Trudne czasy dla stali

Barbara Warpechowska
opublikowano: 02-06-2016, 22:00

Spadek popytu, 30 proc. nadwyżki zdolności produkcyjnych, spowolnienie w Chinach i polityka klimatyczna UE — to problemy branży

W 1950 r. na świecie wyprodukowano 180 mln ton stali. W ubiegłym roku już 1,62 mld ton. Jednak można znacznie więcej. Wszędzie są niewykorzystane możliwości produkcyjne. W skali światowej wynoszą aż 720 mln ton.

Państwo Środka zwalnia

— Zużycie w Chinach rosło do 2013 r. Szacujemy, że w 2015 r. potrzeby były niższe o 100 mln ton i wyniosły 665 mln ton — mówił Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH), podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Chiny z 1,11 mld ton zdolności produkcyjnych wykorzystują tylko 804 mln ton.

— Dlatego spodziewamy się, że Państwo Środka nadal będzie premiować eksporterów, bo produkcja nie spada tak jak popyt wewnętrzny, co powoduje spore nadwyżki na rynku. W ubiegłym roku chiński eksport przekroczył 112 mln ton, co przyniosło znaczne obniżki cen na całym świecie i sprowokowało wiele krajów do wprowadzania ceł antydumpingowych — dodał Stefan Dzienniak.

Chronić rynek

W całej Unii Europejskiej produkcja w ubiegłym roku spadła o 1,8 proc. do 166,2 mln ton. Tylko Polska i Hiszpania mogą się pochwalić wzrostem — wynika z danych World Steel Association (Wordsteel). Zdolności produkcyjne UE wynoszą 230 mln ton.

Eksperci przypominają, że większość zastosowanych przez Unię Europejską ceł dotyczy wyrobów z Chin, ale ich wysokość nie pokrywa skali dumpingu, a stosowane procedury powodują, że wprowadza się je bardzo późno. Samo przygotowanie wniosku antydumpingowego może zająć nawet rok. W tym czasie straty dotkniętych dumpingiem przedsiębiorstw są już niezwykle wysokie. Ostatnie wydarzenia — rezolucja Parlamentu Europejskiego wzywająca do nieuznania Chin za gospodarkę rynkową (MES) i burzliwy przebieg posiedzenia komitetu stalowego OECD — pokazują, że presja na zaostrzenie stanowiska wobec Chin jest coraz mocniejsza.

— Rezolucja Parlamentu Europejskiego, który wskazuje, że trzeba przygotować analizę wpuszczenia chińskich produktów na europejski rynek, jest pewnym sygnałem zmian — przyznaje Jadwiga Wiśniewska, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Według niej, uzyskanie statusu gospodarki rynkowej przez Chiny mogłoby prowadzić do utraty setek tysięcy miejsc pracy w Unii Europejskiej i zmniejszenia unijnego PKB o 1,2 proc. Polska sprzeciwia się automatycznemu przyznaniu Chinom statusu MES. Podobne stanowisko prezentują Francja, Hiszpania, Włochy. Przeciwne są jednak np. Dania i Wielka Brytania. Stefan Dzienniak wskazał też na postawę Niemiec, które nie przyjmują jasnego stanowiska, chociaż ich głos mógłby być decydujący. To skutek obaw o pogorszenie bardzo rozwiniętych stosunków handlowych z Chinami.

— Mało kto jeszcze pamięta, że w 1975 r. Polska wytwarzała 15 mln ton stali, z tego 10 mln wytapiano w piecach martenowskich.Dzisiaj technologii martenowskiej już nie ma — przypomniał Stefan Dzienniak. Zdolności produkcyjne w Polsce to 12,6 mln ton. Z danych HIPH wynika, że produkcja w ubiegłym roku wyniosła 9,2 mln ton stali surowej.

Rok wcześniej — 8,6 mln ton. Udział Polski w ogólnej produkcji stali w UE wyniósł 5,5 proc. i wzrósł o 0,4 pkt. proc. w porównaniu do roku 2014. W strukturze produkcji według gatunków nie nastąpiły znaczące zmiany. Stale niestopowe stanowiły 90,2 proc., stale stopowe — 9,8 proc., a stale odporne na korozję — 0,01 proc.

Polityka klimatyczna

Zarówno instalacje do wytwarzania surówki i stali konwertorowej, jak i proces elektryczny w krajowych hutach są nowoczesne i spełniają normy BAT. Branża wskazuje jednak, że wymagania polityki klimatycznej UE mają wielki wpływ na funkcjonowanie i koszty sektora stalowego. Zaostrzenie przepisów dotyczących ochrony środowiska grozi przemysłowi stalowemu zachwianiem pozycji rynkowej i utratą rentowności.

Środowisko hutnicze w Polsce zgłosiło rządowi i Komisji Europejskiej listę postulatów, które pozwoliłyby utrzymać międzynarodową konkurencyjność sektora na etapie wprowadzania nowej Dyrektywy ETS. Dotyczą one m.in. zapewnienia branży 100 proc. bezpłatnych przydziałów uprawnień do emisji. Przypomnijmy, że po 2020 r. liczba dostępnych uprawnień dla całej UE będzie malała o 48 mln (teraz spada o 38 mln). Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej od 2021 r. na aukcje trafi 57 proc. uprawnień.

Branża postuluje dostosowanie benchmarków do rzeczywistych warunków technologicznych. Popiera także zróżnicowanie formuły przydziału darmowych uprawnień między sektorami zgodnie ze stopniem narażenia konkretnej branży na ryzyko tzw. ucieczki emisji. Stefan Dzienniak przypomniał, że hutnictwo w minionych latach znacznie zmniejszyło oddziaływanie na środowisko, redukując ilość zużywanej energii i obniżając emisję CO 2 i innych gazów. Na przykład średnia emisja CO 2 na tonę stali surowej w 2015 r. wyniosła 0,77 ton i spadła o 0,24 ton w porównaniu z rokiem wcześniejszym. To rezultat inwestycji w sektorze hutniczym. Ciągłe zaostrzanie norm w UE wychodzi jednak poza technologiczne granice procesów metalurgicznych. Wysokie nakłady na ich spełnienie zmniejszają opłacalność produkcji.

Wsparcie rozwoju

Z inicjatywy Hutniczej Izby Przemysłowo- -Handlowej utworzono program Innostal, który ma posłużyć pracom nad innowacjami w przemyśle stalowym i zwiększyć jego konkurencyjność do 2026 r. Jest ukierunkowany na pobudzenie aktywności badawczej sektora stalowego i zmniejszenie jego negatywnego oddziaływania na środowisko, m.in. przez ograniczenie zużycia energii w produkcji metali. Mają także powstać nowe technologie produkcji stopów i recyklingu. W pierwszym pilotażowym konkursie Innostal przewidziano 120 mln zł na wsparcie przedsiębiorstw z branży. Nabór wniosków potrwa od 1 czerwca do 15 września. O dofinansowanie będą mogły się starać przedsiębiorstwa lub konsorcja, które przedstawią projekty o wartości od 2 mln do 30 mln zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu