WARTOŚĆ PZU MOŻE SIĘGAĆ 8-12 MLD ZŁ

Piotr Lemberg
09-07-1999, 00:00

WARTOŚĆ PZU MOŻE SIĘGAĆ 8-12 MLD ZŁ

Jeżeli PZU pojawi się na warszawskiej giełdzie, to razem ze swoją spółką życiową

DOBRY TERMIN: Dwa-trzy lata na pełną prywatyzację PZU to właściwy okres. Przeciąganie tego procesu nie ma ekonomicznego sensu. Kluczowe znaczenie ma jednak jakość tego procesu i trafny wybór inwestorów. Prywatyzacja zdarza się tylko raz — mówi Jerzy Drygalski. fot. Tomasz Zieliński

Przyszły inwestor, który obejmie 30 proc. akcji PZU, winien być przygotowany na podwyższenie kapitału spółki. Przedsięwzięcie to może pochłonąć 300 mln zł. Kandydaci do mariażu z towarzystwem muszą także opracować plan zmiany portfela ubezpieczeń.

Znacząca poprawa wyników (280 mln zł zysku netto w 1998 r., 300 mln zł straty w 1997 r.), dokapitalizowanie obligacjami Banku Handlowego i w konsekwencji spełnienie wymogów tzw. marginesu wypłacalności, wreszcie utworzenie rezerw na tzw. stare portfele ubezpieczeń (rentowy i życiowy) oraz korzystne zmiany w polityce reasekuracyjnej pokaźnie podniosły atrakcyjność PZU w oczach zagranicznych inwestorów — tak przynajmniej twierdzi Jerzy Drygalski, były szef rady nadzorczej PZU.

Tym bardziej że — jak przekonuje — dobre wyniki firmy nie są skutkiem księgowych manipulacji np. rezerwami, ale efektem wzrostu efektywności zarządzania firmą.

— To dobry moment na prywatyzację spółki. Zwłaszcza że polski rynek ubezpieczeniowy wciąż charakteryzuje się dużym potencjałem wzrostu — mówi.

Nie ma róży bez kolców

Przyszły inwestor będzie musiał podjąć decyzję o dalszym dokapitalizowaniu PZU. Prawdopodobnie kwotą sięgającą 300 mln zł.

Jednak zdaniem Jerzego Drygalskiego, po dokapitalizowaniu PZU obligacjami Banku Handlowego dalsze podwyższenie kapitału spółki, choć pożądane, nie jest już tak palące. PZU, jak twierdzi, ma wiele problemów, jednak ma także strategię ich rozwiązania. Obejmuje ona i restrukturyzację zatrudnienia, która jednak nie musi wiązać się z dużymi zwolnieniami, ale raczej z przesunięciami pracowników.

Obecnie największe polskie towarzystwo zatrudnia około 15 tys. osób. Jednak tajemnicą poliszynela jest, że spółka powinna zwolnić około jednej trzeciej załogi.

Najważniejszy efekt

Jerzy Drygalski unika wskazania konkretnych inwestorów, którzy mają największe szanse na 30-proc. pakiet akcji spółki.

— Inwestorem winien być renomowany ubezpieczyciel lub konsorcjum ubezpieczycieli. Przede wszystkim jednak prywatyzacja powinna wspierać rozwój grupy PZU, zapewnić zachowanie tożsamości spółki i wzmocnić jej pozycję. W pierwszym etapie do towarzystwa może wejść też inwestor pomostowy. Sprzedaż 30 proc. akcji to przecież jedynie pierwszy etap prywatyzacji — podkreśla Jerzy Drygalski.

Były szef rady nadzorczej przychyla się do opinii, że część dużych potencjalnych inwestorów mogła nie zdecydować się na wejście do pierwszego etapu prywatyzacji. Otwarcie wyraził to m.in. amerykański Nationwide, który stwierdził, że interesuje go przede wszystkim pakiet kontrolny w PZU.

— Nie oznacza to jednak, że nie ma chętnych. MSP otrzymało siedem poważnych ofert. Problem jest jednak szerszy. Sprzedaż pakietu kontrolnego wymaga przewartościowania poglądów części elit, które uważają, że grupa PZU powinna być kontrolowana przez państwo. Dlatego powodzenie pierwszego etapu jest tak ważne — zaznacza były szef rady nadzorczej.

Duże pieniądze

Jerzy Drygalski nie chce podać swojej wyceny grupy PZU, bo toczą się jeszcze prowadzone przez Skarb Państwa negocjacje. Przytacza jednak publikowane szacunki ekspertów: 2-3 mld USD (8-12 mld zł). Podkreśla pozycję grupy PZU na rynku, potencjał wzrostu grupy i rynku, przyśpieszenie procesów restrukturyzacji, poprawę wyników i reputacji, wielce prawdopodobny sukces funduszu emerytalnego. Wycenę grupy PZU poprzez giełdę uważa Jerzy Drygalski za przedwczesną.

— Wprowadzenie już obecnie PZU na giełdę raczej skomplikowałoby proces prywatyzacji — dodaje.

Wiadomo jednak, że jeżeli doszłoby do takiej decyzji, to na parkiet trafiłyby raczej walory całej grupy, czyli firmy majątkowej i życiowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Lemberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WARTOŚĆ PZU MOŻE SIĘGAĆ 8-12 MLD ZŁ