Decyzja EBC początkowo wyglądała na zgodną z szacunkami rynku, a więc teoretycznie nie spełniającą jego oczekiwań… ale tylko teoretycznie. EBC obniżył stopę depozytową o 10 p.b. wprowadzając do tego system różnicowania stóp (tzw. tiering), przemodelował język forward guidance, poluzował kryteria dla tanich pożyczek TLTRO, a także zdecydował się wznowić program skupu aktywów QE począwszy od listopada. Jego skala to 20 mld EUR miesięcznie (poniżej szacunków rynku 30-60 mld EUR), ale za to teoretycznie jest on bezterminowy (oczekiwano 9-12 miesięcy i potem rewizji, co dalej). I właśnie ten brak daty został uznany, za niespodziewany „gołębi” akcent, chociaż taką elastyczność można odbierać w dwie strony – albo program zostanie szybciej zakończony (zaraz i tak osiągniemy ustawowe limity zaangażowania w obligacje, więc muszą być mocne, polityczne(?) argumenty za ich podniesieniem), albo skala skupu zostanie zwiększona. Osoba Christine Lagarde zwiększa ryzyko tego drugiego scenariusza, zwłaszcza, że Mario Draghi podczas konferencji prasowej podkreślił, że Bank jest gotowy na dalsze kroki, a polityka musi pozostać wysoce akomodacyjna. Plusem jest jednak to, że EBC wyklucza ryzyko recesji (rewizja w projekcji PKB jest kosmetyczna), chociaż nieco mocniejsze obcięcie szacunków inflacji na 2020 r. do 1,0 proc. z 1,4 proc. teoretycznie może dawać furtkę do „gołębich” manewrów w polityce monetarnej.
Kurs EURUSD zaliczył dzisiaj po raz kolejny nieudaną próbę wybicia się ponad opór 1,1060-65, po czym szybko zjechał w okolice dołka z początku września przy 1,0925. Technicznie – widać dominację trendu spadkowego, ale w krótkim terminie odbicie jest dopuszczalne (próba rozegrania tzw. podwójnego dołka przy 1,0925). Kluczowe poziomy to 1,1026 i 1,1060, rejon 1,10 jako psychologiczna bariera ma małe znaczenie.
Wykres dzienny EURUSD

W kraju ruch widać głównie na USDPLN za sprawą zjazdu na EURUSD. Technicznie ważne będzie, czy dzienna świeca zamknie się powyżej 3,9420-65. Jeżeli to się nie uda, to kolejne dni mogą przynieść cofanie się w rejon dołków z ostatnich dni, czyli +/- 3,9150. Teoretycznie na kilka dni przed samym FED (posiedzenie mamy 18 września) dolar nie powinien się nadmiernie umacniać, gdyż rynek będzie chciał poznać komunikat, a nie ustawiać się z wyprzedzeniem. Z drugiej strony dzisiejsze dane nt. inflacji CPI za sierpień (skok bazowej do 2,4 proc. r/r z 2,2 proc. r/r przy oczekiwaniach 2,3 proc. r/r) ustawiają raczej nas pod kolejne „dopasowanie” w cyklu (jak to określono w zapiskach z lipcowego posiedzenia, kiedy po raz pierwszy od lat obniżono stopy), niż początek większego cyklu obniżek stóp….
Wykres dzienny USDPLN
