To rekordowa nagroda, ponad dwukrotnie większa niż dotychczas najwyższa. SEC podkreśla, że byłaby jeszcze wyższa gdyby informator podzielił się wiedzą bez zwłoki. Komisja zadbała, aby o informatorze nie było wiadomo nic. Poinformowała jedynie, że doniósł o oszustwie, którego wykrycie byłoby bardzo trudne.

SEC ujawnił, że 4 z 14 nagrodzonych dotychczas informatorów mieszka poza USA. Działający od przyjęcia w 2010 roku ustawy Dodda-Franka program nagradzania „whistleblowerów” przewiduje, że informatorzy SEC mogą liczyć na wypłatę gratyfikacji wysokości 10 do 30 proc. kar zebranych dzięki przekazanym informacjom.