Seszele odwiedziło dotychczas w tym roku już ponad 13 tys. turystów z Rosji. Przyczyniło się do tego ograniczenie możliwości podróżowania wynikające z sankcji nałożonych na kraj za napaść na Ukrainę. Rosjanie już w ubiegłym roku stali się największą grupą turystów odwiedzających archipelag na Oceanie Indyjskim. Skłoniło to Aerofłot do wznowienia lotów na Seszele po 17 latach.
W rozmowie z Bloombergiem prezydent Wavel Ramkalawan powiedział, że Seszele „witają Rosjan z otwartymi ramionami”.
- Seszele nie prowadzą wojny z Rosją, a szczególnie nie z Rosjanami – podkreślił. – Seszele są krajem turystycznym. Każdy może tu przyjechać – dodał.
Bloomberg przypomina, że w przeciwieństwie do wielu innych krajów z Unii Afrykańskiej Seszele głosowały w ONZ za potępieniem Rosji za napaść na Ukrainę, a także za zawieszeniem jej udziału w Radzie Praw Człowieka ONZ.
