WGI: Nie ma mocnych na złotego

Piotr Kuczyński Marek Węgrzanowski
20-12-2004, 16:50

W poniedziałek nasza waluta biła kolejne rekordy. Wartość złotego sięgnęła prawie dwuletnich szczytów względem euro.

Pretekstem do wzmocnienia złotówki był piątkowy raport GUS o dynamice produkcji przemysłowej i inflacji (PPI). Był on jedynie częściowo korzystny dla polskiej waluty, bo wzrost dynamiki produkcji powinien jej pomagać, ale spadek inflacji w cenach producentów odsuwa zagrożenie podwyżką stóp, co złotemu powinno szkodzić. Poza tym rosnąca dynamika produkcji w końcówce roku nie jest czymś nadzwyczajnym, a przyszły rok przyniesie znaczny jej spadek (baza będzie wysoka). W dłuższym terminie, zmiana przewodniczącego SLD nie będzie złotemu i naszym akcjom pomagać, bo Józef Oleksy nie jest uważany za zwolennika premiera Marka Belki, więc stosunki między Sejmem a rządem mogą się zaostrzyć już na początku przyszłego roku. W poniedziałek jednak hossa na rynku akcji nadal była kontynuowana, a indeksy do góry prowadził rynek technologiczny.

Co więc wpłynęło na tak dynamiczny wzrost wartości naszej waluty? Przede wszystkim tracił dolar, a jak wiadomo, korelacja jest taka, że jeśli euro zwyżkuje to złoty zyskuje zarówno do euro, jak i do dolara. W wyniku tego zostało przełamane wsparcie na EUR/PLN na poziomie 4,14, co zwiększyło nacisk popytu złotówkowego. Naszej walucie pomógł również przetarg na bony skarbowe (popyt był prawie trzy razy większy od podaży).Tak mocny złoty, wbrew twierdzeniom ministra finansów, jest bardzo niekorzystny dla gospodarki. Pozostaje mieć nadzieję, że w styczniu, złoty nieco osłabnie. Jak na razie jednak nowe, blisko 8-letnie minimum dolara wynosi 3,0720 zł, a 22-miesięczny dołek euro 4,1120 zł.

O godz. 16.05 jeden dolar wyceniany był na 3,0750 złotego, a jedno euro na 4,1149 złotego (odchyl. –14,77 proc.), wobec 3,1080 zł i 4,1470 zł o godz. 9.10.

Krótkoterminowa prognoza

We wtorek zostaną opublikowane dane GUS o koniunkturze gospodarczej w grudniu. Nie wywołują one zazwyczaj poważnej reakcji i tym razem zapewne też tak będzie. Istotne jest czy potwierdzą to, co zostało opublikowane w raporcie o produkcji przemysłowej.

WIG20 ma opór na poziomie 1,994 pkt, a wsparcie na 1,861 pkt. Na rynku walutowym wsparcie na EUR/PLN na 4,14, czyli na linii szyi formacji odwróconej głowy z ramionami z lat 2000 – 2003, zostało naruszone. Kolejne jest na 4,10, a potem na 4,066. Sygnałem do sprzedaży złotego byłoby przełamanie w górę 4,20 za euro. Dolar ma wsparcie na 3,06, a potem w okolicach 3,02. Wstępnym sygnałem do sprzedaży złotego byłoby przełamanie 3,14 pln.

RYNEK MIĘDZYNARODOWY

EUR/USD

Dolar traci przed końcem roku

W poniedziałek dolar nadal tracił do euro. Inwestorzy spodziewali się pod koniec roku spokojnego handlu z małymi obrotami. Liczyli również na znaczne osłabienie dolara od początku 2005 r. To były wyjątkowo nielogiczne oczekiwania. Skoro czeka się na jakiś ruch na rynku to krótkoterminowi gracze zawsze chcą go wyprzedzić. W tej sytuacji bardzo prawdopodobne jest, że w końcówce roku dolar zacznie szybko tracić – w poniedziałek mogliśmy mieć początek takiego ruchu. Gdyby tak się jednak nie stało to w styczniu, wbrew ogólnemu przekonaniu, dolar zacznie szybko odrabiać straty.

W poniedziałek inwestorzy nie dostali wielu informacji. Najważniejsze były dane o amerykańskim indeksie wskaźników wyprzedających (LEI). Ekonomiści do niedawna uważali, że już trzy kolejne spadki zapowiadają recesję, a do poniedziałku już pięć razy po kolei LEI spadł. Tym razem indeks nieco wzrósł (o 0,2 proc. przy prognozie 0,1 proc.), co lekko inwestorów uspokoiło, ale nie zmieniło niczego w fundamentalnym obrazie sytuacji – nadal pięć kolejnych spadków powinno bardzo niepokoić. Te dane powinny pod koniec dnia pomóc rynkowi akcji i dolarowi.

We wtorek nie ma praktycznie żadnych danych makro ze świata. Tylko ogólny, przeniesiony z poniedziałku nastrój i ewentualnie wyniki kwartalne Morgan Stanley i Bear Stearns mogą oddziaływać na rynki finansowe.

O godz. 16.05 jedno euro kosztowało 1,3380, a jeden dolar wyceniany był na 104,01 jena.

Krótkoterminowa prognoza

Prowzrostowa flaga na wykresie EUR/USD daje więcej szans bykom, ale wyłamania w dół z takich formacji też są możliwe. Przełamanie poziomu 1,335 zwiększa znacznie szanse dalszej zwyżki euro. W dalszym ciągu twarde wsparcie jest na 1,305 USD, a takim oporem jest 1,3467 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński Marek Węgrzanowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: Nie ma mocnych na złotego