Trzeba udrożnić firmowe infostrady

opublikowano: 06-07-2017, 22:00

Efektywność komunikacji wewnętrznej zależy nie tyle od technologii, ile od otwartości kierownictwa

W niektórych firmach komunikacja jest drogą jednokierunkową, w innych — jezdnią o ruchu dwustronnym, w jeszcze innych — gęstą siecią szos, autostrad, przelotówek, obwodnic, estakad, wiaduktów i zwykłych ulic. W tym ostatnim wariancie każdy pracownik: prezes, kierownik działu, handlowiec, jest aktywnym i pełnoprawnym uczestnikiem przepływu informacji, zarówno ich odbiorcą, jak i nadawcą, a komunikacja odbywa się we wszystkich kierunkach i na wielu poziomach. Ta intensywność i złożoność mogą powodować informacyjne wypadki, zatory, a nawet paraliż komunikacyjny. Ale od czego są innowacje cyfrowe?

TAM I Z POWROTEM: Natychmiastowe dotarcie z informacjami do każdej osoby, czy siedzi przy komputerze, czy ma w kieszeni smartfon, jest dla menedżerów bezcenne. Powinno to działać też w drugą stronę — by wszyscy pracownicy mogli zabierać głos i współtworzyć firmową społeczność — mówi Paweł Leks, dyrektor zarządzający emplo.
Zobacz więcej

TAM I Z POWROTEM: Natychmiastowe dotarcie z informacjami do każdej osoby, czy siedzi przy komputerze, czy ma w kieszeni smartfon, jest dla menedżerów bezcenne. Powinno to działać też w drugą stronę — by wszyscy pracownicy mogli zabierać głos i współtworzyć firmową społeczność — mówi Paweł Leks, dyrektor zarządzający emplo. ARC

— Technologia przybywa z odsieczą zwłaszcza przedsiębiorstwom z rozproszoną strukturą, czyli z dużą liczbą placówek, oddziałów, w których pracuje się w różnym trybie, także zdalnie. Coraz mniej służbowego czasu spędzamy przy biurkach, a coraz więcej w drodze na spotkanie, w restauracji, pociągu. Mimo to powinniśmy być w stałym kontakcie z centralą, kolegami i klientami — mówi Paweł Leks, dyrektor zarządzający spółką emplo, do której należy platforma online wspierająca efektywność procesów biznesowych przez społecznościową komunikację wewnętrzną.

Zdalnie w czasie rzeczywistym

Jeszcze nigdy biznes nie miał tyle narzędzi kontaktu, co dziś. Gdy różnorodność kanałów komunikacji przyprawia o zawrót głowy, wybór najlepszego dla danej firmy rozwiązania urasta do rangi problemu. Ostatnim krzykiem technologicznej mody jest przesyłanie informacji na bieżąco, np. za pomocą wideokonferencji i połączeń VoIP i SIP (rozmowy przez internet).

— Nic nie angażuje uwagi pracownika skuteczniej niż komunikacja w czasie rzeczywistym. To także najlepszy sposób na uzyskanie niemal natychmiast informacji zwrotnej. Żyjemy w czasach, które cenią szybkość i precyzję wymiany myśli, więc od takich nowinek nie ma odwrotu — mówi Jarosław Pazgrat, dyrektor zarządzający MCX Telecom, dostawcą technologii ICT (teleinformatyka).

Poleca także unified comunication (UC), czyli komunikację zintegrowaną, która pozwala m.in. na transfer obrazu, głosu, tekstów, zarządzanie obecnością i pracę grupową (np. współdzielenie pulpitów). UC można przenieść do chmury obliczeniowej, co znacznie obniży koszty wdrożenia i utrzymania rozwiązania (użytkownik nie musi mieć własnych serwerów, ale korzysta z zewnętrznych centrów danych). Dlatego z unified communications as a service (UCaaS) — jak określa się tę usługę — często korzystają mniejsze podmioty.

— Na przystępność UCaaS znacznie wpływa wyeliminowanie kosztów inwestycyjnych i szybkość wprowadzenia usługi. Ponadto technologia chmurowa zapewnia elastyczność — biznesowy klient płaci za tyle licencji, ile faktycznie potrzebuje, w każdej chwili mogąc zmienić ich liczbę — wyjaśnia dyrektor Jarosław Pazgrat. Biznesową komunikację zawojowały systemy i aplikacje internetowe, mobilne i społecznościowe. Tak jest np. w spółce Netguru. Zajmująca się projektowaniem i wdrażaniem firma współdziała zdalnie zarówno z pracownikami, jak i klientami. Tylko dzięki technologii może prowadzić kilkadziesiąt przedsięwzięć rocznie i włączać swoich fachowców (niezależnie od funkcji i stanowiska) w procesy decyzyjne.

— Kiedy pracownicy mają wpływ na to, jak wygląda i rozwija się firma, są bardziej zmotywowani, a główni decydenci zyskują dodatkową perspektywę. Personel zgłasza uwagi dotyczące bieżącej działalności na cyklicznych spotkaniach z liderami. Są one później omawiane na firmowym forum. Zespoły ze swoimi kierownikami ustalają również cele realizowane kwartalnie. Staramy się być firmą transparentną — opowiada Wiktor Schmidt, szef i współzałożyciel Netguru.

Ludzie muszą uwierzyć

A jednak komunikacji nie da się sprowadzić tylko do technologii, co potwierdza najnowszy sondaż emplo zrealizowany w średnich i dużych przedsiębiorstwach w Polsce. Co czwarty pracownik nie czuje się wystarczająco poinformowany o działaniach pracodawcy, a siedmiu na 10 twierdzi, że firma nie odniesie sukcesu bez partnerskiej i otwartej komunikacji z personelem. Efektywność digitalnej transformacji nie zależy od tego, jakie technologie przedsiębiorstwo wdroży, ale czy zdoła przekonać ludzi do zmian i jakie będą ich konsekwencje na każdym poziomie — organizacyjnym, menedżerskim i pracowników — zwraca uwagę Joanna Stępień, konsultant z GFMP Management Consultants, autorka bloga m.in. o komunikacji wewnętrznej.

To trochę jak z ruchem drogowym — można zbudować piękne, wygodne i bezpieczne autostrady, mosty, wiadukty. Jeśli jednak kierowcy kiepsko prowadzą, łamią przepisy, przekraczają dozwoloną prędkość, a przede wszystkim nie mają odrobiny kultury, wyobraźni i rozsądku, każda przejażdżka samochodem będzie walką o życie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Trzeba udrożnić firmowe infostrady