Ubywa brokerów

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-02-07 00:00

Spadające obroty na rynku akcji i brak ofert publicznych sprawiają, że działalność brokerów przynosi straty. Efekt — coraz więcej firm decyduje się na zamknięcie interesu w Polsce.

Obecnie na giełdzie działalność prowadzą 23 domy maklerskie, z czego 6 to biura zachodnie. W ubiegłym roku największym pośrednikiem na rynku był CDM Pekao SA. Jego udział w handlu na rynku akcji wyniósł 13,7 proc. Drugi był CA IB z 11,2- -proc. udziałem. CDM był także liderem pod względem udziału w obrotach na rynku terminowym (12,9 proc.). Tuż za nim jest DM BOŚ z 11,7-proc. udziałem.

Kurczący się rynek wymusza konsolidację. W ubiegłym roku doszło do połączenia DM BOŚ z Elimarem oraz BM BPH z DM PBK. Rynkiem wstrząsnęła również afera DM Sur5.net. Z rachunków klientów tego internetowego biura zniknęło 10 mln USD. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał decyzję KPWiG o likwidacji biura, a prowadząca je spółka ma zapłacić 500 tys. zł grzywny.

Dekoniunktura na GPW oraz postępująca globalizacja sprawia, że coraz więcej zachodnich firm maklerskich wycofuje się z działalności w Polsce. Swoje polskie biura zlikwidowały już Raiffeisen, Robert Fleming oraz Wood & Company, którego projekt internetowej platformy transakcyjnej Woodstock zakończył się fiaskiem.

Podobny los spotkał platformę biura CA IB — Caibon. Ponadto działalność asset management zlikwidował ABN Amro. Obecnie CSFB zastanawia się nad likwidacją polskiego biura. Spółkę przejąć miał DM BZ WBK, rozmowy nie zakończyły się jednak porozumieniem.