Wektory

k
opublikowano: 2005-06-23 00:00

Zbigniew Religa. Bez politycznego zaplecza, bez pieniędzy (przynajmniej takich, jakimi dysponują kontrkandydaci), za to „autokarem prezydenckim” (wymalowanym i wyposażonym na wzór pojazdu, którym w czasie zwycięskiej kampanii wyborczej poruszał się Bill Clinton) profesor zmierza do Pałacu Prezydenckiego. Prowadzi wyraźnie w dwóch niezależnie przeprowadzonych sondażach opinii publicznej, pozostawiając w polu Lecha Kaczyńskiego i innych.

Stanisław Łyżwiński. Wiceprzewodniczący Samoobrony, zgodnie ze zwyczajami tej partii, nie bawi się w zbędne konwenanse, tylko ujawnia, jak partię polityczną przekształcić w firmę: kasa, misiu, kasa. Każdy kandydat składa weksel in blanco (gdyby mu przyszła ochota odejść z klubu po wyborach), wpłaca kwotę zależną od miejsca na liście, dorzuca się komitetu wyborczego. I tak powstanie Samoobrona SA, która zamierza sięgnąć po władzę.