Trump niezadowolony z postawy Iranu. „Zobaczymy, co się wydarzy”

ON, PAP
opublikowano: 2026-02-27 20:16

Po fiasku rozmów w Genewie prezydent USA Donald Trump zaostrzył ton wobec Iranu, podkreślając, że Teheran nie może wejść w posiadanie broni jądrowej. Zapowiedział kolejne negocjacje jeszcze w piątek, przyznając jednocześnie, że nie podjął ostatecznej decyzji co do dalszych kroków Waszyngtonu.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Donald Trump przekazał też, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie Iranu. - Nie jesteśmy zadowoleni z tego, jak negocjują. Iran nie może mieć broni jądrowej. (...) Zobaczymy, co się wydarzy - oświadczył prezydent.

- Nie podoba mi się to, że nie chcą dać nam tego, co musimy mieć. Nie jestem tym zachwycony - dodał.

Waszyngton wznawia negocjacje z Teheranem. Trump: wszystkie opcje pozostają na stole

Donald Trump przekazał, że w piątek odbędą się dodatkowe rozmowy na temat Iranu i zadeklarował też, że chciałby dojść do porozumienia z reżimem w Teheranie.

Zapewnił, że nie chciałby wykorzystywać sił zbrojnych przeciwko Iranowi. Jednocześnie przyznał, że czasami jest taka potrzeba.

Amerykański przywódca mówił o tym dziennikarzom przed wylotem do Teksasu.

Wcześniej amerykańskie media zapowiadały, że w piątek w Waszyngtonie wiceprezydent USA J.D. Vance ma się spotkać z ministrem spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidim, który pełnił rolę mediatora w negocjacjach irańsko-amerykańskich.

Najnowsza runda rozmów między Iranem i USA w Genewie zakończyła się w czwartek bez przełomu. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział po negocjacjach, że aby osiągnąć porozumienie, USA będą musiały wycofać się ze swoich „wygórowanych żądań”.

Iran odrzuca większość żądań USA w sprawie programu jądrowego

Iran odrzucił najważniejsze propozycje USA, w tym transfer wzbogaconego uranu za granicę, wstrzymanie wzbogacania uranu i likwidację niektórych obiektów jądrowych – podał dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na dobrze poinformowane źródła.

W piątek ambasada USA w Jerozolimie zezwoliła na wyjazd pracownikom, których obecność nie jest konieczna, a także rodzinom personelu dyplomatycznego, uzasadniając to zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa. Wezwała też amerykańskich obywateli, by przemyśleli podróże do Izraela i na terytoria palestyńskie.

Na tle napięć na Bliskim Wschodzie w dniach 2-3 marca wizytę w Izraelu ma złożyć sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Możesz zainteresować się również: