Czytasz dzięki

Wielki wybuch zdalnej edukacji

opublikowano: 30-03-2020, 22:00

E-szkoła otwiera rynek dla usług i technologii. Płyną miliony na sprzęt. Co innego sektor szkoleniowy — będzie ostre cięcie zatrudnienia.

Krajowe szkoły i uczelnie w związku z pandemią CO- VID-19 znalazły się w podbramkowej sytuacji. W zaledwie dwa tygodnie musiały przełączyć się na tryb zdalny — w takim stopniu, w jakim są dziś na to gotowe. Do życia budzi się jednak rynek, który dotychczas przysypiał. Kryzysowe okoliczności to szansa na zaprezentowanie się dostawców technologii i platform do zdalnej edukacji, zespołów tworzących własne rozwiązania i dostawców elektroniki. Ministerstwo Cyfryzacji zadeklarowało właśnie 180 mln zł na laptopy dla uczniów i nauczycieli. Sprzęt, za zgodą Komisji Europejskiej, zostanie sfinansowany z pieniędzy „zaoszczędzonych” w Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa.

Pierwsze pokolenie Polaków testuje zdalną edukację na skalę tak dużą
jak nigdy. Cecylia Szymańska, dyrektor ds. sektora edukacyjnego Microsoft
Polska, zaznacza, że wiele szkół już wcześniej dysponowało narzędziami do
e-nauczania, ale sięgały po nie nieliczne.
Zobacz więcej

NAUKA ONLINE:

Pierwsze pokolenie Polaków testuje zdalną edukację na skalę tak dużą jak nigdy. Cecylia Szymańska, dyrektor ds. sektora edukacyjnego Microsoft Polska, zaznacza, że wiele szkół już wcześniej dysponowało narzędziami do e-nauczania, ale sięgały po nie nieliczne. Fot. ARC

„W tym tygodniu samorządy będą mogły wnioskować o pieniądze. Jeśli nie chcą czekać, już teraz mogą kupować sprzęt. Oddamy im pieniądze” — deklaruje resort.

W kolejce po rządowe wsparcie ustawia się teraz sektor usług szkoleniowych, bo ponad połowa firm spodziewa się całkowitej utraty dochodów. Zagrożonych jest 100 tys. miejsc pracy. Niestety to, co sprawdza się u jednych, innym nie zawsze przychodzi równie łatwo.

Dominacja gigantów

W ostatnich dniach pełne ręce roboty miały Microsoft i Google, które mają narzędzia do nauki na odległość — odpowiednio pakiet Office 365 Microsoft Teams i G Suite dla Szkół i Uczelni. Rozwiązania, odpłatne w wersjach dla użytkowników biznesowych, już wcześniej były za darmo udostępniane sektorowi edukacji. W ostatnich dniach zainteresowanie nimi zdecydowanie wzrosło.

— Narzędzia pozwalające na zdalne nauczanie rozwijamy już od lat. Przykładowo w ramach projektu Szkoły w chmurze Microsoftu powstało już w Polsce ponad 200 modelowych szkół, które są na wysokim poziomie zaawansowania w stosowaniu technologii w nauczaniu. Nie oznacza to, że inne szkoły były zupełnie nieprzygotowane od strony technologicznej, jednak wciąż brakuje wiedzy, dobrych praktyk i doświadczenia, ponieważ sytuacja jest kompletnie nowa dla nas wszystkich. Obecnie pracujemy przez całą dobę, aby wspierać szkoły w jak najefektywniejszym wdrożeniu zdalnego nauczania — mówi Cecylia Szymańska, dyrektor ds. sektora edukacyjnego Microsoft Polska.

Zaznacza, że rozwiązań do zdalnej komunikacji pedagogów z uczniami i studentami jest na rynku wiele. Ważne jest natomiast, by spełniały one najwyższe standardy bezpieczeństwa sieciowego i ochrony danych wrażliwych. Zdalną komunikację dużej grupy osób, z jaką mamy do czynienia właśnie w szkołach i na uczelniach, ułatwia jednolita infrastruktura. Najczęściej organizacje sięgają więc po duże platformy komunikacyjne.

— W ostatnich dniach zrobiliśmy wiele, by ułatwić szkołom przeprowadzenie pierwszych lekcji w trybie zdalnym i dać gotowe instrukcje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że wiele szkół stanęło przed koniecznością wdrożenia nowych dla nich rozwiązań niemal z dnia na dzień — dodaje Adam Malczak, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej Google’a w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

Lista narzędzi, z których w obecnej sytuacji można skorzystać, tworzonych także przez rodzime podmioty, jest długa: Universality, Dzwonek. pl, Załap.pl, Nauczeni.pl, Live- Webinar, Clickmeeting itd. Są przeznaczone dla różnych grup odbiorców — pojedynczych klas, korepetytorów, organizatorów webinarów i e-szkoleń.

Uczelnie na platformie

Do grupy technologicznych firm wspierających e-naukę dołączyło Asseco Data Systems. Uczelniom daje sześciomiesięczny bezpłatny dostęp do Platformy Edukacyjnej Asseco. Narzędzie wykorzystuje infrastrukturę Operatora Chmury Krajowej. Platforma posiłkuje się też technologią Google Cloud i narzędziami komunikacyjnymi Google’a (wsparcie technologiczne zapewnia polski oddział tejże firmy). Umożliwia — podobnie jak inne platformy — prowadzenie zajęć z wykorzystaniem połączenia głosowego i wideo, przeprowadzanie egzaminów, udostępnianie materiałów edukacyjnych itp.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Część szkół wyższych ma doświadczenie w prowadzaniu zajęć metodą e-learningową, jednak dotychczas były one jedynie uzupełniającą formą dydaktyki — zaznacza Daniel Lala, wiceprezes Asseco Data Systems, odpowiedzialny za pion rozwiązań dla biznesu i edukacji.

— Narzędzie ma wszelkie atuty, aby uczelnie mogły na nim budować docelowe modele zdalnej nauki — twierdzi Dariusz Śliwowski, wiceprezes Operatora Chmury Krajowej.

W kryzysowej sytuacji błyskawicznie zareagowała także grupa osób związanych z Wydziałem Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego i utworzony półtora miesiąca temu spin-off Lecturus. Spółka pracowała nad e-platformą do komercyjnego udostępniania wybranych wykładów. Po dostosowaniu do obecnych warunków stała się ona bazowym kanałem komunikacji wykładowców ze studentami.

W zajęciach może brać udział do tysiąca użytkowników jednocześnie. Lecturus bazuje na technologii Cisco Webex (pracownicy Cisco również zaangażowali się w projekt).

— Kwestię nauczania zdalnego każdy wydział organizuje wewnętrznie, my natomiast jesteśmy otwarci na wspieranie i obsługę każdego nauczyciela — podkreślił Przemysław Zieliński, wiceprezes Lecturusa.

Administratorzy platformy nie wykluczają możliwości udostępniania jej innym uczelniom i szkołom.

Programowanie online

Kolejny przykład. Równy rytm pracy próbuje utrzymać Daftcode, organizator DaftAca-demy, czyli cyklu kursów technicznych.

„Nadchodząca wiosenna odsłona będzie inna niż wszystkie prowadzone od 2015 r.” — przyznaje firma w komunikacie.

Odbędzie się w formule webinarów, od strony technologicznej realizowanych ze wsparciem Chmury Krajowej. Inicjatywę promują także Politechnika Warszawska i Uniwersytet SWPS. Rozwiązania szuka także szkoła programowania InfoShare Academy — będzie budować własną platformę do zdalnego nauczania. Na jej rozwój otrzymała właśnie 2,2 mln zł z rynku venture capital.

— Szybko przeszliśmy w tryb kształcenia na odległość. Zdajemy sobie jednak sprawę, że prawdziwy e-learning to znacznie więcej niż połączenie wideo z wykładowcą — zaznaczył Andrzej Kiesz, prezes infoShare Academy.

Kryzys szkoleniowców

Dostępność narzędzi to jedno, drugie — ich znajomość. Sektor usług szkoleniowych jest przyzwyczajony do tradycyjnych form przekazywania wiedzy. Nie każdy więc, nawet jeśli sięgnie po cyfrowe narzędzia komunikacyjne, zdoła przekonać do nich odbiorców, a tym samym utrzymać działalność biznesową. Obecnie 33 proc. z 472 przedsiębiorstw przebadanych przez Polską Izbę Firm Szkoleniowych (PIFS) rozważa zmniejszenie poziomu zatrudnienia. 43 proc. spodziewa się problemów z wypłacaniem pensji, a 29 proc. — z rozliczeniami z dostawcami.

— Badanie zostało przeprowadzone tydzień po ogłoszeniu przez rząd założeń tarczy antykryzysowej. Zaproponowane rozwiązania są niewystarczające, a nasza branża znajduje się na równi pochyłej i nie tygodnie, ale dni dzielą ją od całkowitej klęski — mówi Piotr Piasecki, prezes PIFS.

Izba apeluje o „zwiększenie wymiaru wsparcia dla samozatrudnionych i mikrofirm”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Czytasz ten ważny tekst za darmo, wesprzyj nas! Zostań subskrybentem już od 7,90 zł/msc. przez 3 miesiące

Dołącz