Węglowe batalie rządowe

opublikowano: 28-04-2021, 17:30
aktualizacja: 28-04-2021, 17:46

Polska transformacja postępuje w bólach. Plan stworzenia NABE wciąż nie został wpisany do wykazu prac rządu.

Ponad półtora tygodnia temu, czyli 16 kwietnia, Ministerstwo Aktywów Państwowych ogłosiło, że złożyło wniosek o wpisanie do wykazu prac rządu programu dotyczącego transformacji sektora elektroenergetycznego. Program jest spektakularny, ponieważ zakłada wydzielenie aktywów węglowych ze spółek energetycznych, do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego.

W środę, 28 kwietnia, program wciąż nie był wpisany do wykazu prac rządu. To zapowiada długą batalię o sposób przekształcania polskiej energetyki.

NABE będzie mieć wersje

16 kwietnia MAP ujawnił tylko ogólne założenia, na podstawie których tworzone będzie NABE. Filarem operacji będzie wyjęcie aktywów węglowych aktywów węglowych (70 elektrowni) z państwowych grup energetycznych, czyli PGE, Enei i Tauronu, i wniesienie ich do nowego podmiotu. Dokument z pełnym opisem operacji ma zostać opublikowany dopiero w momencie wpisania programu do prac rządu.

W Ministerstwie Aktywów Państwowych można nieoficjalnie usłyszeć, że dokument to wersja 1.0., która zostanie poddana szerokim konsultacjom społecznym. Wynik tych konsultacji może łatwo zaowocować kolejnymi wersjami, ponieważ interesariuszy zaniepokojonych pomysłem tworzenia NABE nie brakuje. Protestują m.in. związki zawodowe Tauronu, obawiające się podziału grupy i utraty miejsc pracy.

Kluczowym elementem operacji jest dług przypisany węglowym aktywom. We wtorek „Parkiet” napisał, powołując się na nieoficjalne informacje, że część długu zostanie przeniesiona wraz z aktywami do NABE. Za takim rozwiązaniem lobbowała PGE, największa firma energetyczna, i przekonywała, że minister aktywów przychyla się do jej wniosku. Z mniejszym entuzjazmem na przeniesienie długu patrzeć mogą banki i pracownicy elektrowni.

Komu węglowy dług.
Komu węglowy dług.
Za tym, żeby elektrownie móc oddać wraz z przypisanym im długiem, lobbowała PGE, największa firma energetyczna. Przekonała do tego Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych. Czy przekonane zostaną też banki i pracownicy?
fot. Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Umowie górniczej brakuje parafki

Batalia toczy się też równolegle do NABE i dotyczy umowy społecznej z górnikami. Jej głównym elementem jest ustalenie harmonogramu zamykania kopalni (ostatnia ma funkcjonować do 2049 r.) i towarzyszące temu mechanizmy osłonowe dla górników (głównie chodzi o gwarancje zatrudnienia).

Resort aktywów już w zeszłym tygodniu ogłosił, że porozumienie zostało osiągnięte, a parafowane zostanie 28 kwietnia. Parafki złożono ostatecznie późnym popołudniem.

Umowa społeczna obejmuje Polską Grupę Górniczą, Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj. Te firmy mają zostać objęte pomocą publiczną, na którą - i to kolejne batalia - konieczne będzie uzyskanie zgody Komisji Europejskiej. W kolejnym etapie, jak anonsował w środę Artur Soboń, wiceszef MAP, te trzy firmy mogą zostać skonsolidowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane