Ubezpieczenia grupowe mniej elastyczne dla MSP

opublikowano: 26-01-2012, 00:00

Im większa firma i więcej osób przystępuje do ubezpieczenia, tym ubezpieczyciel skłonniejszy jest do ustępstw.

Liczba osób, które mogą przystąpić do grupowego ubezpieczenia na życie, często zależy od wielkości firmy — ważny jest stosunek liczby osób przystępujących do pracujących. Ubezpieczyciele oferują także ubezpieczenia, do których zawarcia wystarczy przystąpienie dwóch osób. Ale im jest ich więcej, tym na lepszą ofertę mogą liczyć.

— Nasza elastyczność w tym zakresie rośnie od progu 30 osób — mówi Anna Kwiatkowska, dyrektor Biura Produktów Grupowych w PZU Życie.

Dla małych sztywny pakiet

Duże firmy dla swoich pracowników często mogą skomponować ubezpieczenie dopasowane do potrzeb.

— Grupy duże mają większe możliwości dopasowania ceny i warunków do realnych potrzeb ubezpieczeniowych — potwierdza Adam Zakrzewski, dyrektor Departamentu Klienta Kluczowego w Compensie.

Często istnieje też możliwość wdrożenia kilku programów w jednej firmie. Tak więc inaczej może zostać skomponowana oferta dla grupy singli, inaczej dla tych pracowników, którzy mają rodziny. Nie ma takiej możliwości w przypadku małych firm, do których ubezpieczyciele idą już z gotowym pakietem.

— Ochrona ubezpieczeniowa w formie grupowej dla małych firm jest na ogół propozycją pakietową, gdzie zakres ochrony, sumy ubezpieczenia, składki są z góry określone i bez możliwości wprowadzenia jakichkolwiek zmian — mówi Iwona Becella, dyrektor działu ubezpieczeń na życie w Rakowski — Kaglik Brokerzy Ubezpieczeniowi. Niektóre towarzystwa przedstawiają indywidualne programy dla małych firm, uwzględniając preferencje pracodawcy, jednak takie polisy są mniej atrakcyjne niż te proponowane dużym przedsiębiorstwom.

Potwierdza ten fakt PZU. Tutaj małe firmy mogą liczyć na kilka wariantów do wyboru i na etapie negocjacji różnie ukształtować ofertę. Jeżeli jednak firma się już zdecyduje, to wszyscy zostają ubezpieczeni tak samo.

— Niezależnie od wielkości firm poruszamy się w obrębie tych samych ryzyk, które mogą być jednak różnie komponowane. Dla mniejszych przedsiębiorstw mamy z góry zdefiniowane zestawy ryzyk, z których można zbudować ofertę, a dla dużej firmy możemy te zestawy zdecydowanie bardziej rozdrobnić — mówi Anna Kwiatkowska.

Gra w pokera

Produkty grupowe oferowane przez ubezpieczycieli różnią się szczegółami, np. jeden ubezpieczyciel obejmuje ochroną wystąpienie określonej choroby, inny nie, a jeszcze inny może ją zupełnie inaczej definiować.

— Zakres ubezpieczeń obejmuje więc taki sam czy podobnyrodzaj zdarzeń, jednak warunki określone w ogólnych czy szczególnych warunkach „podobnych” do siebie ubezpieczeń mogą znacznie się różnić, chociażby katalogiem wyłączeń odpowiedzialności, okresem karencji czy wiekiem ubezpieczonego, po którego przekroczeniu wygasa odpowiedzialność — twierdzi Jarosław Pędraszewski, dyrektor ds. produktów grupowych w Biurze Produktów Grupowych PZU Życie.

Jednak pomimo dużej konkurencji obecnie od lat pracownicze ubezpieczenia na życie kojarzone są przeważnie z jednym ubezpieczycielem.

PZU model grupowego ubezpieczenia pracowników, w którym w głównej mierze został położony nacisk na świadczenia o charakterze socjalnym, wprowadziło na rynek jako pierwsze. Zdaniem Piotra Czubluna, partnera w Kancelarii Czublun Trębicki, przewagą PZU nad konkurencją są doskonałe bazy danych o szkodowości poszczególnych portfeli.

— Sytuacja na rynku pracowniczych ubezpieczeń grupowych od lat przypomina grę w pokera, gdzie jeden z graczy doskonale wie, jakie karty mogą wyłożyć na stół pozostali gracze — twierdzi Piotr Czublun.

Konkurują, czym się da

Mimo to konkurencja na tym rynku jest duża i ciągle rośnie.

— Ubezpieczyciele prześcigają się nie tylko w samych kwotacjach ofert, ale również wprowadzają co jakiś czas nowe świadczenia, dopasowując w ten

sposób zakres ochrony do coraz większych wymagań rynku — twierdzi Iwona Becella.

Zdaniem Beaty Tylke, dyrektora sprzedaży ubezpieczeń grupowych w Pramerice Życie, w ofertach coraz częściej można znaleźć nowe ryzyka chorobowe, wyższe sumy ubezpieczenia i szersze katalogi zdarzeń objętych ochroną w przypadku operacji lub groźnych chorób.

— Również ogólne warunki ubezpieczeń ulegają uproszczeniu — coraz mniej w nich wyłączeń ochrony towarzystwa — dodaje Beata Tylke.

W dobrym kierunku idą zmiany w procesach administracyjnych towarzystw. Ubezpieczyciele coraz częściej odbiegają od standardowych procedur przekazywania dokumentów administracyjnych, jak i roszczeniowych w oryginale, na rzecz możliwości zgłaszania przez internet, co pozwala na zaoszczędzenie czasu i szybszą wypłatę należnego świadczenia. Ubezpieczyciele dbają o dobrą obsługę ubezpieczonych: łatwy i rzetelny dostęp do informacji o ofercie oraz szybką i prostą wypłatę świadczeń.

— Zwłaszcza świadczeń niepodlegających ocenie, np. świadczenie z tytułu urodzenia dziecka, śmierci rodziców, teściów itd. — mówi Adam Zakrzewski. — W sytuacji gdy wystąpił wypadek, szybka realizacja i wypłata świadczenia jest priorytetem zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika oraz jego rodziny — dodaje Katarzyna Tekieli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu