Na cztery miesiące przed referendum niepodległościowym poparcie dla odłączenia się od Anglii spadło do zaledwie 34 proc., wynika z sondażu opublikowanego przez „Scotland on Sunday”. Pozostanie w Zjednoczonym Królestwie poparło 46 proc. ankietowanych. Jeszcze w poprzednim sondażu różnica między oboma opcjami sięgała zaledwie 3 punktów procentowych.
- Jest wciąż zbyt wcześnie, by stwierdzić, ze zwolennicy niepodległości ponieśli znaczące straty. – komentował na blogu “What Scotland Thinks” John Curtice, profesor politologii na Uniwersytecie Strathclyde.
Jeszcze na maj rząd w Londynie zapowiedział podanie szczegółów nowego planu, mającego zaoferować więcej prerogatyw władzom w Edynburgu. Od 1999 r. Szkocja ma własny parlament, a zgodnie z ustawą przyjętą w 2012 r. od przyszłego roku Edynburg będzie mógł emitować własne papiery dłużne. Jednocześnie brytyjski rząd zadeklarował, że nie zgodzi się, by w razie ogłoszenia niepodległości Szkocja nadal używała funta.
