Trzeba wspierać rozwój metropolii, wokół których koncentruje się życie regionu. Socjalna pomoc jest widowiskowa, ale mało skuteczna.
Andrzej Sadowski
Centrum im. Adama Smitha
Kilka lat temu w Unii przeprowadzono badania, które miały odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w niektórych krajach i regionach napływ funduszy unijnych przynosi trwałe efekty, a w innych nie. Źródło zmian lub ich braku jest tak naprawdę jedno — wszystko zależy od determinacji lokalnych elit i ich woli do przeprowadzenia zmian.
Nie rozwiążą tego kolejne programy rządowe, a także socjalne, skierowane do ubogich gmin. Są one zwykle mało efektywne. Przykładów programów, które nie przyniosły zakładanych skutków, jest bardzo wiele, np. program aktywizacji obszarów tzw. popegeerowskich. Bardzo często lokalne społeczności radzą sobie bez centralnej pomocy.
Rafał Antczak
ekonomista CASE
Nie będzie łatwo doprowadzić do zmniejszenia dysproporcji między zachodnimi a wschodnimi regionami Polski. Dlatego polityka wobec biedniejszych województw musi być trwała i nie powinna podlegać okresowym zmianom. Programy socjalne przeznaczone ubogich gmin są na pewno widowiskowe i najchętniej realizowane przez rządy, ale nie przyczynią się do aktywizacji gospodarczej tych obszarów. Programy rozwoju dla nich powinny polegać raczej na wspomaganiu dużych metropolii, wokół których koncentruje się gospodarcze życie regionu.
Bohdan Wyżnikiewicz
wiceprezes IBnGR
Zamożniejsze regiony, którym udało się osiągnąć wyższy poziom rozwoju, w dalszym ciągu będą się intensywnie rozwijać. Biedniejsze, które nie są dziś atrakcyjne dla inwestorów, czeka słabszy rozwój. Niestety, ta tendencja będzie się utrwalać. Bardzo trudno będzie to zmienić. Szansę na poprawę sytuacji upatruję raczej w sprawnym zarządzaniu gminą i umiejętności przyciągania inwestorów. Rząd powinien również skoncentrować się na pomocy lokalnym przedsiębiorcom. Pomoc socjalna niewiele tu pomoże.