Amerykańskie giełdy ruszyły wreszcie w górę, choć z pewnością trudno mówić o zdecydowanej poprawie nastrojów. Pomogły im w tym dobre wyniki kwartalne spółek, w tym największego producenta oprogramowania na świecie, Microsoftu. Jego akcje notują największy wzrost kursu wśród blue chipów ze średniej przemysłowej Dow Jones.
Już ponad 160 spółek notowanych w ramach indeksu S&P500 przedstawiło swoje kwartalne wyniki. W przypadku 60 proc. okazały się one lepsze niż prognozowali analitycy. Średnio wzrosły o 25 proc. w porównaniu z ubiegłorocznymi. To najlepszy wynik od dziesięciu lat.
Microsoft poinformował o zakończeniu kwartału zyskiem netto o 17 proc. niższym od osiągniętego przed rokiem. Bez uwzględnienia wpływu transakcji jednorazowych, m.in. kosztu programu wykupu od pracowników spółki niedochodowych opcji na jej akcje, okazał się on wyższy niż prognozowali analitycy.
Alcoa, jeden z największych na świecie producentów aluminium zapowiedziała redukcję kosztów o 1,2 mld USD do 2006 roku. Łącznie z osiągniętymi od 1998 roku mają one sięgnąć 3,3 mld USD. Akcje spółki drożały tylko w pierwszych minutach sesji i dość szybko zaczęły umiarkowanie tanieć.
Rośnie kurs Schlumbergera. Największy na świecie dostawca usług dla naftowych koncernów wydobywczych poinformował o zakończeniu kwartału zyskiem w wysokości 177 mln USD. Rok temu miał stratę w wysokości ponad 2,8 mld USD.
Inwestorzy kupują papiery MBNA. Drugi na świecie emitent kart kredytowych zanotował w czwartym kwartale 30 proc. wzrost zysku. Zapowiedział także 20 proc. podwyżkę dywidendy.
Na rynku spółek technologicznych trwa przecena akcji Lattice Semiconductor. Producent chipów, które można zaprogramować poinformował o opóźnieniu w przedstawieniu wyników za czwarty kwartał.
MD