URSUS POCZEKA NA INWESTORA

Witold Choiński, Artur Burak
10-11-1998, 00:00

URSUS POCZEKA NA INWESTORA

Restrukturyzacja firmy będzie kosztować co najmniej 300 mln zł

NIC NOWEGO: Twierdzenie, że umorzenie długów Ursusa wobec ZUS stworzyłoby precendens, jest nieuzasadnione. W przeszłości zdarzało się już, że rząd poprzez dotację dla ZUS umarzał długi przedsiębiorstw wobec tej instytucji — twierdzi Stanisław Bortkiewicz, prezes Ursusa. fot. Borys Skrzyński

Zarząd Zakładów Przemysłu Ciągnikowego Ursus uważa, że restrukturyzacja firmy ma szansę powodzenia tylko wtedy, gdy z przedsiębiorstwa zdjęty zostanie obowiązek spłaty 200 mln zł zobowiązań wobec ZUS. Niezbędne będą jednak zwolnienia i wydzielenie z firmy zbędnych struktur.

Według Stanisława Bortkiewicza, prezesa zarządu ZPC Ursus, po restrukturyzacji w skład Ursusa wejdzie tylko montownia, biuro konstrukcyjne, marketing i sieć sprzedaży, a w firmie pracować będzie około 1200 osób.

100 mln zł na zmiany

Sam proces restrukturyzacji zakładu będzie kosztować Ursus co najmniej 100 mln zł. Tyle pochłoną wydatki związane ze zwolnieniami pracowników, wydzieleniem majątku i utworzeniem nowych spółek na bazie firm filialnych.

Obecnie tylko 15 proc. części gotowego ciągnika pochodzi od zewnętrznych kooperantów. Są to głównie opony, oświetlenie i inne drobne podzespoły, wszystkie inne mechanizmy powstają w Ursusie. To powodowało, że fabryka musiała prowadzić kilka zakładów, produkujących wyłącznie na jej potrzeby. W tej grupie były firmy z 10 branż, m.in. odlewnie, producenci hydrauliki oraz sprzęgieł. Zdaniem prezesa Bortkiewicza, Ursus można łatwo sprywatyzować, sprzedając każdy z tych zakładów oddzielnemu inwestorowi branżowemu.

Pieniądze na restrukturyzację firmy będą pochodzić ze sprzedaży zbędnego majątku oraz utworzonych spółek. Tylko w Warszawie Ursus ma do sprzedania około 50 hektarów gruntów z halami magazynowymi i biurami.

Ciężar ZUS

Do skutecznego uzdrowienia Ursusa nie wystarczy jednak restrukturyzacja majątku firmy. Zarząd przedsiębiorstwa jest przekonany, że konieczne jest także rozwiązanie problemu zobowiązań wobec ZUS, któremu producent ciągników winny jest około 200 mln zł. Gdyby firma została zmuszona do spłaty tego zadłużenia, równałoby się to jej upadłości, a to — zdaniem Stanisława Bortkiewicza — kosztowałoby budżet państwa kilkakrotnie więcej — nawet do 2 mld zł.

Zdaniem prezesa, jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby wejście ZUS do Ursusa jako akcjonariusza (poprzez konwersję zadłużenia) lub umorzenie wierzytelności ZUS. Prezes Bortkiewicz przekonuje także, że kandydat na strategicznego partnera Ursusa — amerykański koncern AGCO — nie zechce przejąć fabryki z jej długami.

AGCO nie chce całości

Według Stanisława Bortkiewicza, prywatyzację Ursusa można przeprowadzić dwoma ścieżkami. Po pierwsze, wprowadzając inwestora strategicznego, który kupuje całe przedsiębiorstwo i przejmuje pełną odpowiedzialność za ludzi i firmę, a wtedy Ursus jako całość przestaje być problem państwa.

Druga metoda polegałaby na wydzieleniu poszczególnych spó-łek i prywatyzacji każdej z nich. Tę koncepcję Ursus stara się obecnie realizować.

— Światowi potentaci w produkcji ciągników są zorganizowani w podobny sposób: u nich jest tylko montownia, a cała reszta procesu produkcyjnego jest realizowana przez zewnętrznych kooperantów. Tak wygląda także AGCO. Dotychczas Amerykanie kupowali montownie, co dało im nie tylko nowe rynki sprzedaży, ale także marki. Organizacja Ursusa jest diametralnie inna. Wszystkie zakłady firmy są jej integralnymi składnikami. Ich łączne zatrudnienie wynosi 10 tys. pracowników. Tymczasem wiodące na świecie montownie zatrudniają niewiele ponad tysiąc osób — mówi Stanisław Bortkiewicz.

Stanisław Bortkiewicz twierdzi, że Amerykanie są zainteresowani wyłącznie sercem firmy, czyli zakładami w Warszawie, Gorzowie i Włocławku. Do Ursusa przyjdą jednak nie wcześniej niż w przyszłym roku. Inwestycja w Ursusie może być dla AGCO korzystna.

— Ursus jest uważany przez AGCO za fabrykę, która ma szansę produkować na rynek Unii Europejskiej. Dla Amerykanów będzie to także punkt wyjścia na Wschód. Poprzez kooperację z Ursusem, AGCO może obniżyć koszty produkcji. Koszty płac w Ursusie są bowiem niższe niż we wszystkich fabrykach AGCO — twierdzi Stanisław Bortkiewicz.

75 proc. rynku

Sprzedaż maszyn rolniczych w Polsce spada, ale pozycja Ursusa na rynku ciągników — według danych Ministerstwa Rolnictwa — rośnie. Z obliczeń resortu rolnictwa wynika, że udział Ursusa w rynku wzrósł z 40 do 75 proc.

— Nasze próby pobudzenia rynku przyniosły efekty: w ciągu ostatnich paru miesięcy sprzedaż naszych ciągników wzrosła kilkukrotnie. Teraz spadła ponownie, z powodu złej sytuacji w rolnictwie — mówi Stanisław Bortkiewicz.

Kalendarium restrukturyzacji

Koniec 1995 — AGCO, największy światowy producent ciągników, zgłasza zainteresowanie podjęciem rozmów w sprawie inwestycji w ZPC Ursus

Luty 1996 — początek rozmów między Ursusem a amerykańską firmą AGCO

Październik 1996 — AGCO po raz pierwszy zrywa rozmowy z Ursusem

Maj 1997 — kolejne oddłużenie Ursusa

Grudzień 1997 — powrót amerykańskiego inwestora do rozmów w sprawie Ursusa

Styczeń 1998 — prezesem zarządu ZPC Ursus zostaje lekarz pediatra Stanisław Bortkiewicz

Styczeń 1998 — Ursus domaga się stawek celnych i przepisów importowych, jakie obowiązują w przemyśle samochodowym

Luty 1998 — AGCO ponownie zrywa rozmowy z Ursusem

Marzec 1998 — Solidarność z Ursusa pikietuje Ministerstwo Finansów, Sejm i Urząd Rady Ministrów, domagając się zwiększenia kredytów dla rolników i wprowadzenia ceł na importowane ciągniki

Kwiecień 1998 — Stanisław Bortkiewicz, prezes zarządu ZPC Ursus, przedstawia plan restrukturyzacji Ursusa, który zawiera wydzielenie zakładów filialnych i utworzenie w ich miejsce niezależnych spółek z udziałem inwestorów branżowych

Lipiec 1998 — wydzielenie zakładu filialnego w Poznaniu i sprzedanie go Agencji Rozwoju Przemysłu.

Jesień 1998 — Amerykański koncern AGCO po raz trzeci zainteresował się możliwością inwestowania w Ursusie. Po wstepnej rundzie, rozmowy zostały odłożone do przyszłego roku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Choiński, Artur Burak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / URSUS POCZEKA NA INWESTORA