Widełki cenowe nie są na wyrost

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 28-03-2006, 00:00

Dzisiaj North Coast (NC), idący na giełdę dystrybutor produktów spożywczych z Włoch, opublikuje cenę emisyjną swoich akcji. Mieścić się ma ona w widełkach od 3 do 3,35 zł. Przedział ten wydaje się niewygórowany. Na podstawie wyników z ubiegłego roku „PB” wycenia metodą porównawczą do giełdowych spółek handlowo-spożywczych, jedną akcję North Coast na 3,91 zł.

Debiutująca spółka, jak na branżę handlowąkusi stosunkowo wysoką rentownością. Nisza, w której jest liderem, pozwala jej na osiąganie wyjątkowej w tym sektorze ponad 10-procentowej rentowności netto. Jak mało który debiutant opublikowała szczegółowe prognozy finansowe na najbliższe trzy lata. Wygląda na to, że Włosi są pewni powodzenia swojego biznesu, co wraz z realizacją obietnic złożonych w trakcie oferty publicznej powinno przełożyć się rosnącą wartość spółki. Przy ustalonych widełkach wartość najpopularniejszego wskaźnika P/E (cena/zysk) na koniec 2005 r. kształtuje się dla Noth Coast w przedziale od 11,5 do 12,88. Tymczasem średnia dla spółek spożywczo-handlowych notowanych na GPW wynosi aż 18,1.

Strategia rozwoju firmy wydaje się perspektywiczna i zgodna z obecnymi trendami. Władze spółki kładą nacisk na rozwój sieci dystrybucji i bezpośrednie dotarcie do klienta. Temu ma służyć budowa sieci delikatesów i corner shopów. Plany są słuszne, gdyż luksusowa oferta North Coast trafia przede wszystkim do zamożniejszych klientów, a ci oczekują bardziej wyrafinowanej obsługi. Z kolei budowane regionalne filie magazynów muszą dostosować się do wysokiej dynamiki rozwoju, cechującej dotąd podwarszawską placówkę.

Przy rozbudowie sieci North Coast musi uniknąć wpadek, które przytrafiły się w ubiegłym roku JC Auto. Przeprowadzka dystrybutora części samochodowych do nowej siedziby spowodowała zakłócenia w obsłudze klientów, co odbiło się na wynikach spółki, a w konsekwencji — na kursie akcji. Władze NC deklarują, że w ich sytuacji takiego ryzyka nie ma. W ocenie zarządu nie należy również obawiać się o przeterminowane należności — z nimi spółka nie miała problemów. Co jednak z ustnymi umowami na wyłączność zawartymi z włoskimi dostawcami? Pisemne nie byłyby pewniejsze? Zdaniem zarządu, to normalna praktyka biznesowa we Włoszech, więc nie można tego traktować jako czynnika ryzyka, a spółkę z jej dostawcami wiążą bardzo dobre relacje.

Wydaje się, że widełki cenowe wyznaczone przez North Coast uwzględniają ryzyko małej znajomości marki wśród inwestorów giełdowych, a także ryzyko związane z realizacją strategii rozwoju. Jest to bardzo ważny czynnik, bo dzięki niemu spółka mimo rosnącej konkurencji wypełni prognozy finansowe i umocni silną pozycję na swoim rynku. Jeśli North Coast rozwinie się zgodnie z oczekiwaniami, może być notowane na giełdzie nawet z premią wobec innych spółek — byłby to rezultat ponadprzeciętnego — na tle branży handlowej — poziomu marży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu