciech Reguła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / TPI chce podciąć portalowi skrzydła