Wdrożenie BIM na Bobrowieckiej 8

opublikowano: 05-02-2018, 22:00

Co mogłoby się zdarzyć, gdyby inwestor, projektant i wykonawca zrealizowali ideę modelowania informacji o budynku?

Modelowanie informacji o budynku (Building Information Modeling — BIM) jest nowoczesną technologią w budownictwie. Może przynosić olbrzymie korzyści inwestorom i wykonawcom. Mimo jej popularności, w polskiej praktyce stosuje się ją wyjątkowo rzadko. Tymczasem podczas oddania biurowca Bobrowiecka 8 na warszawskim Mokotowie można było zobaczyć typowe dla BIM trójwymiarowe prezentacje z kolejnych etapów inwestycji i odbyć wirtualny spacer w modelu przestrzennym.

Spectra Development rozważała stworzenie na bazie modelu Bobrowiecka 8 swego rodzaju awatara, który mógłby pełnić rolę systemu do zarządzania budynkiem. Jest to jednak skomplikowany obiekt, więc tę kolejną rewolucję technologiczną postanowiliśmy przenieść na kolejne inwestycje — mówi Marek Dąbrowski, dyrektor techniczno- -inwestycyjny w firmie Spectra Development.
Zobacz więcej

ZARZĄDZANIE BUDYNKIEM:

Spectra Development rozważała stworzenie na bazie modelu Bobrowiecka 8 swego rodzaju awatara, który mógłby pełnić rolę systemu do zarządzania budynkiem. Jest to jednak skomplikowany obiekt, więc tę kolejną rewolucję technologiczną postanowiliśmy przenieść na kolejne inwestycje — mówi Marek Dąbrowski, dyrektor techniczno- -inwestycyjny w firmie Spectra Development. Marek Wiśniewski

— Modelowanie narzędziami BIM w tym projekcie zainicjował Andrzej Sidorowicz z JEMS Architekci. Niezależnie podobnym modelowaniem posługiwali się potem projektanci generalnego wykonawcy Hochtief Polska. Kiedy budynek został oddany do użytkowania i zaczęli wprowadzać się do niego najemcy, aranżacje na ich potrzeby również były wykonywane w technologii 3D przez firmę Rewitech — wspomina Marek Dąbrowski, dyrektor techniczno-inwestycyjny w firmie Spectra Development, inwestorze biurowca.

Zdaniem Bartosza Jankowskiego, partnera, członka zarządu Rewitech, najważniejszą cechą BIM obok trójwymiarowości modelu jest zastosowanie CDE (Common Data Environment). Dokumentacja jest przechowywana w taki sposób, by wszystkie informacje znajdowały się w jednym miejscu i były dostępne dla wszystkich uczestników procesu. Ma to szczególne znaczenie na dużych budowach, gdzie pracuje wiele ekip różnych podwykonawców. W przypadku Bobrowieckiej takiego profesjonalnego CDE nie było. Inwestor nie narzucił wykorzystania BIM, więc poszczególni uczestnicy przedsięwzięcia realizowali go we własnym zakresie i do własnych potrzeb. Zabrakło efektu synergii i związanych z tym dodatkowych korzyści.

Uczyć się nowego

Pracownia JEMS Architekci od kilku lat inwestuje w oprogramowanie i szkolenia do projektowania w metodologii BIM. Pomaga to przede wszystkim we współpracyz projektantami o różnych specjalnościach branżowych. — Zainwestowaliśmy w technologię 3D, tak jak inwestuje się w nowe oprogramowanie, by je poznać i przetestować. I podobnie jak wcześniej, gdy pojawił się autocad i wyrzuciliśmy deskę kreślarską, kalkę i ołówki, tak teraz BIM wypiera autocada — mówi Andrzej Sidorowicz.

Wykonanie projektu za pomocą narzędzi BIM pochłania jednak o około 50 proc. więcej czasu. Wynika to przede wszystkim z innej „zawartości”. W tradycyjnym projekcie jeden płaski rysunek 2D przestawiający konkretne rozwiązanie techniczne odnosi się od razu do wszystkich miejsc usytuowania.

W modelu trójwymiarowym trzeba wirtualnie wejść do każdego projektowanego pomieszczenia i proponowane rozwiązanie, tyle razy ile występuje, w całości wymodelować. Dopiero dzięki temu model zawiera pełne i bardzo precyzyjne informacje o wszystkich materiałach i urządzeniach. Te informacje można z niego łatwo „wyjąć”, np. w celu złożenia zamówienia u producenta.

Pilotaż wykonawcy

Hochtief Polska, generalny wykonawca biurowca, wprowadził BIM na Bobrowieckiej w ramach wdrażania u siebie tej technologii. Efekty pilotażu potwierdziły zalety i przydatność jej stosowania w codziennej pracy, począwszy od przygotowania ofert przetargowych, do realizacji poszczególnych etapów robót.

— Mając model, zyskujemy automatycznie wszystkie ilości, przedmiary, weryfikację dokumentacji i lepsze wyobrażenie o tym, jak może wyglądać budowa. To olbrzymia oszczędność czasu i bardzo precyzyjne dane do ofertowania. W ten sposób możemy lepiej oszacować ryzyka projektowe, co oznacza korzystniejszą ofertę i większą pewność realizacji harmonogramu prac dla inwestora — mówi Tadeusz Blecha, dyrektor warszawskiego oddziału Hochtief Polska.

Ponieważ na Bobrowieckiej inwestor nie zawarł w umowie oczekiwania pracy w technologii BIM, Hochtief stworzył swój własny trójwymiarowy model budynku na podstawie płaskich rysunków wydanych przez inwestora. Gdyby w kontrakcie było wymaganie współpracy w BIM, musiałaby powstać wspólna platforma, na której model stworzony przez JEMS Architekci byłby wykorzystywany później przez Hochtief.

Takie rozwiązanie stworzyłoby dodatkową możliwość optymalizacji budowy i obniżenia kosztów. Także podczas budowy wykorzystanie BIM przyniosło pozytywne efekty. Korzyść polegała na usprawnieniu rozliczania podwykonawców z wykonywanych prac. Łatwiej też było zwizualizować zakres prac dla poszczególnych podwykonawców i rozwiązywać kolizje projektowe.

— Intensywnie rozwijamy technologię BIM w całej firmie, bo widzimy w niej olbrzymi potencjał — mówi Tadeusz Blecha. Podobne korzyści uzyskała firma Rewitech, realizująca dla najemców aranżacje poszczególnych pięter w biurowcu. Korzystała przy tym z modelu budynku wykonanego przez JEMS, w którym piętra pozostawały puste.

— Tradycyjnie każdy z nas — architekt, konstruktor, inżynier instalacji elektrycznych,mechanicznych, wodno-kanalizacyjnych, architekt wnętrz — niezależnie projektuje swój wycinek. Operując w tej samej przestrzeni, wchodzimy w kolizje. Jeśli architekt chce inaczej zaplanować ściany, konstruktor musi na nowo dokonać obliczeń wytrzymałości. Ale musi się o decyzji architekta jak najszybciej dowiedzieć. Pracując w BIM na jednym wirtualnym modelu, jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi zmianami — mówi Bartosz Jankowski.

Żyjący model

Zdaniem Andrzeja Sidorowicza, pełne wdrożenie BIM w ogóle nie jest w Polsce możliwe. Technologia ta oznacza bowiem możliwość współpracy wszystkich ze wszystkimi na każdym etapie projektu. Tymczasem zarówno prawodawstwo, jak i praktyka nie przewidują sytuacji, że projektant nie kończy pracy, gdy wykonawca zaczyna swój etap. Każdy ma skończyć swoje, oddać i się ostatecznie rozliczyć.

— Największą korzyścią dla inwestora jest dokumentacja powykonawcza. Zamiast pomieszczenia pełnego segregatorów z planami, dokumentami od producentów materiałów, gotowych elementów i urządzeń wykorzystanych w budynku, uzyskuje trójwymiarowy model zapisany na dysku w komputerze, zawierający wszystkie te informacje i ułatwiający szybki do nich dostęp — uważa Bartosz Jankowski. Bartosz Dobrowolski, ekspert ds. proptech, czyli technologii cyfrowych w branży nieruchomości, ocenia, że korzyści płynące z BIM są tak znaczące, iż to tylko kwestia czasu, kiedy kompletny, cyfrowy model budynku będzie wspierał uczestników inwestycji w całym cyklu jej życia: od koncepcji przez projektowanie, budowę po komercjalizację i zarządzanie nieruchomością.

— Dlatego też warto już teraz znaleźć na rynku firmę z dużym doświadczeniem w zakresie BIM i wspólnie, małymi krokami wdrożyć tę technologię w swoim zespole — mówi Bartosz Dobrowolski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Wdrożenie BIM na Bobrowieckiej 8