WeirdFish rusza w giełdową odyseję

opublikowano: 20-06-2021, 20:00

Producent gier kończy prace nad pierwszym tytułem „Oddyssey: Your Space, Your Way”, a przed jego premierą chce zadebiutować na NewConnect. Niebawem ruszy z kampanią, z której chce pozyskać pieniądze na dokończenie gry

Z artykułu dowiesz się:

  • Nada jaką grą pracuje WeirdFish, na jakim etapie są prace, jaki jest budżet gry i kiedy planowana jest premiera
  • Jak WeirdFish ocenia współpracę w 505 Games
  • Ile spółka chce pozyskać z emisji akcji i kiedy planowany jest debiut na NewConnect

WeirdFish to młoda spółka, ale z doświadczonym zespołem, który zdobywał szlify m.in. w Techlandzie. Na jej czele stoi Marek Soból, który jako członek zarządu i akcjonariusz rozwijał Creepy Jar — wartego ponad 600 mln zł giełdowego producenta gier, którego gra „Green Hell” okazała się sukcesem.

Twardy zawodnik

Młody producent pracuje nad „Oddyssey: Your Space, Your Way” — to gra w stylizacji komiksowej z domieszką humoru. Podczas lotu statkiem kosmicznym w kierunku nieznanej planety gracz zmierzy się z wieloma wyzwaniami i będzie m.in. usuwał awarie czy utrzymywał poziom tlenu.

— Jesteśmy między fazą alfa i beta gry. Bardzo dużo jest już zrobione. Premierę gry we wczesnym dostępie planujemy na przełomie trzeciego i czwartego kwartału. Nie widzę zagrożenia dla tego terminu, tym bardziej że pierwotnie zakładaliśmy wcześniejszą premierę — mówi Marek Soból, prezes, założyciel i akcjonariusz WeirdFish.

Budżet produkcyjny gry to 8 mln zł. 0,5 wyłożyli założyciele spółki, a 1,5 mln zł inwestorzy w ramach ubiegłorocznej emisji akcji. Do produkcji dołoży się też wydawca gry, którym jest 505 Games. Producent i wydawca mają dzielić się wpływami ze sprzedaży od pierwszej sprzedanej sztuki.

Kosmiczna gra:
Kosmiczna gra:
Spółka WeirdFish, na której czele stoi Marek Soból, kończy prace nad swoją pierwszą grą — „Oddyssey: Your Space, Your Way”. Możliwości rozwoju tytułu widzi ogromne.
Marek Wiśniewski

— Długo negocjowaliśmy umowę z wydawcą. Uważam, że jest dla nas dość korzystna i dobrze zabezpiecza nasze interesy. Na koniec negocjacji 505 Games stwierdziło, że jesteśmy twardymi zawodnikami. Ponadto ponieważ dużo inwestuje w nasz tytuł, jestem spokojny także o to, że zajmie się marketingiem na takim poziomie, na jakim sami nie bylibyśmy w stanie — tłumaczy szef studia.

Gra od początku będzie miała tryb kooperacji. W wersji na PC zadebiutuje w trybie wczesnego dostępu, w którym powinna być nie dłużej niż rok.

— Ostatecznie będzie to zależało od sugestii graczy. Od tego, jakie będą mieli pomysły i które z nich wdrożymy — informuje Marek Soból.

Docelowo planowana jest wersja gry na konsole.

Otwarty świat

Nad tytułem pracuje 14 osób stale zatrudnionych w WeirdFish i co najmniej drugie osób współpracujących. Zwrot kosztów produkcji gry ma nastąpić przy sprzedaży około 100 tys. egzemplarzy. Czy tytuł sprzeda się równie dobrze jak „Green Hell”?

— Mamy duży, pozytywny odzew od ludzi, którzy widzieli grę, więc wierzymy, że dobrze się sprzeda. Nie chcę porównywać się do sprzedaży „Green Hell”, gdyż był to ogromny sukces. Dla naszej gry zakładam nieco bardziej konserwatywne szacunki — mówi szef studia.

Wśród tytułów referencyjnych dla swojej produkcji WeirdFish wymienia „Rimworld”, „Two Point Hospital” czy…. „Minecraft”.

— Zarówno „Oddyssey”, jak „Minecraft” toczą się w otwartym świecie. Zadaniem graczy jest walka o przetrwanie. Użytkownik rozbudowuje świat o nowe elementy, w przypadku „Minecrafta’’ są to domy czy zamki, w przypadku naszej gry można bardzo mocno rozbudowywać statek, maszyny i urządzenia — tłumaczy Marek Soból.

Kurs na giełdę

Początkowo budżet produkcyjny gry miał być niższy, ale dzięki umowie z 505 Games, które dokłada się do produkcji, spółka może zrealizować w grze większą liczbę pomysłów.

— Wcześniej budżet nas trochę ograniczał, teraz możemy sobie pozwolić na więcej, dzięki czemu gra będzie bardziej rozbudowana i bardziej atrakcyjna — mówi Marek Soból.

Dodatkowe pieniądze musi wyłożyć też producent, dlatego w ciągu kilku dni wystartuje z kampanią crowdfundingową, z której chce pozyskać 2 mln zł.

— Jest bardzo duże zainteresowanie inwestorów naszą spółką, większe, niż oczekiwaliśmy. Nie spodziewam się problemów z uplasowaniem emisji — twierdzi prezes WeirdFish.

Wycena spółki pre-money będzie na poziomie około 120 mln zł. Cena za akcję wyniesie 190 zł. Nie ma minimalnego limitu zapisu. Przydział akcji odbędzie się zasadzie, kto pierwszy, ten lepszy. Na NewConnect WeirdFish chce zadebiutować we wrześniu, jeszcze przed premierą gry.

Spółka myśli już o kolejnej grze i ma dwa pomysły, które już dość długo dojrzewają. Z decyzją o ich uruchomieniu wstrzyma się jednak do czasu, aż zobaczy, jak się sprawuje „Oddyssey”.

— Być może lepiej będzie większe siły rzucić na rozwój tej gry, a dopiero później uruchomić nowy projekt. Tym bardziej że możliwości rozwoju obecnie tworzonego przez nas tytułu są ogromne — informuje prezes spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane