Wielton (prawie) u celu

opublikowano: 20-11-2018, 22:00

Sprzedaż 25 tys. pojazdów i 2,4 mld zł przychodów — taki plan na 2020 r. ma producent naczep. Cel w z asadzie już osiągnął.

Wielton jest znany w ostatnich latach z tego, że co roku dokonuje znaczącego przejęcia. W tym roku kupił 75 proc. udziałów jednego z głównych brytyjskich wytwórców naczep — spółkę Lawrence David (25 proc. ma przejąć za kilka lat). Ponieważ do transakcji doszło w sierpniu, na razie wyniki firmy z Wysp nie są konsolidowane.

— Jeżeli skonsolidowalibyśmy pro forma przychody oraz wolumen sprzedaży naszej grupy i Lawrence David, mielibyśmy osiągnięte strategiczne cele — mówi Mariusz Golec, prezes spółki Wielunia.

Jedynym niezrealizowanym założeniem strategii byłby poziom marży EBITDA. Ta ma sięgnąć w 2020 r. 8 proc., tymczasem na koniec minionego kwartału wyniosła 7 proc. Formalna konsolidacja z brytyjskim producentem obniżyłaby ten rezultat, bowiem wchłonięta spółka Lawrence David ma marżę EBITDA wynoszącą około 4,5 proc.

— Dowieziemy założoną marżę EBITDA — zapewnia jednak prezes Wietonu.

Nie chce jednak mówić, czy w tym celu konieczna będzie kolejna akwizycja oraz czy Wielton prowadzi rozmowy na ten temat.

— Analizujemy ciekawe cele akwizycyjne — odpowiada Mariusz Golec.

W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku Wielton sprzedał prawie 13 tys. pojazdów , co przyniosło mu przychody przekraczające 1,45 mln zł. Oba rezultaty są znacznie lepsze niż osiągnięte rok wcześniej, choć udziały polskiej grupy w każdym z głównych rynków, na których jest obecna, spadły. Dotyczy to Polski, Francji oraz Włoch. Sytuacja poprawiła się w Rosji i Niemczech, jednak tam Wielon ma minimalny udział w rynku — 3,2 i 1,1 proc.

— Bardziej niż na udziałach rynkowych zależy nam na wyniku EBITDA — zapewnia prezes i dodaje, że w zeszłym kwartale był on znacznie lepszy, niż oczekiwał rynek.

Efektem tegorocznego przejęcia jest wzrost zadłużenia spółki. Na koniec września sięgnęło ono 319,5 mln zł, co spowodowało, że dług netto był ponad 2,4 razy większy niż wynik EBITDA.

— Deklarowaliśmy wcześniej, że chcemy utrzymać ten wskaźnik poniżej 2,5 i tak się stało — mówi Tomasz Śniatała, wiceprezes ds. ekonomiczno-finansowych, dodając, że bankowe kowenanty są na jeszcze wyższym poziomie.

Podkreśla również, że w obliczeniach nie uwzględniono zysków przejętej latem firmy Lawrence David.

— Gdyby wziąć je pod uwagę, to wskaźnik dług netto do EBITDA grupy wynosiłby 1,9-2 — dmówi Tomasz Śniatała.

Pierwsze półrocze przyszłego roku, zdaniem prezesa, nie będzie gorsze niż 2018 r. Na temat drugiej połowy roku nie chce się wypowiadać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Wielton (prawie) u celu