Na około dwie godziny przed rozpoczęciem środowego handlu na rynki kasowym kontrakty terminowe na Dow Jones Industrial Average spadały o 0,03 proc., na S&P 500 o 0,16 proc., a na Nasdaq 100 o 0,27 proc. Skala spadków została nieco ograniczona w porównaniu z porankiem.
Uczestnicy rynku z rezerwą reagowali na informacje z AMD, które rozczarowały brakiem wyraźnych sygnałów trwałości wzrostu w segmencie chipów AI. Akcje spółki potaniały w handlu przedsesyjnym o ponad 4 proc.
Technologiczna euforia traci impet
Presję na notowania wywarły także wtorkowe spadki Palantira, którego akcje zniżkowały o około 8 proc. Mimo że firma pozostaje jednym z głównych beneficjentów rosnącego rynku rozwiązań AI, jej wycena – przekraczająca 200-krotność prognozowanych zysków – budzi coraz większe obawy o przegrzanie rynku.
Dla porównania, AMD jest notowane przy wskaźniku 41-krotności przyszłych zysków, podczas gdy średnia dla indeksu S&P 500 wynosi około 23.
Korekta na horyzoncie, ale trend wciąż pozytywny
Część ekspertów podkreśla jednak, że obecne spadki mają raczej charakter techniczny i są naturalną reakcją po kilku tygodniach silnych wzrostów. Według nich, długoterminowe perspektywy dla amerykańskiego rynku akcji pozostają korzystne, choć krótkoterminowo możliwe jest „zdrowe odreagowanie”.
Zwracają oni uwagę, że znaczna koncentracja kapitału w kilku największych spółkach technologicznych – określanych mianem „Wspaniałej Siódemki” – utrzymuje indeksy na wysokich poziomach, ale jednocześnie czyni je bardziej wrażliwymi na nawet niewielkie pogorszenie nastrojów.
Sygnały ostrzegawcze z analizy technicznej
Po wtorkowym spadku indeksu Nasdaq o 2 proc. – największym od niemal miesiąca – rynek zbliża się do kluczowych poziomów wsparcia. Aby przetestować 50-dniową średnią kroczącą, S&P 500 musiałby jeszcze obniżyć się o około 1,7 proc., a Nasdaq Composite o 3,3 proc.
Indeks małych spółek Russell 2000 zakończył wtorkową sesję poniżej swojej 50-dniowej średniej po raz pierwszy od początku sierpnia, co potwierdza pogorszenie kondycji segmentu small caps w warunkach rosnącej awersji do ryzyka.
Wyczekiwanie na dane z rynku pracy
Rynki z niecierpliwością oczekują publikacji raportu ADP dotyczącego zatrudnienia w sektorze prywatnym. Dane te stanowią wczesny sygnał przed kluczowym raportem Departamentu Pracy USA, który zaplanowany jest na piątek (7.11), jeśli oczywiście ujrzy światło dziennie na skutek shutdownu. Ekonomiści spodziewają się wzrostu zatrudnienia o 28 tys. po wcześniejszym spadku o 32 tys.
Uwagę inwestorów przyciągną również dane o wnioskach o kredyty hipoteczne oraz indeks ISM dla sektora usług, które pozwolą lepiej ocenić, w jakim stopniu amerykańska gospodarka spowalnia przed kolejnymi decyzjami Rezerwy Federalnej.
Sezon wyników testem dla rynku
W środę raporty kwartalne mają opublikować m.in. Qualcomm, Humana i McDonald’s. W przedsesyjnym handlu spadały notowania Super Micro Computer – o ponad 9 proc. po słabszych wynikach – oraz Pinterest, którego akcje traciły aż 17,2 proc. po obniżeniu prognoz przychodów na czwarty kwartał.
