W Polsce inwestycje rosły najbardziej

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 13-06-2011, 00:00

Jesteśmy w pierwszej 15. pod względem liczby projektów i miejsc pracy w 2010 r. Na sukces

Raport Ernst Young o atrakcyjności Europy

Jesteśmy w pierwszej 15. pod względem liczby projektów i miejsc pracy w 2010 r. Na sukces

w 2011 trzeba zapracować.

Polska jest na 7. miejscu wśród krajów Europy pod względem liczby bezpośrednich inwestycji zagranicznym (BIZ), wynika z najnowszego raportu Ernst Young, w którym wzięło udział 812 menedżerów. To skok o jedną pozycję w porównaniu z ubiegłorocznym badaniem.

Nasz kraj zanotował najwyższy w Europie wzrost liczby projektów — o 40 proc., a 143 inwestycje zrealizowane w ubiegłym roku stworzyły 12,3 tys. miejsc pracy. Więcej etatów powstało tylko w Wielkiej Brytanii i Francji. Rok temu mieliśmy pod tym względem piąte miejsce w Europie (7,5 tys.). To zwiększa nasz udział pod względem utworzonych miejsc pracy z 6 proc. w 2009 r. do 9 proc. w 2010 r.

Wygraliśmy, co dalej?

Autorzy raportu zaliczy Polskę do grupy krajów "wygranych" — razem z Wielką Brytanią, Niemcami, Węgrami i krajami nadbałtyckimi. Polska przyciągała głównie inwestycje samochodowe (12 proc.) i związane z usługami biznesowymi (8 proc.). Ze względu na dobre perspektywy wzrostu gospodarczego, niskie koszty i rosnącą liczbę konsumentów, jesteśmy bardzo atrakcyjną lokalizacją dla firm przemysłowych, które szukają miejsca pod inwestycję w Europie.

Ale gdy firmy myślą o ekspansji w ciągu najbliższych trzech lat, Polska nie jest krajem pierwszego wyboru. Rok temu mieliśmy pierwsze miejsce w Europie. W tym roku inwestorzy na pierwszym miejscu wymieniają Chiny i kraje Europy Zachodniej (po 31 proc.). Europa Środkowa i Wschodnia ma 22 proc. wskazań.

Było lepiej

Nie tylko w Polsce przybyło projektów. W całej Europie było ich 3757, co oznacza wzrost o 14 proc. W przedkryzysowym 2008 r. było to 3721. Choć wzrosła liczba inwestycji, to tworzą one mniej pracy. W 2010 r. średnia liczba etatów na projekt wyniosła 70, w 2009 — 69, a w 2006 — 101. Ale i tak miejsc pracy powstało dzięki BIZ 137 337, czyli o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to koniec niekorzystnego trendu, który trwał od 2007 r. Do Europy trafiło w 2010 r. 26 proc. światowych BIZ. Ale w 2010 r. rynki wschodzące — m.in. Brazylia, Chiny, Indie (choć tu inwestycje spadły o 31,5 proc.) — ściągnęły po raz pierwszy więcej niż połowę światowych inwestycji.

Jak powalczyć

Inwestorzy postrzegają Europę (35 proc.) jako drugie na świecie pod względem atrakcyjności miejsce, po Chinach (38 proc.). 82 proc. z nich uważa, że najmocniejszą stroną naszego kontynentu są utalentowani pracownicy. Sądzą, że największe wzrosty w najbliższych dwóch latach zanotują sektor IT (24 proc.) i odnawialne źródła energii (23 proc.). Aby zwiększyć atrakcyjność Europy dla BIZ, radzą wprowadzić niższe podatki i obciąć koszty pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu