W pierwszym kwartale ma ruszyć grupa Energetyka Południe

(Marek Druś)
opublikowano: 19-12-2006, 12:42

Szacunkowa wartość grupy to około 15 mld zł, ocenia prezes PKE, Jan Kurp.

Grupa Energetyka Południe, w skład której wejdą Południowy Koncern Energetyczny (PKE), Enion, Elektrownia Stalowa Wola i wrocławska EnergiaPro, powinna rozpocząć działalność w pierwszym kwartale 2007 r. Szacunkowa wartość grupy to ok. 15 mld zł, ocenia prezes PKE, Jan Kurp.

Podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami prezes poinformował, że 6 grudnia powołana została spółka zadaniowa, do której resort skarbu państwa wniesie akcje tych firm. Siedzibą grupy będą Katowice. Według Kurpa, dobrym uzupełnieniem grupy byłaby Elektrownia Kozienice; zastrzegł, że decyzje w tej sprawie należą do właściciela, czyli resortu skarbu.

Zdaniem prezesa, optymalnym terminem na skierowanie mniejszościowego pakietu akcji grupy na giełdę byłby 2008 rok. Kurp jest zdania, że co najmniej przez trzy lata Skarb Państwa powinien zachować większościowy pakiet 50 proc. i jednej akcji grupy. Oznacza to, że na giełdę trafiłoby ok. 35 proc. walorów, a następnie także 15 proc. akcji pracowniczych.

Obecnie jedna akcja PKE wyceniana jest na ok. 27 zł. Prezes ocenia, że po utworzeniu grupy wartość walorów wzrośnie.

Według Kurpa, jak największa część wpływów z prywatyzacji (przy 35-procentowym pakiecie byłoby to ok. 5 mld zł) powinna być przeznaczona na rozwój PKE. Do 2020 roku zakłada on wybudowanie nowych jednostek wytwórczych o łącznej mocy 2260 megawatów, kosztem (wraz z innymi inwestycjami) prawie 11 mld zł. Budowa nowych mocy to konieczność, bo ze względów ekologicznych trzeba będzie zamknąć część wysłużonych, nieekologicznych źródeł. Inwestycje zapewnią utrzymanie obecnego potencjału wytwórczego PKE, tj. ok. 5 tys. megawatów.

Oprócz realizowanej już budowy nowego bloku energetycznego o mocy 460 megawatów w Elektrowni Łagisza (za ok. 2 mld zł) do 2012 roku koncern chce odtworzyć moce elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu i Halemba w Rudzie Śląskiej. Kurp nie wykluczył we wtorek sprzedaży jednej z tych elektrowni, jeżeli będzie to służyć realizacji planu odbudowy jej mocy.

Inwestorzy mogą składać oferty dotyczące przedsięwzięć w Halembie i Blachowni do 29 grudnia. Wybór partnerów (zainteresowane są wiodące światowe koncerny energetyczne) ma nastąpić w połowie roku, a kontrakty mają być zawarte do końca 2007. Prezes ogłosił również, że wkrótce powstanie plan odbudowy mocy Zespołu Elektrociepłowni w Bielsku-Białej, głównie pod kątem jej potencjału cieplnego.

Na przyszły rok Kurp zapowiedział zdecydowane działania w zakresie restrukturyzacji grupy kapitałowej PKE ľ z części z 37 spółek koncern zamierza się wycofać, inne umocnić. Jedną z podstawowych spółek w grupie pozostanie skupiający dwa zakłady górnicze Południowy Koncern Węglowy (PKW), który ma zostać wzmocniony.

Według Kurpa, rozmowy z Kompanią Węglową (KW) o ewentualnym przejęciu przez PKW kopalni Bolesław Śmiały idą w dobrym kierunku i nie jest wykluczone, że wkrótce zakończą się powodzeniem. PKE nie zamierza jednak kupować kopalni za gotówkę, ale chciałby, aby Kompania wniosła ją aportem do PKW (wspólne przedsięwzięcie PKE i KW), a koncern przeznaczyłby środki na modernizację i rozwój kopalni. Natomiast Kompania mogłaby następnie sprzedać swoje udziały w PKW Węglokoksowi, który uczestniczy w rozmowach w tej sprawie.

Według Kurpa, grupie Energetyka Południe docelowo potrzebne będą jeszcze 1-2 kopalnie, dzięki czemu ok. 7-8 mln ton węgla rocznie pozyskiwałaby z własnych źródeł. Zdaniem prezesa, podmiot skupiający kopalnie, elektrownie i spółkę dystrybucyjną będzie miał większą możliwość rozwoju i konkurowania na rynku.

Kurp poinformował, że tegoroczne wyniki finansowe PKE będą zbliżone do ubiegłorocznych. Przychody będą nieznacznie wyższe i przekroczą 3,6 mld zł, zysk netto ma być zbliżony do ubiegłorocznego, który wyniósł 281,2 mln zł. Wpływ na wynik będzie miała m.in. rozpoczęta w tym roku inwestycja w Elektrowni Łagisza. Zysk za 2006 r. ma być zgodny z założeniami.

PKE jest drugim pod względem wielkości producentem energii w kraju, z ok. 14-proc. udziałem w krajowej zainstalowanej mocy elektrycznej. Zatrudnia 5,6 tys. osób, wobec ok. 6,8 tys. przed pięciu laty, kiedy powstawał koncern. PKE zamierza nadal stopniowo redukować zatrudnienie, jednak bez zwolnień grupowych, a w drodze naturalnych odejść pracowników.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane