Victoria Dom celuje w średnią półkę

opublikowano: 26-05-2019, 22:00

Deweloper przekonuje, że jest w szczytowej formie. Najlepiej czuje się w segmencie popularnym.

Warszawski deweloper obecny na rynku od 1998 r. ostatnie dwa lata działalności może uznać za szczególnie udane. Kiedy niektóre firmy na rynku odczuwają już lekkie spowolnienie, Victoria Dom przekonuje, że uzyskuje rekordowe poziomy sprzedaży.

Waldemar Wasiluk, wiceprezes Victoria Domu, przekonuje, że spadek
sprzedaży mieszkań o 10-15 proc. nie będzie zaskoczeniem dla branży. — To
spadek z wysokiego poziomu. Jeżeli w Warszawie uda nam się wspólnie sprzedać 20
tys. lokali, to będziemy zadowoleni — dodaje wiceprezes
Zobacz więcej

BEZ OBAW:

Waldemar Wasiluk, wiceprezes Victoria Domu, przekonuje, że spadek sprzedaży mieszkań o 10-15 proc. nie będzie zaskoczeniem dla branży. — To spadek z wysokiego poziomu. Jeżeli w Warszawie uda nam się wspólnie sprzedać 20 tys. lokali, to będziemy zadowoleni — dodaje wiceprezes

— Przez ostatnie pięć lat pracowaliśmy, aby znaleźć się w czołówce sprzedażowej Warszawy. Udało nam się to w ubiegłym roku. Weszliśmy do pierwszej trójki warszawskich deweloperów i zamierzamy tam zostać na dłużej. 2019 r. zapowiada się równie obiecująco: rynek mieszkaniowy jest przyzwoity, to pozwala nam wierzyć, że w kolejnych latach będziemy mieć satysfakcjonujące wyniki sprzedażowe na poziomie 1,5 tys. — 1,6 tys. sprzedanych mieszkań. Czyli o 40 proc. więcej rdr. — mówi Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom.

2018 r. przyniósł deweloperowi zysk netto na poziomie 45 mln zł. Waldemar Wasiluk zapewnia, że kolejne lata będą jeszcze lepsze. Pomóc mają w tym grunty.

— Mamy bardzo dobry i jakościowy bank ziemi na 6 tys. mieszkań, zakupiony po rozsądnych cenach. Budowaliśmy go przez pięć lat i powinien posłużyć nam na następne tyle — zapewnia wiceprezes Victoria Dom.

Ursus, Białołęka, Praga, Wawer i styk Ochoty z Włochami — to głównie w tych lokalizacjach znajdują się działki dewelopera. Ze względu na rosnące ceny gruntów i mieszkań w stolicy okolice te cieszą się coraz większym zainteresowaniem kupujących.

— Jesteśmy deweloperem, który w Warszawie raczej obniża ceny za m kw. niż je podnosi.

Budujemy w lokalizacjach, które nie są w centrum, a na obrzeżach miast. To właśnie powoduje, że mamy dużo nabywców, bo obrzeża oznaczają niższe ceny — wyjaśnia Waldemar Wasiluk.

Deweloper zamierza nadal koncentrować się na segmencie popularnym.

— W banku ziemi nie chodzi do końca o to, kto ile lokali ostatecznie zbuduje, ale o jego jakość, lokalizację i marżę. Kilkaset złotych różnicy na metrze kwadratowym PUM [powierzchnia użytkowa mieszkania — red.] może zaważyć, czy i jak sprzeda się inwestycja. Szczególnie w segmencie popularnym, gdzie cena jest fundamentalna dla kupujących — mówi Waldemar Wasiluk.

Niedalekie plany spółki zakładają wejście na rynki regionalne. Na celowniku jest Kraków, Wrocław lub Trójmiasto.

— W najbliższych latach chcemy zwiększyć swoją obecność w Warszawie, ale myślimy poważnie o wejściu na inne rynki w Polsce. Chcemy jednak zachować ostrożność. Ekspansja wymaga kapitału i gruntów — twierdzi Waldemar Wasiluk.

OKIEM EKSPERTA

Strzał w dziesiątkę

JAROSŁAW MIKOŁAJ SKOCZEŃ, niezależny ekspert rynku nieruchomości

Warszawski deweloper Victoria Dom radzi sobie coraz lepiej na stołecznym rynku. Jego inwestycje trafiają w gust mieszkańców, szczególnie tych, którzy niedawno przeprowadzili się do Warszawy lub zakładają rodziny. Credo firmy, które brzmi „budujemy na obrzeżach”, sprawdza się i pozwala spółce osiągać coraz lepsze wyniki sprzedażowe i prężnie się rozwijać. W najbliższych latach to właśnie mieszkania z segmentu popularnego będą sprzedawać się najlepiej. Dzięki temu deweloper ma szanse pozostać w warszawskiej czołówce i zrealizować swoje plany sprzedażowe. Uważam, że przewidywany spadek sprzedaży mieszkań w pierwszej kolejności dotknie droższe lokale zlokalizowane bliżej centrum, w dalszej zaś perspektywie dotrze na krańce miast.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu