Poniżej istotnej bariery – 2,10 zszedł wczoraj również kurs USD/PLN. Najbliższym celem dla kursu tej pary walutowej stał się obecnie poziom 2,08. Ewentualne odreagowanie obecnego dynamicznego umocnienia złotego będą prawdopodobnie w najbliższym czasie powstrzymywać wspomniane wyżej bariery, które wcześniej wyznaczały istotne wsparcia, a teraz stały się silnymi oporami.
Podczas wczorajszej sesji wobec Polski została oficjalnie zdjęta procedura
nadmiernego deficytu. Decyzja ta przybliża nasz kraj do przyjęcia wspólnej
waluty. Jak pokazują doświadczenia Słowacji, w ostatnich latach przed
wstąpieniem do strefy euro następuje silne umocnienie waluty zastępowanej. Fakt
ten inwestorzy działający na rynku złotego dyskontują już teraz. W opinii
członka Rady Polityki Pieniężnej Dariusza Filara aprecjacja polskiej waluty jest
istotnym sojusznikiem w walce z inflacją. Jednocześnie zmniejsza ona pole do
podwyżek stóp procentowych w naszym kraju. Filar twierdzi, iż siła złotego
odzwierciedla wciąż dobre fundamenty polskiej gospodarki. Zdaniem innego członka
RPP M. Pietrewicza aprecjacja rodzimej waluty może te fundamenty naruszyć. Jeśli
jej tempo utrzyma się na tak wysokim poziomie, dynamika wzrostu PKB w IV
kwartale może spaść poniżej poziomu 4%.
Wtorkowa sesja na rynku zagranicznym
nie przyniosła większych zmian w notowaniach pary EUR/USD. Jej kurs przebywa
obecnie w konsolidacji w przedziale 1,56-1,5750. Dopiero pokonanie barier
ograniczających ten zakres wahań wskaże kierunek dalszych zmian. W przypadku
wybicia dołem następnym poziomem docelowym będzie 1,55 natomiast w przypadku
większego osłabienia dolara możliwy stanie się wzrost w okolice 1,59. W
zatrzymaniu deprecjacji amerykańskiej waluty pomógł wczoraj ponownie szef Fed
Ben Bernanke. Stwierdził on, że kierowana przez niego instytucja jest gotowa
przedłużyć wsparcie finansowe dla instytucji finansowych, przeżywających kłopoty
w związku z zawirowaniami na rynku kredytów hipotecznych. Działanie to wydaje
się być coraz mniej racjonalne, ponieważ jak na razie nie przynosi żadnych
efektów poprawy. Wygląda na to, że Fed przesuwa jedynie w czasie konsekwencje
wcześniejszych zaniedbań, które w końcu i tak przyłożą się na pogorszenie
sytuacji. Wypowiedz Bernanke spowodowała jednak wzrost optymizmu wśród
inwestorów giełdowych, co przełożyło się na znaczne odbicie na amerykańskich
giełdach. Od kilku dni obserwujemy także korektę na rynkach surowcowych, co jest
dobrą informacją dla rynków finansowych, ponieważ w końcu doczekały się one
tańszej ropy naftowej. Obecna sytuacja zarówno na rynku walutowym jak i
kapitałowym sugeruje, że najbliższe tygodnie mogą przynieść korektę ostatnich
ruchów. Oznacza to, że amerykańska waluta może w najbliższym czasie jeszcze
zyskać na wartości, a ceny akcji na światowych giełdach powinny wzrosnąć. Należy
jednak pamiętać, że nawet w przypadku realizacji takiego scenariusza jest to
tylko korekta, po której bardzo prawdopodobny jest powrót do wcześniejszych
trendów.
Tomasz Regulski, Marcin Ciechoński
Autorzy są analitykami Departamentu
Doradztwa i Analiz DM TMS Brokers