Sprzedaż nowych aut w Europie urosła o 3 proc. Największym wzięciem cieszyły się auta z Wolfsburga.
Rządowe programy wspierające sprzedaż samochodów przynoszą zamierzone efekty. Jak wynika z najnowszych danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Aut (ACEA), w sierpniu liczba rejestracji nowych aut zwiększyła się o 3 proc. — do 829,1 tys. Najwięcej aut sprzedał niemiecki Volkswagen — 105,5 tys. sztuk, na drugim był amerykański Ford — 64,2 tys. sztuk. Na podium zmieściło się jeszcze Renault — 57,8 tys. sztuk.
W krajach zachodniej Europy liczba rejestracji nowych aut urosła o 7,8 proc., a największą dynamikę odnotowano w Niemczech (+28,4 proc.), Włoszech (+8,5 proc.) oraz Francji (+ 7 proc.). Znacznie gorszą kondycję prezentowali nowi członkowie Unii Europejskiej, gdzie liczba rejestracji pikowała w dół aż o 35,2 proc. To skutek mocnych spadków w Rumunii (-71,9 proc.) oraz na Węgrzech (-68,4 proc.). Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie Słowacja, gdzie liczba nowych rejestracji urosła o 26,2 proc., Czechy (+16,3 proc.) oraz Polska (+3,1 proc.).
Nasz wzrost, choć jest skromny, to przynajmniej bez dopingu w postaci rządowego programu wsparcia sprzedaży aut.
— Gdyby taki program istniał, wzrost byłby zapewne znacznie większy — uważa Marek Konieczny, partner zarządzający DCG Dealer Consulting.
Co więcej, dwucyfrowa dynamika wzrostu rejestracji u naszych sąsiadów to nie tylko ich zasługa.
— Z powodu różnic kursowych klienci z Niemiec czy Słowacji kupowali auta u polskich dilerów, które później rejestrowali w swoich krajach, co poprawiło im statystyki — mówi Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar monitorującej rynek motoryzacyjny.
Eksperci ostrzegają jednak, że z powodu zbliżającego się końca programów stymulujących w najbliższych miesiącach sprzedaż aut w Europie będzie spadać.